Dziś zrobiłem sobie lekki back to the past, bo postanowiłem sprawdzić jak wygląda sytuacja na remontowanym od ho ho ho asfalcie w Głuszynie, a przy okazji zrobić klasyczne jeszcze jakiś czas temu kółko przez Koninko, Dachową, Krzyżowniki, Tulce i Krzesiny. Spodziewałem się, że będzie gorzej - mijanka była tylko w dwóch miejscach, asfalt już częściowo odnowiony, choć były i znane momenty elementów wulkanicznych. No cóż, pewnie za jakieś dwa-trzy lata już się to wszystko skończy i całość będzie przejezdna :) Jechało się spoko, ale nie poszalałem ze speedem, bo niestety zaczęły odmawiać posłuszeństwa ostatnie z możliwych zębatek, dwa razy mi tak przeskoczyło przy ruszaniu, że bym zęby stracił.
Pojechałem więc do zaprzyjaźnionego rowerowego obczaić co za ile. To ten... po podsumowaniu nie wiem czy nie lepiej jak kupię sobie nowe Ferrari :) nie wiedziałem, że części do szosy są takie drogie! A wymienić niestety muszę wszystko skoro nie dbałem - korbę, kasetę, łańcuch... Mądry Polak po szkodzie. Zapewne w kolejnym tygodniu pożegnam się na jakiś czas z szosą i poleci ona na serwis.
Komentarze (8)
Dziękuję - myślę, że skorzystam :) Niech ten rok będzie ostatnim w temacie serwisu, choć ten mój wspieram za zaparcie na trudnym dębieckim terenie, bo nie raz pomogli mi działając po kosztach.
Obczaiłem Cyklotur, na siłę by się ceny zgadzały. Ale, kurczę, ja jestem jak kierowca samochodu służbowego - eksploatuję na maxa i potem się martwię. Mój błąd, ale niestety jako zaparty humanista nie potrafię zostać mechanikiem, który będzie demontował łańcuch co jakiś czas :) a wymianę korby zawsze robiłem pro forma w mtb, tylko że to mniej kosztowało. Do tego już zamówiłem części w serwisie, więc jedynie co mi pozostaje to za rok zakupić je inaczej i poprosić Cię o pomoc za rok jeśli dysponujesz sprzętem do wymiany tego ustrojstwa :) pozdrawiam!
Ceny wg Cykloturu (odpada przesyłka) kaseta HG 50 9 rzędowa 85zł łańcuch hg53 37zł. Koronka korby 53 (blat) bo po co wymieniać całą korbę? wg cen z allegro od 20 (używki w dobrym stanie) do 70złnowe. Sam jeżdżę na takim secie od prawie 20 kkm i nie narzekam na jakieś szybkie zużycie. Grunt to co 1 kkm przeczyścić i naoliwić. Różnice pomiędzy tą grupą a wyższymi są tylko w wadze (kasety) i sposobie wykończenia ogniw (łąńcuchy) Materiał - a więc trwałość jest ta sama.
Hmmm, praktycznie dwa razy więcej. Ale strasznie tanio Ci wyszło - jak to możliwe? Ja wybierałem osprzęt typowo pod szosę, odrzucając wszystko co dedykowane mtb. Do tego korba i łańcuch... Hmm. Patrzyłem też potem jako laik po sklepach w necie i taniej nie widziałem. Zresztą muszę mieć sprzęt, który wytrzyma moje zakatowywanie roweru przez kolejny, bo ze mnie dupa nie serwisant :)
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"