100% PL

Niedziela, 15 lutego 2015 · Komentarze(8)
Generalnie zazwyczaj ciężko u mnie bywa z patriotycznymi porywami czy objawami narodowej dumy. Ale są dni, kiedy to, że urodzono mnie Polakiem udowadniane mi jest czy chcę czy nie chcę, a nawet ja sam się do tego przyczyniam wybierając trasę do jazdy rowerem.

Po kolei - najpierw wiatr, który spowodował, że jak przeciętny Rodak w niedzielę rano czułem się nieźle zawiany. Co prawda żadnych wichur dziś nie było, ale na DK92 na otwartych przestrzeniach między Poznaniem, Swarzędzem a Kostrzynem fragmentami pomiatało mną zacnie. To, że jechałem w kierunku stolycy, i to częściowo ulicą Warszawską tylko potwierdza, że duch narodowy nade mną czuwał.

Kształt trasy chyba mówi sam za siebie. Nie wyjeździłem dziś jedynie Helu, ale jak wiadomo okolice Wolnego Miasta Gdańsk niekoniecznie związane są z żywiołem tylko polskim. Mam nadzieję, że to mnie tłumaczy i nie doczekam się pikiety ONR-u pod oknem :) Trafiłem też, jak to w niedzielę, na obowiązkowy element polskości, czyli wizytacje kościelne, jakże by inaczej, na czterech kółkach. Tak więc co wiocha to korek.

A co na koniec? Oczywiście przygoda z DDR-em made in Poland.

Ten biały dywanik to nie piasek wysypany w celu zwiększenia bezpieczeństwa rowerzystów na ścieżce. To rozwalone na całej szerokości szkło, leżące przy Hetmańskiej od co najmniej trzech-czterech dni. Codziennie obserwuję jedynie przechodzące przez jego taflę ślady kół i zastanawiam się ile osób tak jak ja zdążyło zejść z roweru i przeskoczyć nad tym pieszczoszkiem. A ile nie zdążyło.

Tak, to zdecydowanie był typowo polski trip. Razem ze średnią, która jest wybitnym przykładem tego, co lubimy najbardziej, czyli zwycięskiej porażki :)

Komentarze (8)

Hehe, Kamil, byłeś szybszy z tym skojarzeniem o jakieś 1,5 sekundy :)

Trollking 20:48 niedziela, 15 lutego 2015

Hmm, najbliższa z tego co wiem jest w Antoninku, ale wiało mocno, więc... :)

Trollking 20:47 niedziela, 15 lutego 2015

Z Antoninka przywiało :P

kamilzeswaja 20:46 niedziela, 15 lutego 2015

Sądząc po ilości tego badziewia leżącego na drodze, to gdzieś w pobliżu musi być huta szkła :)

lipciu71 20:36 niedziela, 15 lutego 2015

Kamil - kiedyś miałem podobnie i od tego czasu nie ryzykuję i schodzę z roweru. Tym bardziej poruszając się szosówką - tam nie ma miejsca na ryzyko niestety z powodu rodzaju opon. A Starołęcka i jej okolice to moje neverending story w temacie jednej z dwój najgorszych części Poznania (zaraz obok Obornickiej)...

Jurek - kierunek bardziej na Prusy Wschodnie, ale w sumie racja :)

Remik - nie mam pojęcia. Ten podjazd na ddr jest zdecydowanie za daleko od ulicy, do tego na górze są barierki i jeszcze kawałek tej ścieżki. Coś mi się wydaje, że to zasługa jakiegoś samochodu służb miejskich, bo nie raz tam widziałem jak sobie chłopaki parkują tam jakieś dziwne stwory do naprawy np. latarni...

Trollking 20:04 niedziela, 15 lutego 2015

Te szkło to rozbita szyba samochodu czy co?

rmk 19:47 niedziela, 15 lutego 2015

Fakt ! Hel ciągnie do rzeszy ... :-)

Jurek57 19:40 niedziela, 15 lutego 2015

Kiedyś na Starołęce wjechałem w takie szkło. Niby laczka nie chwyciłem i dojechałem do domu. Ale jeden odłamek tak mi się wbił w klocek opony, że nie było go widać, a laczka chwytałem później co 50 km.

kamilzeswaja 19:39 niedziela, 15 lutego 2015
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa eczep

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]