Null
Piątek, 28 listopada 2014
· Komentarze(2)
Stało się - ktoś w końcu otworzył tę cholerną lodówkę, do tego zapomniał zamknąć drzwi i jest przeciąg. I to jaki! Wschodni wiatr non stop powyżej 20 km/h plus temperatura w okolicach zera - taka mnie dziś pieszczota ze strony pogody czekała. Ubrany na cebulę jakoś zrobiłem tę "V-kę" przez Krzesiny, Tulce do Siekierek i z powrotem, ale każdy ruch służył tylko temu, żeby było już bliżej końca. No bo jak nie pada, do roboty mam na popołudnie to przecież w domu siedział nie będę. Psychika mi nie pozwala. Tak samo jak na pójście póki co na siłownię, choć chomik tradycyjnie tej zimy w końcu mnie kiedyś i tak dopadnie.
Z plusów - widziałem dwóch rowerzystów! Na trasie! Nie pod monopolowym :)
Z plusów - widziałem dwóch rowerzystów! Na trasie! Nie pod monopolowym :)








