Test

Poniedziałek, 28 lipca 2014 · Komentarze(2)
Gdy budzik zadzwonił dziś o szóstej rano to słowa Małżonki - gdyby ktoś w ogóle  wpadł na taki irracjonalny pomysł - nie mogłyby być wykorzystane w żadnym, powtarzam: żadnym, serialu o tematyce pacyfistycznej. W sumie się nie dziwię - kto normalny wstaje o tej porze, żeby przetestować czy nowa dętka i stara opona nie mają między sobą zgrzytu w postaci draski na wewnętrznej części tej drugiej? Odpowiedź: nikt. Uzupełnienie odpowiedzi: z tych nienormalnych ja :)

No ale jednak. W półśnie, 6:10 ruszyłem na krótki, godzinny przejazd. W razie kolejnego "pfff" miałem plan awaryjny złapania przelatującego F-16 i szybki powrót, żeby na 9-tą być w robocie i jeszcze zdążyć wziąć prysznic. Na szczęście chyba oddział niebios odpowiedzialny za dział opony okazał się dziś łaskawy, bo dojechałem do Mosiny, zawróciłem przed jak zwykle zamkniętym szlabanem i wróciłem do Poznania bez ofiar. Miło. Szkoda tylko, że cała Mosina, całe Puszczykowo oraz cały Luboń postanowiły mi kibicować zza szyb samochodów pod byle pretekstem dojazdu do pracy, więc zamiast imponującej średniej miałem dziś imponującą ilość spalin w płucach na ostatnich dziesięciu kilometrach oraz skill "stanie w miejscu" ogarnięty na poziomie zaawansowanym.

Komentarze (2)

Hehe, też miałem z tym osobisty psychiczny problem :)

Trollking 21:13 sobota, 2 sierpnia 2014

Od niepamiętnych czasów nie ujrzałem tutaj piątki z przodu przy dystansie. Aż zacząłem się obawiać czy wszystko ok :)

rmk 20:23 sobota, 2 sierpnia 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zedmi

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]