Paw pogodowy

Sobota, 3 maja 2014 · Komentarze(6)
Wczoraj dzięki rodzinnym obowiązkom nie wyrobiłem się z wyjściem na rower, ale może i dobrze, bo to, co działo się za oknem można opisać tytułowym przedstawicielem ptactwa, które udało mi się wczoraj sfotografować w poznańskim zoo:

Dziś już mnie telepało po tym dniu abstynencji i zwlokłem się na start o 8 rano. No i nie wiem, może po ostatnim remoncie ktoś ma mnie za eksperta od takich spraw, ale tego kto ustawił mi dziś ściankę działową z wiatru w jedną i w drugą stronę powinno się za karę skazać na wieczne potępienie wewnątrz kolanka hydraulicznego typu KBB M12x1,5/M12x1,5. Lub innego :) Wiatr megaupierdliwy, zimny i niezdecydowany, jednym słowem z kierunków (teoretycznie) północno-wschodnich. Całą trasę do Murowanej i z powrotem było tak, że najlepszy jaki mi się trafił to boczny, choć i tak na wykresie widać różnicę między jedną a drugą "połową".

Ważne, że zrobiłem swoje, samopoczucie się mimo wszystko poprawiło, mogę egzystować :)

Komentarze (6)

O kurde, no to chyba podpadamy pod ten sam schemat rodzinny. Tylko grilla zabrakło :)

Trollking 11:19 niedziela, 4 maja 2014

Kurcze jakbym dejavu miał. Najpierw teściowa i rodzina, potem zoo i paw. Tylko u mnie roweru brak. Takim weekendom mówię stanowcze nie.

daniel82 09:47 niedziela, 4 maja 2014

No co.. w końcu sezon grillowy ma swoje prawa :)

Trollking 20:23 sobota, 3 maja 2014

Puściłeś pawia na blogu? Szok!

grigor86 20:18 sobota, 3 maja 2014

Głód był silniejszy :) ale za takie długie weekendy to już z góry uprzejmie dziękuję.

Trollking 19:55 sobota, 3 maja 2014

Ja rano się poddałem. Nie miałem kompletnie ochoty na jazdę w tych warunkach, więc tym większe gratulacje dla Ciebie, że się nie poddałeś :)

rmk 16:56 sobota, 3 maja 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa owyte

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]