Czar Teściowej

Wtorek, 6 stycznia 2015 · Komentarze(7)
Ja rozumiem, że święto, że ludzie chcą odpocząć itp. Ale do dziś nie jestem w stanie dojść do tego jakie ciemne moce zatrudniła i ile many piekielnej zużyła moja osobista Teściowa, żeby przelobbować sobie dzień wolny od pracy w swoje urodziny :) Skutkuje to co roku tym, że nie ma jak się wykręcić od obowiązkowej kurtuazyjnej wizyty z życzeniami, zazwyczaj ustawianej na delikatnie popołudniowe godziny, co - idąc dalej - powoduje, że żeby wyjść na rower muszę się zwlec w miarę wcześnie. I tyle mam z odpoczynku.

Wczoraj pogoda zaskoczyła wszystkich, a już na pewno synoptyków, którzy obiecywali słoneczko, a załatwili śnieżycę. Dziś było już lepiej, choć mokrawy asfalt w połączeniu z lekkim przymrozkiem nie zachęcał do szaleństw - tym bardziej rano. Początkowo nie byłem nawet pewien czy ruszać szosę czy uruchomić crossa, ale koszmarny stan napędu w tym drugim skutecznie mnie przekonał, że aż tak niebezpiecznie nie jest :)

Jechałem, bo obiecałem rozsądek, powolutku, bez przyspieszeń, zwalniając na każdym zakręcie i skrupulatnie omijając białe placki z kawałkami śniegu i lodu. Oczywiście najgorzej - co chyba nie dziwi - było na DDR-ach, więc omijałem je jak tylko mogłem. Sprawy nie ułatwiał też wiatr, już na szczęście nie tak koszmarny jak ostatnimi czasy, ale męczący o tyle, że przez 2/3 z gatunku "wmordewindów", do tego dujący non stop. Trasa - dawno nie odwiedzany wschód: Krzesiny, Tulce, kółeczko w Nagradowicach i powrót praktycznie swoimi śladami, z obowiązkowym stopem na torowisku na Starołęce.

Swoje zrobiłem, spokojnie, krok po kroczku. Albo bardziej pedał za pedałem. Lżejszy kawałek dnia za mną, czas na ten drugi.

A w sumie to Teściową mam fajną, żeby nie było :)

Komentarze (7)

No a jak! :) żeby nie było - o winie Czar Teściowej tylko słyszałem, jakieś 15 lat temu. Nigdy nie konsumowałem :)

Trollking 22:18 wtorek, 6 stycznia 2015

Wykwintnie :-))))

grigor86 21:52 wtorek, 6 stycznia 2015

Dobrze, że to teściowa zazwyczaj nie upadla, a wino nie odstrasza :)

Trollking 21:13 wtorek, 6 stycznia 2015

Jurek - nie każda. Ale często pojawia się piwko jako znieczulacz :)

Dariusz - jakbym wypił to, co na zdjęciu to bym był gotów się nawet z Tobą zgodzić :)))

Trollking 20:27 wtorek, 6 stycznia 2015

Faktycznie fajną masz teściową i w dodatku jaką uśmiechniętą ;-)

lipciu71 19:54 wtorek, 6 stycznia 2015

Każda taka ustawka zawsze kończy się alkoholem ... ? :-)

Jurek57 19:54 wtorek, 6 stycznia 2015
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa owyte

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]