Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 239570.05 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.49 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 783546 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 51.35km
  • Czas 01:54
  • VAVG 27.03km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 94m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chwilowo mamy lato

Piątek, 1 maja 2026 · dodano: 01.05.2026 | Komentarze 0

Znienacka zrobiło się lato. Nie żebym tęsknił, ale póki jest te dwadzieścia plus i da się jakoś wytrzymać, to miła odmiana od tej cholernej zimy kwietniowej.

Najważniejsze, co dzisiaj musiałem zrobić, to odespać. Ostatnio nie miałem okazji, w pracy też co chwilę coś się dzieje, więc odpoczynek był podstawą. Przynajmniej jednodniowy, bo jutro też do roboty, wziąłem długi weekend na klatę, co mam nadzieję sobie zwrócić w innym terminie.

Było ciepło, ale wciąż wietrznie. Nie jakoś specjalnie mocno, ale upierdliwie. Skądś to znam :)

Trasa północno-zachodnia, w tę i z powrotem: Poznań - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - Lusowo - Batorowo - Swadzim - Sady, a następnie powrót swoimi śladami.

Myszołów mi latał nad kaskiem.
Myszołów w błękicie
A trochę wyżej Ryannek :)
Ryannek na niebie
No i jeszcze coś z ziemi.
Rowerówka z serwisówki
Wierzbowa droga
Nie było źle :)




  • DST 62.30km
  • Czas 02:18
  • VAVG 27.09km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 109m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zachodnio

Czwartek, 30 kwietnia 2026 · dodano: 30.04.2026 | Komentarze 2

Wiatr zmienił kierunek na zachodni i trochę odpuścił. Miło z jego strony, proszę o więcej :)

Za to było szaro i buro oraz chłodniej niż wczoraj, ale przez to, że aż tak nie masakrowało podmuchami, to było... cieplej.

Trasa polna, klasyczna: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Kolory przynajmniej na ziemi były :)   
Buro, ale kolorowo
A w oddali stadko sarenek się trafiło.
Stadko na tle sadu
Zbliżenie na sarenki
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 63.30km
  • Czas 02:26
  • VAVG 26.01km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pękająco

Środa, 29 kwietnia 2026 · dodano: 29.04.2026 | Komentarze 2

Ależ paskudnie się dzisiaj jechało... Zimny wiatr masakrował przez całą drogę, nie dając chwili oddechu, a te niby trzynaście na plusie zamieniły się w praktyce w jakieś sześć odczuwalnych. Normalnie łagodna zima ;/

Wyjazd oczywiście poranny, bez sił. Walka nie istniała.

Trasa wschodnia: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada w tę i z powrotem - Hetmańska - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Wizualnie ponownie bajka. I tylko wizualnie :)
Jest kolorowo
Kawałek cienia
Kładka berdychowska była taka piękna i hołubiona przez prezydenta czy inny Rowerowy Poznań. Nawet nie można było naklejek na szybie zrobić, żeby ptaki się nie rozbijały, bo by to zaburzyło koncepcję wizualną. No to chyba ktoś pomógł - nie ja! :)
A taka była piękna i dumna :)
Rozbita szyba na kładce berdychowskiej
Zwierzaków nie widziałem :( Więc zaległy kos.
Kos z Dębiny
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 52.30km
  • Czas 01:56
  • VAVG 27.05km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 133m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żywo :)

Wtorek, 28 kwietnia 2026 · dodano: 28.04.2026 | Komentarze 1

Znów wpis na koniec dnia, bo czasu oczywiście brak, mimo wolnego. 

Dzisiaj w ramach atrakcji dentysta - człowiek czuje, że żyje :) A tak na poważnie: nie było źle.

Rowerowanie po odespaniu. Pogoda dziwna - chłodno jak na koniec kwietnia i dość wietrznie, ale już nie tak jak ostatnio.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Skromnie ze zwierzakami, ale wrona się zdecydowała ujawnić :)
Wrona na drzewie
Powoli pojawia się rzepak.
Rowerówka lekko już rzepakowa
Pan sobie tak jechał dzielnie jakoś kilkanaście na godzinę, a obok chodnik z dopuszczeniem rowerów. No cóż, dopuszczenie to nie nakaz, miał pełne prawo, trochę się naziewałem i lekko poirytowałem, ale co zrobić? :)
Pan sobie pełzał i pełzał :)




  • DST 71.90km
  • Czas 02:39
  • VAVG 27.13km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Podjazdy 128m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ciut, ciut

Poniedziałek, 27 kwietnia 2026 · dodano: 27.04.2026 | Komentarze 2

W końcu zrobiło się ciut łagodniej jeśli chodzi o wiatr. To znaczy waliło złem, ale minimalnie słabiej. 

Wstawało się ciężko, lecz w końcu się udało. Zawsze to jakieś małe zwycięstwo :)

Trasa polna i zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Trochę ptactwa mi przeleciało nad kaskiem, ale udało się jako tako złapać jedynie pustułkę.
Pustułka na mnie zerka
A tak to nuda.
Rowerówka z pola
Dystans z dojazdem do pracy. I z powrotem. I do pracy. I z powrotem. Bo misja była :) Ale przynajmniej kilometry wpadły.




  • DST 64.90km
  • Czas 02:32
  • VAVG 25.62km/h
  • VMAX 57.10km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 129m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gruuuubo

Niedziela, 26 kwietnia 2026 · dodano: 26.04.2026 | Komentarze 2

Nie no, z tym wiatrem to już grrruuubaa przesada. Ile można? Dzisiaj nawet jakiekolwiek próby walki z nim były skazane na porażkę, więc ich nie było, co widać po średniej.

Na polach było chyba najbardziej srogo z ostatnich dni. Nawet zdjęcia z rowerem nie za bardzo miałem jak zrobić, bo odlatywał :)

Trasa północno-zachodnia: Poznań - Plewiska - Junikowo - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Lusowo - Kobylniki - Napachanie - Kobylniki - Lusowo - Sady - Swadzim - Batorowo - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań.

Tu się rowerówka udała :)
Słonecznie i wietrznie
Zwierzaki klasycznie, z oddali - sarenki i żuraw.
Spokojne stadko saren
Żuraw na tle mordowni
A potem jeszcze do centrum.




  • DST 57.30km
  • Czas 02:12
  • VAVG 26.05km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 130m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Od mżawki do słońca

Sobota, 25 kwietnia 2026 · dodano: 25.04.2026 | Komentarze 1

Weekend w pracy... Jak ja to lubię :/ No ale cierpieć musi ktoś, żeby odpoczywać mógł ktoś...

Pogoda miała być klasyczna, taka jak ostatnio: słoneczna i wietrzna. Więc... od rana pojawiła się mżawka, której nie przewidziała żadna prognoza. Potem na szczęście się rozchmurzyło i zrobiło ładnie.

Trasa zachodnia, polna, bez szansy na ochronę przed podmuchami: Poznań - Plewiska- Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Ponownie wizualnie lato, a realnie - jechałem w wiatrówce :)
Sielsko i... wietrznie
Ze zwierzaków uciekł mi błotniak, więc zdjęcia nie mam. W zamian ujęcia z wału na Dębinie, tego samego, który prezydent Poznania i Rowerowy Poznań chcą wykarczować, żeby puścić tędy asfaltową Wartostradę.. Kos czuwa.Ścieżka, którą miasto chce zamienić w asfaltową pustynię
Wszystko kwitnie
Czuwający kos




  • DST 55.20km
  • Czas 02:07
  • VAVG 26.08km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 124m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Minimum

Piątek, 24 kwietnia 2026 · dodano: 24.04.2026 | Komentarze 2

Wpis na minimum, bo późno, a ja po intensywnym, bo wolnym, dniu.

Rano najpierw do weterynarza, potem spacer z Kropą, następnie rower, tysiąc rzeczy do załatwienia, jeszcze jeden kurs po Dębinie w celu dokumentacji, a wieczorem spotkanie społeczne online. Uff... Padam na ryj.

Co do rowerowania: trasa zachodnia, pod ten paskudny wiatr, bez walki. Czyli: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Palędzie - Dąbrówka - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Żółw się w końcu obudził w pewnym tajemniczym miejscu :) Niestety jeszcze nie pozuje.
W końcu się obudził
Rowerówka z klasyku:
Szosa na klasyku
No i kadr z Dębiny.
Barwy Dębiny




  • DST 64.30km
  • Czas 02:28
  • VAVG 26.07km/h
  • VMAX 54.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 107m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powtórkowo

Czwartek, 23 kwietnia 2026 · dodano: 23.04.2026 | Komentarze 3

Powtórka z rozrywki - mało zabawnej, ale jakiejś tam rozrywki. 

Czyli: piękny słoneczny dzień spieprzony przez paskudny wiatr wiejący prawie ciągle w pysk. Walczyć nie było sensu.

Dzisiaj T-reksem, żeby nie zardzewiał.

Trasa polna, północno-zachodnia, niewiele się różniąca od wczorajszej, czyli: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Lusowo - Kobylniki - Napachanie - powrót swoimi śladami.

W oddali kumulacja: żuraw i sarenki na chillu :)
Żuraw i sarny
Osiem łepków i jeden dziób
Sarenki na chillu
No i znowu: wizualnie lato. Odczuciowo - luty :) Słoneczna rowerówka
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 62.10km
  • Czas 02:22
  • VAVG 26.24km/h
  • VMAX 51.70km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Podjazdy 110m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kicająco

Środa, 22 kwietnia 2026 · dodano: 22.04.2026 | Komentarze 2

Ciągle wieje z północy, ale tym razem z tej bardziej zachodniej strony. Mega, mega upierdliwie, a że za ciepło to nie jest, więc jazda - mimo słońca - dość ciężka.

Kolejny wypad przed pracą, co powinno być zakazane. To znaczy praca, oczywiście :)

Trasa: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Lusowo - powrót swoimi śladami.

W końcu udało mi się złapać zająca. Na szczęście na polu, nie na rowerze :) Do kolekcji jeszcze żuraw i sarna - wszystko z oddali.
Zając na polu
Żuraw przy wsi
Sarna wchodzi do lasu
Zachciało mi się przez Lusowo. Zapomniałem, że tam są śmieszki, którymi się nie jeździ, bo to grozi chorobą morską...
Po lewej śmieszka, którą się nie jeździ
...a dla kontrastu coś, czym kawałek nawet pokręciłem, bo z takim czymś nie mam problemu.
Po tym da się jeździć
Dystans z dojazdem do pracy.