Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 53.20km
  • Czas 01:52
  • VAVG 28.50km/h
  • VMAX 47.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 79m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Luka

Czwartek, 18 grudnia 2014 · dodano: 18.12.2014 | Komentarze 3

"My name is Luka" - wciąż śpiewa sobie zapewne w radiach Suzanne Vega ("zapewne", bo mam alergię na stacje radiowe typu Zet, RMF i inne Eski i nie jestem w stanie tego zweryfikować). Luka dziś trafiła się i mnie (a w sumie trafił, bo podmiotem lirycznym, o czym pewnie mało kto wie, jest chłopiec, ofiara przemocy domowej). A konkretnie luka pogodowa. O 7 rano padało, o 9 już nie, więc mogłem startować, jak to często ostatnio bywa na crossie. Wyszedł ze mnie po raz kolejny niewierny Tomasz, bo nie sądziłem, że dziś mi się jednak uda. A tu niespodzianka. Przepraszam za urażenie uczuć religijnych co poniektórych :)

Wiatr jeszcze się aż tak nie rozkręcił, ten koszmar czeka nas podobno od jutra (w tym znów deszcz, deszcz i deszcz), ale wiało już całkiem całkiem, co na otwartej przestrzeni nieźle mnie zmęczyło. Rozhuśtać to moje bydle było niezmiernie ciężko, ale za to na "samochodzikowej" trasie przez Wiry, Komorniki, Trzcielin i Dopiewo znów odczułem błogosławieństwo szerokich opon i amora, niwelujących atrakcje "ogólnodrogowe".

Testowałem dziś sobie nowy licznik, który nabyłem po kosztach, jako że mój dotychczasowy przy crossie odszedł na łono Abrahama, po chyba czterech latach. Pogrzebu mu nie zrobiłem i nie zrobię, schowam do szuflady za zasługi, których miał co niemiara. Aktualnie nabyłem Sigmę 700, bo jest niedroga i ma funkcje, które mi w zupełności wystarczają, Jestem jednak lekko zawiedziony jednym faktem - średnią pokazuje co pół kilometra. Trochę to głupie, bo konkretną wartość trzeba sobie wyliczyć z czasu jazdy. No ale cóż, nie spodziewałem się cudów.






Komentarze
Trollking
| 21:31 czwartek, 18 grudnia 2014 | linkuj Remik, no dziwne, ale cóż, na szczęście nie mam takiego w szosie :)

Norbert - dziś tak musiałem robić. Ciekawie jest dociskać średnią przez kilka-kilkanaście minut aż z 27,5 zrobi się 28. A potem już nie wiesz i tak co i jak :)
rmk
| 21:18 czwartek, 18 grudnia 2014 | linkuj O czymś takim jak średnia co pół kilometra jeszcze nie słyszałem. Dziwne to :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa mpotk
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]