Lost - zagubiony

Środa, 3 grudnia 2014 · Komentarze(7)
Każdy - nawet ja!!! - ma czasem dzień wolny. Taki cud zdarzył mi się właśnie dziś, a plan na jego spędzenie nie był skomplikowany, choć na wszelki wypadek zanotowałem sobie gdybym czegoś zapomniał: 1. wyspać się, 2. wyspać się, 3. trochę (tylko trochę) pokręcić. Wszystkie trzy punkty zaliczyłem, choć zdecydowanie najprzyjemniejsze były dwa pierwsze :)

Co do "trójeczki". Wiatr się już na szczęście chwilowo uspokoił, ale niestety wciąż był ze wschodu, co od jakiegoś tygodnia odbija mi się rowerową czkawką. Postanowiłem więc w ramach walki z nudą zdobyć nieobjechany jeszcze o dziwo nigdy przeze mnie przyczółek pomiędzy Siekierkami a Tulcami, zaliczając wiochy Trzek i Kleszczewo. Rzeczy dokonałem, ale mówiąc szczerze stało się coś, czego bym się po sobie nie spodziewał - pogubiłem się! Wszystko przez trzy albo cztery ronda, każde stworzone na obraz i podobieństwo dziarskiego, rozbudowanego słoneczka z maksymalną ilością promyków, czyli zjazdów, opisanych przed drogowców z grubsza wedle zasady "jesteś w Warszawie, chcesz się dostać do Pragi, więc napiszemy ci tylko, że masz kierować się na Rzym". Raz wylądowałem w kartoflisku, czyli "drodze" na Bylin, a gdy się cofnąłem to trafiłem do centrum Kleszczewa, gdzie... się pogubiłem, bo tym razem oznaczenia żadnego nie było. W końcu się wkurzyłem, wyjąłem telefon i dzięki dobrodziejstwu zwanego gps-em trafiłem na właściwe szlaki. Za to teraz mogę już zostać licencjonowanym przewodnikiem, choć chyba ten zawód już papierów nie wymaga.

Wróciłem już klasycznie przez Tulce, zapodając sobie nową płytę Maleńczuka - "Tęczowa swasta". I muszę przyznać, że znów zacząłem w niego wierzyć, bo wraca do dobrej, kontrowersyjnej formy, a dziś przypomniało mi się za co jako bachor w liceum uwielbiałem jego muzę i teksty w wydaniu Homo Twista. Polecam, dobra, naprawdę dobra płyta.

Komentarze (7)

Pewnie gdybym kojarzył go tylko z ostatnich dokonań to też bym nie trawił. Ale byłem fanem Homo Twista w głębokich latach 90. i mam sentyment :)

Trollking 18:10 czwartek, 4 grudnia 2014

Ja nie lubię Maleńczuka. Sam nie wiem dlaczego ale go nie trawię. Ot, tak po prostu :)

rmk 17:07 czwartek, 4 grudnia 2014

Norbert - znajdź sołtysa trzeźwego w południe... Pogratuluję :P

Jurek - czyli...? Bo z Maleńczukiem gadałem może ze dwa razy po koncertach i źle nie było. Więc czekam na smaczek :)

Trollking 21:01 środa, 3 grudnia 2014

Faceci po 50+ sporo widzieli i słyszeli ... :-)

Jurek57 20:54 środa, 3 grudnia 2014

A cóż takiego Ci zrobił? :)

Trollking 19:53 środa, 3 grudnia 2014

Z Maleńczukiem ostatnia miałem "na pieńku".
Ale idę posłuchać ... może się wytłumaczy ... ?

Jurek57 19:41 środa, 3 grudnia 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa kojni

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]