Bałwanek

Wtorek, 3 lutego 2015 · Komentarze(17)
Tak, bałwanek. Tak wyglądałem gdzieś w końcówce dzisiejszego treningu. Wyjeżdżałem w słońcu, wracałem wśród śniegu z deszczem, początkowo słabiutkim, potem już całkiem konkretnym. Pięknie ośnieżony omijałem wszelkie przydrożne szkoły i przedszkola, coby jakieś małe tałatajstwo nie zaczęło mnie gonić w celu zainstalowania marchewki na nosie i węgielków na oczach :)

Znów nie udało się wycisnąć dobrej średniej, częściowo z powodu śliskiej nawierzchni i ostrożnej jazdy, częściowo z powodu mocnego wiaterku, a częściowo z powodu... funduszy unijnych. Tak nam się PKP rozbisurmaniło z ich wykorzystywaniem, że zafundowało mi kolejny objazd - tym razem spowodowany budową wiaduktu nad przejazdem kolejowym w Mosinie. Tym samym mam komplet - podczas ruszania z domu czekam na mijankach spowodowanych podkopem pod torami, a tam - nadkopem nad nimi. Sytuacja mnie lekko zaskoczyła, bo wiedziałem, że planują tam jakieś prace, ale że zamkną cały przejazd? Zapytałem grzecznie więc panów robotników jak przedostać się na drugą stronę, na co uzyskałem równie miłym tonem: "a tu ma pan przejście, śmiało". Podziękowałem, ruszyłem z rowerem na plecach i poczułem się jak hobbit na granicy Shire i Mordoru - trzy zwodzone mostki, przepaście, czterokołowe potwory dokoła... Jakoś udało się osiągnąć wymarzony drugi brzeg, ale zmieniłem lekko trasę, żeby nie fundować sobie powtórki i zrobiłem kółko od szubienicy przez Żabno, Grzybno i Pecnę. A w Mosinie mój "ulubiony" DDR - znów zwycięski, bo pokonany w jednym kawałku.

Z dobrych newsów - Rowerowy Poznań mi napisał, że poszło pismo do ZDM-u w opisywanym też przeze mnie temacie kartofliska na Hlonda. Oby skuteczne!

Komentarze (17)

Norbert - no telenowelę. Lub film akcji - jest wszystko, walka, nienawiść (hejty), zwroty akcji, obserwatorzy, aktorzy drugoplanowi... :)

Trollking 18:33 czwartek, 5 lutego 2015

Te akurat nie były moje, ale zgrabnie zgrała się ich relacja i moje żale :) a tak w ogóle to całkiem pożyteczne stowarzyszenie.

Trollking 18:31 czwartek, 5 lutego 2015

Są na ich stronie Twoje fotki z Hlonda :) Poczytam sobie co tam piszą, może będę zaglądał jak mnie zaciekawią :)

rmk 15:48 czwartek, 5 lutego 2015

Dariusz - też śledzisz jak widzę telenowelę z Norbertem jako podmiotem lirycznym. Ciekawa lektura :) co do baloników to osobiście nigdy nie miałem okazji, ale pamiętam, że raz kazano mi chuchnąć gdy jechałem rowerem. Miałem dziką satysfakcję, że akurat wracałem z obiadu, który obfitował w czosnek :)

Remik - są głównie aktywni na fb, ale też tu: http://rowerowypoznan.pl/. Polecam :)

Trollking 15:18 czwartek, 5 lutego 2015

A co to takiego ten Rowerowy Poznań?

rmk 09:15 czwartek, 5 lutego 2015

Norbert czytałem, że trafiłeś w BS na niezłego wielbiciela. Ręce opadają gdy się widzi takich sfrustrowanych przedstawicieli gatunku. A nawet jeśli, to co jest złego w tym, aby w słoneczny dzień wypić browarka i pojeździć sobie po lesie i co komu na forum do tego?
Tomasz to Ty jeszcze pamiętasz baloniki do dmuchania? Ja to jeszcze się na to załapałem, ale teraz to już chyba tylko w muzeum, bo diabelska elektronika wszystko wypiera.
A teraz na trzeźwo idę pobiegać ;-)

lipciu71 08:40 czwartek, 5 lutego 2015

Gorzej jak Cię policja zatrzyma, każe dmuchać w balonik, a tu zero. I weź wytłumacz, że jesteś pijany!!! :)

Trollking 23:07 środa, 4 lutego 2015

...i produkuje alkohol wysokoprocentowy?

W złą stronę podąża ten blog, w złą stronę, powiadam... :)

Trollking 22:30 środa, 4 lutego 2015

Wszystko krąży wokół alkoholu, a teraz jeszcze "meta fizyka", która nie wiadomo ile ma wysokości, ale wiadomo że jest za wysoka. Pewnie w starym budownictwie mieszka fizyk ;-)

lipciu71 21:48 środa, 4 lutego 2015

Na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć :) za wysoka metafizyka jak dla mnie.

Trollking 21:14 środa, 4 lutego 2015

Tylko po co tyle czekać :-)

lipciu71 20:00 środa, 4 lutego 2015

Parę lat na denaturacie i sam z siebie bym taki miał :)

Trollking 19:48 środa, 4 lutego 2015

Czerwony kinol by Ci dodał koloru na zimowych fotkach ;-)

lipciu71 17:40 środa, 4 lutego 2015

Tu już też regularna zima - jutro więc na 99,9% też u mnie przerwa :/

Dzieci? Nie tyle nie lubię ile mnie irytują. Nie mam instynktu "prodziecięcego", nie czuję sympatii dla małych berbeci i uroczych maluszków. Dzieciństwo to dla mnie etap życia przed dorosłością, pewnie najszczęśliwszy, ale w żaden sposób nie wywyższany przeze mnie ponad inne. I nie, nie skrzywdziły mnie, prócz standardowego wzajemnego dawania sobie po ryju w szkole :) Zdecydowanie wolę zwierzęta :)

Trollking 21:00 wtorek, 3 lutego 2015
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa jlrek

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]