Zwykłość
Sobota, 30 sierpnia 2014
· Komentarze(0)
Dziś sobota, czyli u mnie... normalny dzień pracy. Co oznacza konieczność wczesnego kursu, jednak ma to swój plus - jest w miarę mały ruch, za to otwarta od ziewania gęba okazuje się mało aerodynamiczna :)
Co to dużo opowiadać - fajnie mi się, praktycznie jak zwykle na trasie "kondomika", jechało. W uszach Stephen King z kolejnym opowiadaniem, przede mną i za mną spokój, mogłem poszaleć, więc średnia wyszła całkiem dobra.
Jutro z pogodą zapowiada się kicha, nie wiem czy uda mi się popedałować.
Co to dużo opowiadać - fajnie mi się, praktycznie jak zwykle na trasie "kondomika", jechało. W uszach Stephen King z kolejnym opowiadaniem, przede mną i za mną spokój, mogłem poszaleć, więc średnia wyszła całkiem dobra.
Jutro z pogodą zapowiada się kicha, nie wiem czy uda mi się popedałować.








