Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.00km
  • Czas 01:45
  • VAVG 29.71km/h
  • VMAX 47.20km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 157m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Móc to nie spać

Sobota, 4 kwietnia 2015 · dodano: 04.04.2015 | Komentarze 22

No proszę. Jednak jak się nie chce to można. Tak, nie chce. Bo nijak nie da się połączyć mojej skromnej osoby z chęcią zrywania się na nogi o 6:30 rano w przedświąteczną sobotę. Ale z racji na to, że większość długich urlopów miewam wolnych, trzeba się było kiedyś poświęcić i ruszyć swój tyłek na poranny dyżur w robocie. Jedyną zatem szansą na pokręcenie była ta oto kosmiczna godzina, a w sumie 30 minut później.

Warunki były idealne jak na wiosnę. Minus jeden na termometrze. Chłodny. narastający wiatr z kierunku: w pysk, a następnie w pysk. Śliski asfalt. Zamarznięte kałuże i lód po nocnych opadach, przez które jak wczoraj sądziłem w ogóle nie uda mi się dziś wyjechać. Czego chcieć więcej? :) Oj, namęczyłem się dziś jadąc tę "rybkę" przez Luboń, Komorniki, Trzcielin, Dopiewo, Dąbrówkę i Skórzewo. Ale jednak liczy się fakt, że swoje wykręciłem, choć jadąc ostrożnie i zachowawczo.

Na drogach pusto i cicho, załączyłem sobie więc mentalne relaksacje uszne. W jedną stronę nowy album Afro Kolektywu, w drugą "Cyniczne córy Zurychu" Artura Andrusa. Miałem komplet. I potem się dziwić, że ludzie się na mnie gapią jak jadę z debilnym bananem na ryju... :)





Komentarze
Trollking
| 15:15 niedziela, 5 kwietnia 2015 | linkuj Się nie wypowiem, bo nie jadam. Ale życzę smacznego :)
lipciu71
| 22:25 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj ...i żelki też. Na powrót.
Trollking
| 21:58 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj Fajnie, przejmiemy Twój prowiant :)

Daj znać na granicy ZSRR-CHRL, wyślemy posiłki :)
lipciu71
| 21:32 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj Sarepska - amo primo intuitu.



Podpisano: mądrala wujek Google ;-)
Trollking
| 21:13 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj ...i potem się dziwić, że tak chętnie wzdłuż morza na wschód będziesz podążał.

Aj dont hew eni kłeszczyns!! :)
Trollking
| 21:03 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj OK. Kumam.

- Co wiesz o Piekielnej???

- Nic.

- Jak to NIC???

- Błagam!!!! Nic!!!

- ....

Zwłokami zajmie się pewnie IPN, ale ma się te wtyki.

Bóg! Honor! Musztarda!
lipciu71
| 20:53 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj Ćśśśś bo jeszcze się dowie, zasmakuje, a potem stój w kolejkach jak się wszyscy dowiedzą jakie to dobre i gdzie można kupić. Od teraz pełna konspira.
Trollking
| 18:58 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj ...ani w Almie. I generalnie wszędzie w WLKP :)
lipciu71
| 18:49 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj W takim razie nie podpowiadam, że można obie kupić w Chacie Polskiej. Nie pisnę na ten temat ani słowa.
Trollking
| 17:57 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj Dariusz, sorry, ale Piekielna będzie zawsze lepsza o jeden. Do nieskończoności :)

Norbert, no widzisz jaka motywacja do odwiedzenia Poznania? :)
lipciu71
| 17:47 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj Z racji tego, że stąpacie po tej ziemi krócej niż ja, wybaczam brak waszej fachowej wiedzy w tym temacie. Jedyna słuszna musztarda to Sarepska z Pegaza. Kupuję w litrowych słoikach hehe.
Trollking
| 17:35 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj Norbert, grzeszysz... prawdziwa jest tylko jedna: Piekielna marki Pegaz.

Mamy święta, więc grzech uznaję za niebyły ;)

Są nawet fora na ten temat: http://chilihead.pl/viewtopic.php?f=15&t=867
lipciu71
| 17:06 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj Odnośnie skrytożerców: mam musztardę ;-)
Trollking
| 16:44 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj Norbert, rozumiem, że jak w każdym normalnym domu i u Ciebie istnieją tajne siły walczące z pedałowaniem 7 dni w tygodniu? Cholerne krasnale! :)

Dariusz, ten młodzieniec z każdym dniem od miliardów lat staje się coraz wredniejszy. Nikomu się śmierci nie życzy, ale, ale... :)
lipciu71
| 16:17 sobota, 4 kwietnia 2015 | linkuj Wiatr narastał, narastał i wyrósł na młodego, małego, silnego wicherka. Normalnie zdrowy i zadowolony z siebie młodzieniec - znaczy się wiaterek, ten nasz pan i władca.

Norbert masz jakieś mgliste podejrzenia co do budzikowego kata?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa yciep
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]