Standardowo
Czwartek, 10 lipca 2014
· Komentarze(0)
Kolejny poranek, podczas którego na szczęście jeszcze nie padało, za to wiało na potęgę. Z kierunków wschodnich i północnych, więc w gratisie jazda miastem, jednak prócz świateł i DDR-ów mało problemowa. Temperatura już normalna, więc wyglądałem dziś na rowerze jak człowiek a nie jak czerwone monstrum z wywieszonym jęzorem :)
Trasa - bez kombinowania, bo do pracy na dwunastą: Kobylnica i Biskupice, powrót swoimi śladami. Wiatr mnie nieźle zmęczył, więc kosmicznych prędkości dziś brak.
Jako ciekawostka: Rowerowy patrol wziął się za opisywanie poznańskich absurdów. Jakoś dziwnie mi się to wszystko składa w całość z własnymi spostrzeżeniami... W sumie to smutne. Tu link, między innymi z moim ulubionym smaczkiem, czyli ścieżką przy Przybyszewskiego: http://www.tvn24.pl/poznan,43/skrzyzowanie-absurdow-najgorsza-sciezka-w-polsce-rowerzysci-skontrolowali-jezyce,447933.html.
Trasa - bez kombinowania, bo do pracy na dwunastą: Kobylnica i Biskupice, powrót swoimi śladami. Wiatr mnie nieźle zmęczył, więc kosmicznych prędkości dziś brak.
Jako ciekawostka: Rowerowy patrol wziął się za opisywanie poznańskich absurdów. Jakoś dziwnie mi się to wszystko składa w całość z własnymi spostrzeżeniami... W sumie to smutne. Tu link, między innymi z moim ulubionym smaczkiem, czyli ścieżką przy Przybyszewskiego: http://www.tvn24.pl/poznan,43/skrzyzowanie-absurdow-najgorsza-sciezka-w-polsce-rowerzysci-skontrolowali-jezyce,447933.html.








