Info
Suma podjazdów to 779818 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień2 - 1
- 2026, Marzec31 - 65
- 2026, Luty28 - 51
- 2026, Styczeń31 - 72
- 2025, Grudzień31 - 80
- 2025, Listopad30 - 70
- 2025, Październik31 - 96
- 2025, Wrzesień30 - 125
- 2025, Sierpień31 - 144
- 2025, Lipiec31 - 188
- 2025, Czerwiec30 - 147
- 2025, Maj31 - 187
- 2025, Kwiecień30 - 156
- 2025, Marzec31 - 204
- 2025, Luty28 - 178
- 2025, Styczeń31 - 168
- 2024, Grudzień31 - 239
- 2024, Listopad30 - 201
- 2024, Październik31 - 208
- 2024, Wrzesień30 - 212
- 2024, Sierpień32 - 210
- 2024, Lipiec31 - 179
- 2024, Czerwiec30 - 197
- 2024, Maj31 - 268
- 2024, Kwiecień30 - 251
- 2024, Marzec31 - 232
- 2024, Luty29 - 222
- 2024, Styczeń31 - 254
- 2023, Grudzień31 - 297
- 2023, Listopad30 - 285
- 2023, Październik31 - 214
- 2023, Wrzesień30 - 267
- 2023, Sierpień31 - 251
- 2023, Lipiec32 - 229
- 2023, Czerwiec31 - 156
- 2023, Maj31 - 240
- 2023, Kwiecień30 - 289
- 2023, Marzec31 - 260
- 2023, Luty28 - 240
- 2023, Styczeń31 - 254
- 2022, Grudzień31 - 311
- 2022, Listopad30 - 265
- 2022, Październik31 - 233
- 2022, Wrzesień30 - 159
- 2022, Sierpień31 - 271
- 2022, Lipiec31 - 346
- 2022, Czerwiec30 - 326
- 2022, Maj31 - 321
- 2022, Kwiecień30 - 343
- 2022, Marzec31 - 375
- 2022, Luty28 - 350
- 2022, Styczeń31 - 387
- 2021, Grudzień31 - 391
- 2021, Listopad29 - 266
- 2021, Październik31 - 296
- 2021, Wrzesień30 - 274
- 2021, Sierpień31 - 368
- 2021, Lipiec30 - 349
- 2021, Czerwiec30 - 359
- 2021, Maj31 - 406
- 2021, Kwiecień30 - 457
- 2021, Marzec31 - 440
- 2021, Luty28 - 329
- 2021, Styczeń31 - 413
- 2020, Grudzień31 - 379
- 2020, Listopad30 - 439
- 2020, Październik31 - 442
- 2020, Wrzesień30 - 352
- 2020, Sierpień31 - 355
- 2020, Lipiec31 - 369
- 2020, Czerwiec31 - 473
- 2020, Maj32 - 459
- 2020, Kwiecień31 - 728
- 2020, Marzec32 - 515
- 2020, Luty29 - 303
- 2020, Styczeń31 - 392
- 2019, Grudzień32 - 391
- 2019, Listopad30 - 388
- 2019, Październik32 - 424
- 2019, Wrzesień30 - 324
- 2019, Sierpień31 - 348
- 2019, Lipiec31 - 383
- 2019, Czerwiec30 - 301
- 2019, Maj31 - 375
- 2019, Kwiecień30 - 411
- 2019, Marzec31 - 327
- 2019, Luty28 - 249
- 2019, Styczeń28 - 355
- 2018, Grudzień30 - 541
- 2018, Listopad30 - 452
- 2018, Październik31 - 498
- 2018, Wrzesień30 - 399
- 2018, Sierpień31 - 543
- 2018, Lipiec30 - 402
- 2018, Czerwiec30 - 291
- 2018, Maj31 - 309
- 2018, Kwiecień31 - 284
- 2018, Marzec30 - 277
- 2018, Luty28 - 238
- 2018, Styczeń31 - 257
- 2017, Grudzień27 - 185
- 2017, Listopad29 - 278
- 2017, Październik29 - 247
- 2017, Wrzesień30 - 356
- 2017, Sierpień31 - 299
- 2017, Lipiec31 - 408
- 2017, Czerwiec30 - 390
- 2017, Maj30 - 242
- 2017, Kwiecień30 - 263
- 2017, Marzec31 - 393
- 2017, Luty26 - 363
- 2017, Styczeń27 - 351
- 2016, Grudzień29 - 266
- 2016, Listopad30 - 327
- 2016, Październik27 - 234
- 2016, Wrzesień30 - 297
- 2016, Sierpień30 - 300
- 2016, Lipiec32 - 271
- 2016, Czerwiec29 - 406
- 2016, Maj32 - 236
- 2016, Kwiecień29 - 292
- 2016, Marzec29 - 299
- 2016, Luty25 - 167
- 2016, Styczeń19 - 184
- 2015, Grudzień27 - 170
- 2015, Listopad20 - 136
- 2015, Październik29 - 157
- 2015, Wrzesień30 - 197
- 2015, Sierpień31 - 94
- 2015, Lipiec31 - 196
- 2015, Czerwiec30 - 158
- 2015, Maj31 - 169
- 2015, Kwiecień27 - 222
- 2015, Marzec28 - 210
- 2015, Luty25 - 248
- 2015, Styczeń27 - 187
- 2014, Grudzień25 - 139
- 2014, Listopad26 - 123
- 2014, Październik26 - 75
- 2014, Wrzesień29 - 63
- 2014, Sierpień28 - 64
- 2014, Lipiec27 - 54
- 2014, Czerwiec29 - 82
- 2014, Maj28 - 76
- 2014, Kwiecień22 - 61
- 2014, Marzec21 - 25
- 2014, Luty20 - 40
- 2014, Styczeń15 - 37
- 2013, Grudzień21 - 28
- 2013, Listopad10 - 10
- DST 51.70km
- Czas 01:54
- VAVG 27.21km/h
- VMAX 52.10km/h
- Temperatura 15.0°C
- Podjazdy 123m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Powrót na płaskie
Czwartek, 2 kwietnia 2026 · dodano: 02.04.2026 | Komentarze 0
Dzisiaj już na płaszczyznach, wypad w góry był ekspresowy, czasem tak bywa.
Udało mi się nawet odespać, ale oczywiście musiałem się zwlec, żeby ze wszystkim zdążyć. O dziwo aura zachęcała, bo było ładnie. Po co by miało być tak wczoraj czy przedwczoraj? :)
Wyjazd testowo T-reksem, który dostał nowy napęd - niestety już części do starej 105-ki są nie do dostania, więc wszystko już z Tiagry. Kręci się, to najważniejsze.
Trasa zachodnia, z północnym odchyłem: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.
Lusowo piękne jak zawsze.
A ze zwierzaków tylko sarenki pod napięciem.
- DST 52.60km
- Czas 02:16
- VAVG 23.21km/h
- VMAX 54.20km/h
- Temperatura 5.0°C
- Podjazdy 564m
- Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
- Aktywność Jazda na rowerze
Michałowicko
Środa, 1 kwietnia 2026 · dodano: 01.04.2026 | Komentarze 1
Dzisiaj zobaczyłem nawet kawałek gór! Szok i niedowierzanie :)
Co prawda dopiero jak wracałem, gdy o dziwo wyszło słońce, ale zawsze coś.
Wyjazd po małym śniadaniu, bez planu - ten miał się urodzić na żywo, a finalnie padło na jeden z moich ulubionych jeleniogórskich podjazdów: z Sobieszowa przez Jagniątków do Michałowic. Kto jechał, ten wie, fajnie tam jest. A po drodze można się zatrzymać przy wilii Hauptmanna, którą nawiedzałem już dawno, ale ostatnio stała się dość modna dzięki sadze karkonoskiej Sławka Gortycha (polecam!).
Tak więc trasa: Jelenia Góra - Cieplice - Podgórzyn - Zachełmie - Sobieszów - Jagniątków - Michałowice - Piechowice - Szklarska Poręba Dolna - Piechowice - Wojcieszyce - Cieplice - Jelenia Góra.
Fotki chmur z małym dodatkiem gór :)









Z ptaków gęgawa, czernica oraz żuraw.


Jak widać szału nie było :)
- DST 52.10km
- Czas 02:15
- VAVG 23.16km/h
- VMAX 54.80km/h
- Temperatura 5.0°C
- Podjazdy 532m
- Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
- Aktywność Jazda na rowerze
Półzaporowo
Wtorek, 31 marca 2026 · dodano: 31.03.2026 | Komentarze 1
Przyjechałem na krótko do Jeleniej Góry - miało być na święta, ale się lekko plany poprzestawiały, więc tym razem wizyta stricte robocza. Choć oczywiście rowerowaniu nie odpuściłem :)
Co więcej, przywiozłem ze sobą reanimowanego i zapomnianego już częściowo Starucha, czyli wiekowego STR-a. Zrobiłem mu taktycznie zimą po kosztach kilka przeszczepów, wleciał nowy napęd, siodełko i jeszcze parę rzeczy. A co najważniejsze - w końcu mam rower z działającymi hamulcami. W górach to dość praktyczna sprawa :)
Dzisiaj niestety aura paskudna, czyli lekki deszcz, gęste chmury i brak widoków. Tak, po to właśnie jedzie się w Sudety :) No ale cóż, odbębnione.
Trasa testowa dla roweru, czyli z powrotem do Jeleniej: Jelenia Góra - Jeżów Sudecki - Siedlęcin - Strzyżowiec - Pilchowice - Strzyżowiec - Siedlęcin - Jeżów Sudecki - Jelenia Góra - Staniszów - Jelenia Góra.
Miałem ochotę objechać tamę w Pilchowicach, ale nic z tego. Okazało się, że jest wielka akcja spuszczania wody z jeziora oraz remontu zapory. Jako plus: widok tych rusztowań jest kosmiczny :)





Kawałek gór zobaczyłem dopiero przed Staniszowem.

Ze zwierzaków jedynie ledwie wypatrzona czernica.

A jutro? Się okaże, na co pozwoli aura.
- DST 62.20km
- Czas 02:23
- VAVG 26.10km/h
- VMAX 51.20km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 192m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziko
Poniedziałek, 30 marca 2026 · dodano: 30.03.2026 | Komentarze 3
Musiałem dzisiaj wstać wcześnie, a w sumie w środku nocy - o 6:30, czyli jeszcze przedwczoraj... a, lepiej o tym nie myśleć :)
Jakoś się udało, choć misja była niełatwa. Ale za to trafiła mi się nagroda: wschód słońca oraz dzik widziany na wiadukcie nad Dębiną. To rzadkość, bo myśliwskie mendy wystrzelały już w całej Polsce prawie wszystkie te genialne zwierzaki, oczywiście pod pretekstem ściemy, jaką jest walka z ASF. Tym bardziej więc ryj mi się uśmiechnął na widok twarzy dzikiej świni :)
Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Gluszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Babki - Czapury - Starołęka - Głuszyna - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom. A potem jeszcze centrum.
Wspomniany wschód:
Oraz wspomniany dzik.


Jadąc dosypiałem :)
- DST 57.20km
- Czas 02:26
- VAVG 23.51km/h
- VMAX 41.60km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 158m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Ukradziona godzina
Niedziela, 29 marca 2026 · dodano: 29.03.2026 | Komentarze 3
Niedziela zalatana, do tego deszczowa, a do tego jeszcze z kretyńską zmianą czasu na ten niezgodny z naszą szerokością geograficzną. No cóż, mogło być lepiej :)
Oczywiście byłem niewyspany, ale jakoś wstałem i wykorzystałem pogodową lukę, podczas której albo chwilowo nie padało, albo tylko mżyło. Jakoś Czarnuchem udało się wykręcić pełne pięć dych, głównie walcząc z wiatrem.
Trasa z grubsza w tę i z powrotem: Poznań - Plewiska - serwisówki wzdłuż S11 aż do Dąbrowy, skąd wróciłem po swoich śladach, a potem do centrum.
A wyjazd rozpocząłem od objazdu Dębiny. A jak :)

A po drodze sarenki. Jedne bardzo czułe, inne (inny) śpiące.

No i tyle. A tej ukradzionej godziny nie daruję!
- DST 63.60km
- Czas 02:25
- VAVG 26.32km/h
- VMAX 51.60km/h
- Temperatura 8.0°C
- Podjazdy 184m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Wierzbowo
Sobota, 28 marca 2026 · dodano: 28.03.2026 | Komentarze 1
Weekend w pracy, co oznacza, że pogoda musiała być ładna, żebym jej specjalnie nie doświadczył. To przecież oczywiste :)
Pobudka, kawa, piekarnia, pies i pędem na rower. Tyle się przynajmniej udało.
Jazda spokojna, bo wiatr kręcił mną jak chciał. A co, przyzwyczaiłem się.
Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Dopiewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Gołuski - Komorniki - Plewiska - Poznań.
Aleja wierzbowa jeszcze łysa, ale i tak pięknie się prezentuje.

Trollking i Thermoking na jednym obrazku :)
Po drodze żadnych zwierzaków (no i po cholerę brałem plecak z aparatem?), ale gdy jechałem do pracy przez Dębinę, to trafiłem na parę mew srebrzystych.


- DST 62.30km
- Czas 02:23
- VAVG 26.14km/h
- VMAX 51.40km/h
- Temperatura 10.0°C
- Podjazdy 184m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Krótko
Piątek, 27 marca 2026 · dodano: 27.03.2026 | Komentarze 1
Dzisiaj krótko, króciutko, bo masa roboty.
Wyjazd jak zwykle poranny. O dziwo nawet dobrze się wstawało, ale oczywiście niechętnie :)
Wiatr trochę odpuścił (czyli wiał mocno, jednak słabiej niż ostatnio), ale i tak nie chciało mi się walczyć, więc tempo emeryckie, z zerkaniem na pola w poszukiwaniu czegoś do sfocenia. Finalnie widziałem jedynie stado saren w oddali.
Trasa: Poznań - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - Lusowo - Batorowo - serwisówki - Swadzim - serwisówki - Batorowo - Lusowo - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.
Wspomniane sarenki:


Oraz polny Magnat.
Dystans z dojazdem do pracy.
- DST 57.40km
- Czas 02:17
- VAVG 25.14km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- Podjazdy 148m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Wciąż wichrowo
Czwartek, 26 marca 2026 · dodano: 26.03.2026 | Komentarze 1
Dzisiaj wolny dzionek (w końcu), więc była okazja do odespania. I to ostrego. Ale ponownie próba zrobienia tego na zapas była skazana na porażkę :)
Aura niby ładna, ale znów mega wietrzna. No kurde, mogłoby już przestać łeb urywać...
Trasa zachodnia, polna: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice -
Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec -
Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Gdy mnie nie zwiewało z drogi, to patrzyłem na pola i lasy. Udało się wypatrzeć samotnego koziołka i trznadelka.

Rowerówka z klasyka.
Po południu podjechałem odebrać Treka.
- DST 63.30km
- Czas 02:28
- VAVG 25.66km/h
- VMAX 56.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 144m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Huraganowo
Środa, 25 marca 2026 · dodano: 25.03.2026 | Komentarze 2
Ależ dzisiaj łeb urywało! A momentami nawet mnie z rowerem przesuwało. Nie powiem, żebym tęsknił za tego typu doznaniami :)
Wyjazd oczywiście skoro świt, aura jeszcze całkiem ładna, dopiero po południu przyszły deszcze. Czyli generalnie gdyby nie huragan, to byłoby spoko.
Średnia - żal. Tym bardziej, że zrobiłem sobie rundkę szosą po lesie.
Trasa nieosłonięta, zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Komorniki - Plewiska - Poznań.
Jak zwykle gdy chmury, to ładność na niebie.
Sarenki wypatrzone.
A na Dębinie...
...znów ruda, która się nie poddaje :)
Dojazd do pracy T-reksem, który został w serwisie.
- DST 63.80km
- Czas 02:27
- VAVG 26.04km/h
- VMAX 52.40km/h
- Temperatura 11.0°C
- Podjazdy 147m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Szaro
Wtorek, 24 marca 2026 · dodano: 24.03.2026 | Komentarze 3
Dość paskudny dzionek - znów szaro i ponuro, do tego z wmordewindem permanentnym. No i sennie.
Wyjazd jak zwykle o poranku, bez werwy, ot, po prostu do przodu, kręcąc w tempie emeryt plus, bo po co się spinać? :)
Trasa klasycznie zachodnia, polna i wietrzna: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówski - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Ze zwierzaków, mimo że patrzyłem się intensywnie na pola, trafił się jedynie myszołów.

No i rowerówka.
Dystans z dojazdem do pracy Czarnuchem.






