Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.10km
  • Czas 01:43
  • VAVG 30.35km/h
  • VMAX 58.20km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 228m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niewolne wolne + filmik

Wtorek, 12 maja 2015 · dodano: 12.05.2015 | Komentarze 11

Niby dziś szczęśliwy dzień, podczas którego nie muszę pojawiać się w pracy, ale z powodu innych obowiązków o żadnym dłuższym wypadzie nawet nie marzyłem. Tym bardziej, że mój organizm jest zaprogramowany w ten dziwny sposób przez jakiegoś tam konstruktora ludzkości, że słowo "wolne" jest rozumiane jako "spać. Długo spać" :) Tym bardziej, że wczoraj się zasiedziałem wieczorem przy pewnej rzeczy, ale o tym później.

Jak już udało mi się pokonać trudną drogę pomiędzy pościelą a podłogą i wyczarować kubek kawy to pomyślałem sobie, że nie ma zmiłuj - rower sam się nie wyprowadzi. Wiatr południowy i południowo-wschodni uświadomił mi, że nie będę musiał pchać się przez miasto, co zdecydowanie poprawiło mi humor. Plan był nieskomplikowany - pięć dych, najpierw przez Luboń i Wiry, potem Stare Puszczykowo, Mosina (Pożegowska obowiązkowo i poprawienie swojego czasu), tam zakręt na Rogalin, w nim nawrót i powrót przez Wiórek i Starołękę. Melduję posłusznie wykonanie zadania.

Dziś lekko zachwiała się w moich oczach pozycja Lubonia jako lidera w klasyfikacji "Ilość Kierowców Bez Mózgu Na Metr Kwadratowy". Powoli drepcze mu po piętach Mosina. Najpierw zjeżdżając z Osowej Góry wyskoczyła mi przed koło Pani z Tapirem na Głowie w samochodzie z tak pokiereszowaną blachą, jakby stłuczka była obowiązkowym elementem każdego wyjazdu. To, jak prowadziła spowodowało, że musiałem zachować o wiele bezpieczniejszą odległość niż zazwyczaj, choć w tym wypadku sugerowany byłby co najmniej kilometr :) Chwilę potem, za zakrętem na skrzyżowaniu w Mosinie w kierunku na Rogalinek wymusiła pierwszeństwo wyjeżdżając z podporządkowanej kolejna paniusia, jakby w ogóle mnie nie widząc. I tu miała szczęście, bo dziesięć metrów dalej stał radiowóz, ale podczas interwencji, więc rozmawiający z kimś policjant na mój gest pokazujący ilość zwojów mózgowych kierującej tylko porozumiewawczo mnie pozdrowił, jakby mówiąc "widziałem, widziałem...".

A teraz to, nad czym siedziałem wczoraj do późna. Reminiscencja z jednego z moich majowych wypadów po górkach. A konkretnie podjazd pod Michałowice i zjazd przez jeleniogórski Jagniątków do Sobieszowa. Trasę gorrrrąco polecam :)






Komentarze
Trollking
| 10:48 czwartek, 14 maja 2015 | linkuj Jakbyś usiadł na tym moim góralu dopiero byś zobaczył co to horror :) klasa F to mało powiedziane :)
rmk
| 08:45 czwartek, 14 maja 2015 | linkuj Rogi na kierownicy dodają grozy filmikowi. Horror klasy B ;))
Trollking
| 10:02 środa, 13 maja 2015 | linkuj To na pewno tylko i wyłącznie ten klimat :D
Walery
| 08:28 środa, 13 maja 2015 | linkuj W tej Alasce, to ja niby też byłem, ale nic z tego nie pamiętam :) Jakieś dziwne izotoniki tam mają, albo górski klimat amnezji stosowanej służy :)
Trollking
| 21:47 wtorek, 12 maja 2015 | linkuj Od zawsze wiedziałem, że jestem mistrzem motywacji :)
lipciu71
| 21:44 wtorek, 12 maja 2015 | linkuj Dziękuję. Pozostanę przy piwku które właśnie piję i oglądaniu Wyścigu dookoła Kalifornii. Piękne słoneczko tam mają.
Trollking
| 21:39 wtorek, 12 maja 2015 | linkuj Zapraszam kiedyś na wypad w góry, sam to poczujesz :) Wstępnie w ramach treningu możesz aktualnie (2015-05-12, godz.23.39) wyjść na dwór i pokręcić w burzy i wichurze. To jest właśnie ta przyjemność. Że wróciłeś żywy :)
lipciu71
| 21:14 wtorek, 12 maja 2015 | linkuj Gdzie ta radocha z podjazdów? Gdzie????
Trollking
| 16:57 wtorek, 12 maja 2015 | linkuj Walery, w "Alasce" nigdy nie byłem, pewnie to życiowy błąd, nie wiem czy do nadrobienia :) Teatr Nasz jak najbardziej znam, a nawet byłem na jego jubileuszu w Jelonce, choć szczerze mówiąc nie do końca to mój typ humoru. Ale wspierać - wspieram :) Dziękuję za miłą opinię!

Dariusz, kusić kusi. Ale telepać się przez pół Polski z rowerem mi się nie uśmiecha. Kiedyś często tak robiłem i swój limit wykorzystałem. Ten mój stary góral zawsze czeka, a ja czekam aż kiedyś rozpadnie mi się na pół. Co do zjazdów - zapraszam, ale podjazdów nie daruję, to jest cała radocha :)
lipciu71
| 13:00 wtorek, 12 maja 2015 | linkuj Nie kusi żeby kiedyś tam zabrać szosę? Mnie by kusiło tak pozjeżdżać. Do podjazdów bym wynajął busa hehe.
Walery
| 11:12 wtorek, 12 maja 2015 | linkuj Gdyby było za gorąco, to zawsze można wpaść w Michałowicach do Alaski na izotonika, a później zrelaksować się w teatrze:) Tak, tak... Jest tam teatr:) A co do sera, to jakie góry - taki ser ;) Fajny film :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa jestb
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]