Padaka :)

Piątek, 15 maja 2026 · Komentarze(0)
Od rana padało. Raz bardziej, raz mniej, ale padało. Postanowiłem jednak ruszyć, bo jednak deszcz wiosenny to nie ten zimowy, i jeśli nie ma ogromnej ulewy, to można się pokusić o przynajmniej gluta. A tym razem wyszedł nawet cały dystans, z dokrętką do pracy.

Trasa była kombinowana, bo wciąż się zastanawiałem czy jej nie skrócić. Finalnie jestem zwycięzcą :)

Czyli: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada zachodnia, potem wschodnia w tę i z powrotem - Hetmańska - Starołęcka - Minikowo - Głuszyna - Babki - Czapury - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom - centrum.

Oczywiście jeździłem slalomem, bo wiadomo - ślimole :)
Ślimak na spacerze
Trochę wyżej wrona pilnowała Poznania.
Wrona pilnuje Poznania
Zdjęcie-klasyk:
Klasyk z Wartostrady
No i korzystając z okazji uwaliłem się błotem po pachy, bo objechałem i Dębinę, i las w okolicach Babek. Walić średnią! :)
W pięknie pachnącym lesie
Leśna rowerówka
Fajne było :)

Kicajowo

Czwartek, 14 maja 2026 · Komentarze(0)
Klimatów zimno-wietrznych ciąg dalszy. Z lekkim deszczem podczas jazdy gratis.

A, jeszcze kilku idiotów się trafiło. O dziwo nie gazeciarzy, ale dwóch wymuszaczy i jeden wyprzedzający sznur aut prawie na czołówkę ze mną. Ot, Polska.

Trasa zachodnia, ale tym razem odwrotna niż zazwyczaj: Poznań - Plewiska - Gołuski - Palędzie - Dopiewiec - Dopiewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Zając się trafił. Uszy miał tak wystające, że nie dało się go przeoczyć :)
Zajączek na polu
Ostatni rogal z ulubionej piekarni w Dopiewie kupiony. Zamykają... :(
Zamykają mi piekarnię :(
No i rowerówka ze stałego miejsca.
Nad znajomym bagienkiem
Do pracy miałem jechać rowerem i nawet ruszyłem, ale po chwili tak lunęło, że musiałem zawrócić.

Szachtowo

Środa, 13 maja 2026 · Komentarze(0)
Szablon wciąż straszy, a nie chcę na wszelki wypadek zmieniać go ręcznie. Napisałem do admina BS, ale na razie wiadomość nie odczytana... Jeśli to jakimś cudem czytasz, to się upominam o interwencję! :)

Wciąż wieje koszmarnie i jest zimno. Do tego po drodze mi lekko pokropiło. Na razie lekko, ale od jutra mają przyjść jakieś mocniejsze deszcze :/

Trasa zachodnia, kombinowana na maksa, bo szukam objazdów na przyszłość, gdyż rosną kolejne antyrowerowe koszmarki (Plewiska - Komorniki) i trzeba uciekać szukając alternatyw do spokojnej jazdy.

Czyli: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Głuchowo - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Na klasyku było jeszcze nawet słonecznie.
Piękne chmury na klasyku
A już na Szachtach, gdzie postanowiłem wleźć na wieżę z rowerem, widać było, że idzie mrok.
Szosa na wieży
Wieża na poznańskich Szachtach
Pochmurny widok na Szachty
Ciągle ptactwa mało... Efekt "ucywilizowania" tego terenu :( Tylko śmieszki dokazywały jak zwykle.
Śmieszki na palach
Dystans z dojazdem do pracy.

Szablonowo

Wtorek, 12 maja 2026 · Komentarze(3)
Znów mi tajemniczo podmienił się dotychczasowy szablon bloga. Nie wiadomo dlaczego - ot, po prostu. Ostatnio jak zacząłem ręcznie zmieniać to była to droga przez mękę, bo poznikały wszystkie niestandardowe elementy (batony, info o rowerach, znajomi, link do Lubimy Czytać), a nie mam czasu teraz się w to bawić. Więc zostawiam tak jak jest, poczekam, może jakimś cudem się naprawi.

Jeśli chodzi o samo rowerowanie, to wiatr zmienił się na zachodni i masakrował konkretnie - walka z nim była z góry przegrana. Do tego zrobiło się dość chłodno, więc jazda była sporą męczarnią.

Trasa polna: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Błotniak na niebie, a bażant na ziemi - uchwycone!
Krążący błotniak
Bażant chodzący po polu
No i rowerówka.
Pochmurna rowerówka
Dystans z kręceniem do pracy.

Walecznie

Poniedziałek, 11 maja 2026 · Komentarze(1)
Miało padać od rana, finalnie zostało darowane. Dzięki :)

Ostatnio dzionek na odespanie, od jutra maraton. Skorzystałem.

Wyjazd niespieszny, ale skuteczny :) Wiało.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Gądki - Robakowo - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Żurawie mi uciekły.
Spylające żurawie
Za to trafiło się starcie bażantów :)
Walka bażantów
Bażanty po rozróbie
No i obowiązkowa rowerówka.
Magnat w rzepaku

Po wyspaniu :)

Niedziela, 10 maja 2026 · Komentarze(2)
Było wyspane :)

To najważniejszy news dnia. W końcu. Powtórka pewnie nieprędko :/

Na rower wyszedłem dość późno, a co, stać mnie :)

Wiało, niestety. I to znów całkiem konkretnie, jakoś z południa, ale z wariacjami zewsząd.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Daszewice - Kamionki - Borówiec - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

W oddali wypatrzyłem sarenkę. Dopiero przeglądając zdjęcia zauważyłem, że trafił się ktoś "na gapę", zapewne kszyk :)
Sarenka i gratis któryś z sieweczkowatych
Czujna sarenka
Uwielbiam te szosy w okolicach poznańskiej Głuszyny. Piękne i takie, gdzie nie ma jak wcisnąć żadnych gównianych śmieszek...
Uwielbiam te szosy na poznańskiej Głuszynie
Była też chwila w lesie. Jak tam pachnie!
Magnat w zieleni

Manifestacyjnie

Sobota, 9 maja 2026 · Komentarze(1)
Wolne. Czyli brak czasu :)

Dzisiaj punktem kluczowym była ogólnopolska manifestacja w dużych miastach przeciw bezdomności psów, za bezpłatną kastracją i sterylizacją. Obiecałem, że tam będę i byłem. Choć zdążenie na jedenastą łatwe nie było, bo najpierw założyłem sobie zrobienie większości jedynego słusznego dystansu. Jakoś się udało.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Daszewice - Kamionki - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - Wilda - Centrum - Wartostrada - Hetmańska - Dębiec.

Ładnie było, choć trochę wiało.
Pod Windowsem
Znów wypatrzyłem sarenkę :)
Profil sarenki
Kilka fotek z manifestacji. Tłumów nie było, ale jak na Poznań i tak przyzwoicie.
Prostest przeciw bezdomności psów w Poznaniu
Manifestacja pod zamkiem
Jedyne słuszne hasło
Zabawa podczas manifestacji :)
Kotek z manifestacji
Portret kotka

Wystająco

Piątek, 8 maja 2026 · Komentarze(1)
Dzisiaj nie padało, ale za to było całkiem sympatycznie pochmurnie. Lubię to :)

Wiało też jakby ciut mniej, choć i tak upierdliwie.

Wyjazd oczywiście rano, przy milusim chłodku. Takim nienachalnym.

Trasa znów północna, a potem wschodnia, z kombinacjami: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada w tę i z powrotem - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Niewiele się działo. I dobrze.
Wartostrada z zielenią
Pochmurnie na Wartostradzie
Nawet zwierzaków prawie zero. Na szczęście na poznańskim Sypniewie udało się wypatrzyć kropkę wystającą na zarośniętym polu. No nie mogłem odpuścić :)
Ledwo udało się ją wypatrzeć
Sarenka wystaje
Sarenka postanowiła się bardziej pokazać
Dystans z dojazdem do pracy.

Deszcz i paw

Czwartek, 7 maja 2026 · Komentarze(2)
No to dzisiaj mnie już konkretnie zlało, mimo że było to mniej pewne niż wczoraj. Wiadomo, wziąłem szosę - dzisiaj Treka :)

Każda prognoza mówiła co innego, a każda się pomyliła. Nic nowego :) Finalnie gdzieś połowę drogi kręciłem w raz słabszym, raz silniejszym deszczu, ostrożnie i bez szaleństw.

Aha, niedawno na termometrze było prawie trzydzieści stopni, dzisiaj... dziewięć.

Trasa północna, w potem wschodnia, rzeźbiona nie bieżąco: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada w tę i z powrotem po dwóch stronach - Hetmańska - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Daszewice - Kamionki - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Ten mural już tu był, ale takie dzieła warto odświeżać ;)
Mały rower i wielki mural
Dla kontrastu las.
Szosa w lesie
No i gwiazda z Babek - paw, który bardzo lubi się prezentować. Dzięki za tę sesję :)
Paw z Babek
Paw prezentuje kitę
Oko w oko z pawiem
Paw z prawego profilu
Dystans z dojazdem do pracy. Znów - po przerwie bez opadów - w deszczu...

Rzepakoklangor

Środa, 6 maja 2026 · Komentarze(1)
Dziwna ta pogoda. Rano padało, ale nagle przestało, jednak nic nie wskazywało, że to koniec. Wybrałem więc do jazdy Czarnucha, a tymczasem po kilku kilometrach okazało się, że nagle się rozjaśnia i mamy prawie lato. Po chwili znów spore zachmurzenie i lekka mżawka. Zgłupieć można.

A, do tego wiatr się zmienił jakoś w połowie, więc jechałem ciągle z powiewem w pysk. Bosko.

Skorzystałem z okazji, że byłem na mtb i objechałem sobie Dębinę. 

Trasa wschodnia, kombinowana: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Daszewice - Kamionki - Daszewice - Babki - Czapury - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Sądziłem, że niepotrzebnie brałem aparat, bo była straszna zwierzakowa posucha, a tu nagroda czekała - klangor w rzepaku :)
Rzepakowy klangor
Pod dom przywiozłem też pasażera na gapę :) 
Pasażer na gapę - żylenica nadwodna
To wspomniane chwile ze słońcem:
Chwila ze słońcem nad poznańską Głuszynką
Dzisiaj na ciężko
No i najpiękniejsza granica Poznania...
Najpiękniejsza granica Poznania
Zabytkowa poznańska aleja drzew
Dystans z dojazdem do pracy.