Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 53.40km
  • Czas 01:43
  • VAVG 31.11km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 163m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zadupiu. Wyrafinowanym

Czwartek, 9 kwietnia 2015 · dodano: 09.04.2015 | Komentarze 8

Oj, potrzebowałem oddechu. Nie oznacza to, że mam jakieś problemy z tą dość przydatną czynnością fizjologiczną, a po prostu miałem dość miasta, a już na pewno jazdy po nim. Od poniedziałku też wyłączyła mi się funkcja "przyjemność z jazdy". Chyba po raz pierwszy w życiu.

Dlatego niezmiernie ucieszył mnie dzisiejszy prognozowany kierunek wiatru - po prostu, bez kombinowania południowy. No i git. Pozostało jedynie pokonać Luboń, Puszczykowo i Mosinę, żeby znaleźć się na Kompletnym Zadupiu, czyli na trasie do Krajkowa. Tam naprawdę kończy się świat. Dosłownie. Koniec asfaltu i bez roweru MTB ani rusz. A psy, że tak kulturalnie powiem, dupami szczekają. Konkretnie jeden, puszczone na samowolkę po wsi wielkie bydlę, 95% boksera, 5% mixa innych ras. Na szczęście chyba nie z tych, dla których rower stanowi niezbędny element diety, więc udało mi się go minąć z duszą na ramieniu, ale jednak w całości.

Jako że trochę mi brakowało kilometrów do pięćdziesięciu to wracając postanowiłem jeszcze skręcić w (o dziwo, bo myślałem, że byłem już w tym kierunku wszędzie) drogę na Sowinki. Kurde, jak tam jest fajnie! Kolejna wiocha z zawiniętym asfaltem, wszędzie bocianie gniazda (jeszcze niezamieszkane) - o tak, takie widoki były mi potrzebne. Zupełnie odpadłem przy widoku tej chaty, którą w ciemno biorę we władanie. Jeśli ktoś zna właściciela to już może szykować namiary i umowę cesji.

A w Krajkowie na samym końcu samego końca przywitało mnie takie "coś". Chyba toto katolickie, ale mi bardziej kojarzy się z islamistami... Ekumenizm w nowym wydaniu?

Wracając już przez cywilizowane obszary obserwowałem z ciekawości zachowanie kierowców. I co z tego, że ja standardowo praktycznie na stójce przy każdym czerwonym, przepuszczone autobusy z wysepek, piesi etc., a puszkarze? Czerwone? Co to? Żółte? Wczesne zielone. Droga podporządkowana? Nie istnieje. A pewnie i tak kolejny mandat czekał będzie właśnie na mnie...

Żeby nie marudzić - lekko odżyłem :)





Komentarze
Trollking
| 21:08 czwartek, 9 kwietnia 2015 | linkuj Dziękuję, ale to zasługa skrzywionej prawej manetki. Stałem się bardziej aerodynamiczny :P
rolnik90
| 20:21 czwartek, 9 kwietnia 2015 | linkuj Ładnie zapierdalasz tzn niezła średnia;-)
Trollking
| 19:13 czwartek, 9 kwietnia 2015 | linkuj Mówisz - masz :)
Trollking
| 18:56 czwartek, 9 kwietnia 2015 | linkuj Jurek - o, nie wiedziałem :) podobno niestety jest w nieciekawym stanie... Ostatnio widziałem go jakieś dwa lata temu po koncercie charytatywnym na rzecz jego fundacji, podczas odwiedzin w garderobie artystów, jego i moich znajomych. I już słabo wyglądał :( pozostaje życzyć zdrowia...

Dariusz - nie mam defibry... Mogę brać za to scyzoryk albo otwieracz do piwa :)
lipciu71
| 18:08 czwartek, 9 kwietnia 2015 | linkuj Chatka faktycznie fajna.

Jak masz jakieś kłopoty fizjo. ... to może zabrać defibrylator na wyjazd?
Jurek57
| 17:55 czwartek, 9 kwietnia 2015 | linkuj Nie znam właściciele tej chałupy.Ale jego sąsiad z naprzeciwka to Bogdan Smoleń ! :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa nages
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]