Nienormalnie :)
Sobota, 24 maja 2014
· Komentarze(1)
Od rana miały być jakieś burze i w ogóle prawie koniec świata, a tu proszę - wczesnym rankiem za oknem piękne słoneczko, chmurki niewielkie, temperatura nie wyższa niż 20 stopni - po prostu ideał. Do pracy miałem na jedenastą, więc chcąc nie chcąc zwlokłem się z łóżka i po siódmej siedziałem już na siodełku. Nałóg zobowiązuje :)
Jechało się - w przeciwieństwie do wczoraj - rewelacyjnie. Wiatr spokojny, żaru nie odnotowano, było czym oddychać - no aż mi głupio bo nie mam na co narzekać :) "Kondomową" trasę pokonałem w miarę szybko, pewnie, że można było jeszcze szybciej, ale po co? Zamiast tego delektowałem się otoczeniem i w miarę małym ruchem.
Jakoś tak głupio jak nie ma się na co złościć :) ale oby było więcej takich poranków.
Jechało się - w przeciwieństwie do wczoraj - rewelacyjnie. Wiatr spokojny, żaru nie odnotowano, było czym oddychać - no aż mi głupio bo nie mam na co narzekać :) "Kondomową" trasę pokonałem w miarę szybko, pewnie, że można było jeszcze szybciej, ale po co? Zamiast tego delektowałem się otoczeniem i w miarę małym ruchem.
Jakoś tak głupio jak nie ma się na co złościć :) ale oby było więcej takich poranków.








