Aklimatyzacja wsteczna

Piątek, 4 lipca 2014 · Komentarze(0)
Po tych dwóch dniach w górach powrót na płaszczyzny nie był łatwy. Jednak głowa podczas pobytu w chmurach wypoczęła, umysł się lekko oczyścił i z dystansem patrzyłem nawet dziś na remont i objazd koło Lidla na pierwszym i korki w Luboniu na drugim kilometrze oraz czerwone-czerwone-czerwone na całej trasie do Łęczycy. Jedyne co mnie irytowało to wiatr, który jak zwykle przechodził syndrom przedmiesiączkowy i nie wiedział czego chce i skąd wieje.

Pojechałem bez spinki do Sulejewa i z powrotem. Lekko ciepło już się robi i zaczynam zdychać, choć jeszcze źle nie jest, złoooooo dopiero nadejdzie. Spokojnym rowerowym krokiem zrobiłem co moje, aklimatyzacja rozpoczęta ;)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa sukce

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]