Info
Suma podjazdów to 790648 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec15 - 27
- 2026, Maj31 - 74
- 2026, Kwiecień30 - 50
- 2026, Marzec31 - 65
- 2026, Luty28 - 51
- 2026, Styczeń31 - 72
- 2025, Grudzień31 - 80
- 2025, Listopad30 - 70
- 2025, Październik31 - 96
- 2025, Wrzesień30 - 125
- 2025, Sierpień31 - 144
- 2025, Lipiec31 - 188
- 2025, Czerwiec30 - 147
- 2025, Maj31 - 187
- 2025, Kwiecień30 - 156
- 2025, Marzec31 - 204
- 2025, Luty28 - 178
- 2025, Styczeń31 - 168
- 2024, Grudzień31 - 239
- 2024, Listopad30 - 201
- 2024, Październik31 - 208
- 2024, Wrzesień30 - 212
- 2024, Sierpień32 - 210
- 2024, Lipiec31 - 179
- 2024, Czerwiec30 - 197
- 2024, Maj31 - 268
- 2024, Kwiecień30 - 251
- 2024, Marzec31 - 232
- 2024, Luty29 - 222
- 2024, Styczeń31 - 254
- 2023, Grudzień31 - 297
- 2023, Listopad30 - 285
- 2023, Październik31 - 214
- 2023, Wrzesień30 - 267
- 2023, Sierpień31 - 251
- 2023, Lipiec32 - 229
- 2023, Czerwiec31 - 156
- 2023, Maj31 - 240
- 2023, Kwiecień30 - 289
- 2023, Marzec31 - 260
- 2023, Luty28 - 240
- 2023, Styczeń31 - 254
- 2022, Grudzień31 - 311
- 2022, Listopad30 - 265
- 2022, Październik31 - 233
- 2022, Wrzesień30 - 159
- 2022, Sierpień31 - 271
- 2022, Lipiec31 - 346
- 2022, Czerwiec30 - 326
- 2022, Maj31 - 321
- 2022, Kwiecień30 - 343
- 2022, Marzec31 - 375
- 2022, Luty28 - 350
- 2022, Styczeń31 - 387
- 2021, Grudzień31 - 391
- 2021, Listopad29 - 266
- 2021, Październik31 - 296
- 2021, Wrzesień30 - 274
- 2021, Sierpień31 - 368
- 2021, Lipiec30 - 349
- 2021, Czerwiec30 - 359
- 2021, Maj31 - 406
- 2021, Kwiecień30 - 457
- 2021, Marzec31 - 440
- 2021, Luty28 - 329
- 2021, Styczeń31 - 413
- 2020, Grudzień31 - 379
- 2020, Listopad30 - 439
- 2020, Październik31 - 442
- 2020, Wrzesień30 - 352
- 2020, Sierpień31 - 355
- 2020, Lipiec31 - 369
- 2020, Czerwiec31 - 473
- 2020, Maj32 - 459
- 2020, Kwiecień31 - 728
- 2020, Marzec32 - 515
- 2020, Luty29 - 303
- 2020, Styczeń31 - 392
- 2019, Grudzień32 - 391
- 2019, Listopad30 - 388
- 2019, Październik32 - 424
- 2019, Wrzesień30 - 324
- 2019, Sierpień31 - 348
- 2019, Lipiec31 - 383
- 2019, Czerwiec30 - 301
- 2019, Maj31 - 375
- 2019, Kwiecień30 - 411
- 2019, Marzec31 - 327
- 2019, Luty28 - 249
- 2019, Styczeń28 - 355
- 2018, Grudzień30 - 541
- 2018, Listopad30 - 452
- 2018, Październik31 - 498
- 2018, Wrzesień30 - 399
- 2018, Sierpień31 - 543
- 2018, Lipiec30 - 402
- 2018, Czerwiec30 - 291
- 2018, Maj31 - 309
- 2018, Kwiecień31 - 284
- 2018, Marzec30 - 277
- 2018, Luty28 - 238
- 2018, Styczeń31 - 257
- 2017, Grudzień27 - 185
- 2017, Listopad29 - 278
- 2017, Październik29 - 247
- 2017, Wrzesień30 - 356
- 2017, Sierpień31 - 299
- 2017, Lipiec31 - 408
- 2017, Czerwiec30 - 390
- 2017, Maj30 - 242
- 2017, Kwiecień30 - 263
- 2017, Marzec31 - 393
- 2017, Luty26 - 363
- 2017, Styczeń27 - 351
- 2016, Grudzień29 - 266
- 2016, Listopad30 - 327
- 2016, Październik27 - 234
- 2016, Wrzesień30 - 297
- 2016, Sierpień30 - 300
- 2016, Lipiec32 - 271
- 2016, Czerwiec29 - 406
- 2016, Maj32 - 236
- 2016, Kwiecień29 - 292
- 2016, Marzec29 - 299
- 2016, Luty25 - 167
- 2016, Styczeń19 - 184
- 2015, Grudzień27 - 170
- 2015, Listopad20 - 136
- 2015, Październik29 - 157
- 2015, Wrzesień30 - 197
- 2015, Sierpień31 - 94
- 2015, Lipiec31 - 196
- 2015, Czerwiec30 - 158
- 2015, Maj31 - 169
- 2015, Kwiecień27 - 222
- 2015, Marzec28 - 210
- 2015, Luty25 - 248
- 2015, Styczeń27 - 187
- 2014, Grudzień25 - 139
- 2014, Listopad26 - 123
- 2014, Październik26 - 75
- 2014, Wrzesień29 - 63
- 2014, Sierpień28 - 64
- 2014, Lipiec27 - 54
- 2014, Czerwiec29 - 82
- 2014, Maj28 - 76
- 2014, Kwiecień22 - 61
- 2014, Marzec21 - 25
- 2014, Luty20 - 40
- 2014, Styczeń15 - 37
- 2013, Grudzień21 - 28
- 2013, Listopad10 - 10
- DST 62.30km
- Czas 02:23
- VAVG 26.14km/h
- VMAX 51.40km/h
- Temperatura 10.0°C
- Podjazdy 184m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Krótko
Piątek, 27 marca 2026 · dodano: 27.03.2026 | Komentarze 1
Dzisiaj krótko, króciutko, bo masa roboty.
Wyjazd jak zwykle poranny. O dziwo nawet dobrze się wstawało, ale oczywiście niechętnie :)
Wiatr trochę odpuścił (czyli wiał mocno, jednak słabiej niż ostatnio), ale i tak nie chciało mi się walczyć, więc tempo emeryckie, z zerkaniem na pola w poszukiwaniu czegoś do sfocenia. Finalnie widziałem jedynie stado saren w oddali.
Trasa: Poznań - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - Lusowo - Batorowo - serwisówki - Swadzim - serwisówki - Batorowo - Lusowo - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.
Wspomniane sarenki:


Oraz polny Magnat.
Dystans z dojazdem do pracy.
- DST 57.40km
- Czas 02:17
- VAVG 25.14km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- Podjazdy 148m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Wciąż wichrowo
Czwartek, 26 marca 2026 · dodano: 26.03.2026 | Komentarze 1
Dzisiaj wolny dzionek (w końcu), więc była okazja do odespania. I to ostrego. Ale ponownie próba zrobienia tego na zapas była skazana na porażkę :)
Aura niby ładna, ale znów mega wietrzna. No kurde, mogłoby już przestać łeb urywać...
Trasa zachodnia, polna: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice -
Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec -
Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Gdy mnie nie zwiewało z drogi, to patrzyłem na pola i lasy. Udało się wypatrzeć samotnego koziołka i trznadelka.

Rowerówka z klasyka.
Po południu podjechałem odebrać Treka.
- DST 63.30km
- Czas 02:28
- VAVG 25.66km/h
- VMAX 56.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 144m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Huraganowo
Środa, 25 marca 2026 · dodano: 25.03.2026 | Komentarze 2
Ależ dzisiaj łeb urywało! A momentami nawet mnie z rowerem przesuwało. Nie powiem, żebym tęsknił za tego typu doznaniami :)
Wyjazd oczywiście skoro świt, aura jeszcze całkiem ładna, dopiero po południu przyszły deszcze. Czyli generalnie gdyby nie huragan, to byłoby spoko.
Średnia - żal. Tym bardziej, że zrobiłem sobie rundkę szosą po lesie.
Trasa nieosłonięta, zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Komorniki - Plewiska - Poznań.
Jak zwykle gdy chmury, to ładność na niebie.
Sarenki wypatrzone.
A na Dębinie...
...znów ruda, która się nie poddaje :)
Dojazd do pracy T-reksem, który został w serwisie.
- DST 63.80km
- Czas 02:27
- VAVG 26.04km/h
- VMAX 52.40km/h
- Temperatura 11.0°C
- Podjazdy 147m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Szaro
Wtorek, 24 marca 2026 · dodano: 24.03.2026 | Komentarze 3
Dość paskudny dzionek - znów szaro i ponuro, do tego z wmordewindem permanentnym. No i sennie.
Wyjazd jak zwykle o poranku, bez werwy, ot, po prostu do przodu, kręcąc w tempie emeryt plus, bo po co się spinać? :)
Trasa klasycznie zachodnia, polna i wietrzna: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówski - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Ze zwierzaków, mimo że patrzyłem się intensywnie na pola, trafił się jedynie myszołów.

No i rowerówka.
Dystans z dojazdem do pracy Czarnuchem.
- DST 63.50km
- Czas 02:21
- VAVG 27.02km/h
- VMAX 51.20km/h
- Temperatura 12.0°C
- Podjazdy 100m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Bażancio
Poniedziałek, 23 marca 2026 · dodano: 23.03.2026 | Komentarze 3
Znów do pracy... A fuj :/
Wstanie poszło nawet sprawnie, kawa wypiła się szybko, można było ruszać.
Trasa tym razem zachodnia, polna: Poznań - Plewiska - Gołuski - Palędzie - Dopiewiec - Dopiewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Komorniki - Plewiska - Poznań.
Dzisiaj bez gleby, bo większość śmieszek zostało olanych. Ale niestety rosną kolejne :/
Pogadałem sobie z bażantem :) O dziwo zareagował na na mój gwizd i dał pokaz.



Aura dość pochmurna.
Tu już z daleka widziałem, że postoję :) 
Dystans z dojazdem do pracy.
- DST 51.60km
- Czas 01:59
- VAVG 26.02km/h
- VMAX 52.00km/h
- Temperatura 11.0°C
- Podjazdy 161m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Upadły Magnat
Niedziela, 22 marca 2026 · dodano: 22.03.2026 | Komentarze 4
Miał być dzisiaj spokojny, niedzielny wyjazd. Był. Przez jakieś sześć kilometrów. Aż do małego dwukierunkowego korka na Starołęckiej, który na swoje nieszczęście postanowiłem ominąć czymś, co nagle z koszmarnej śmieszki zamienia się w chodnik, nie wiadomo do końca gdzie. I właśnie tam odbyłem zapewne malowniczy lot nad kierownicą, bo wjechałem w krawężnik przy sporej prędkości, co skończyło się saltem, z którego pamiętam całkiem dużo. No zabrakło ewidentnie telemarka, bo wylądowałem na plecach, a pewnie i jakoś na głowie (znów polecam jazdę w kasku). Oj, miałem obawy o to, co z rowerem (ze mną było ok, tylko dorobiłem się kolejnych szlifów na prawym boku), bo trzasnął konkretnie. Na szczęście trafił mi się chyba najmniejszy wymiar kary - prócz dętki, która pękła od razu, ucierpiała jedynie prawa manetka - lekko pękła w niegroźnym miejscu, no i rozwaliła się solidnie guma. Mimo wszystko byłem w szoku, że więcej konsekwencji nie ma, bo rower nawet się nie porysował, a przerzutki i hamulce działają. Chyba jednak ta holenderska Sensa jest przewidziana na polskie absurdy..
Dętkę postanowiłem wymienić nie wśród spalin, tylko przespacerowałem się na Dębinę i tam w ciszy po raz pierwszy miałem okazję sprawdzić, z czym je się sztywna oś. W sumie fajne rozwiązanie, choć zawsze trzeba mieć ze sobą imbusy. Wymieniłem i podjechałem do domu porządnie dopompować koło.
No nic, prócz paskudnego wyglądu manetki i lekkich siniaków nic strasznego się nie stało. A mogło być ciekawie, bo aż kilka osób wyszło z aut i pytało, czy wszystko ok, za co dziękuję. Widocznie jestem już ekspertem od gleb, czekam na jakiś medal. A rower zyskał pierwsze rany - to boli najbardziej, teraz będzie już z górki :)
Sama późniejsza jazda to testowanie sprzętu, walka z wiatrem i mimo wszystko ostrożne kręcenie. Atrakcji miałem dość.
Trasa: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Las Dębiński - Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.
XP całkiem malowniczy:
Najmniejsza z kar:
Gumę zamówiłem, zobaczymy czy będzie pasować. Póki co, żeby nie bolało aż tak, niezastąpiona taśma izolacyjna zamontowana.
No i jeszcze sarenki, w tym jednorożec.


- DST 52.60km
- Czas 02:01
- VAVG 26.08km/h
- VMAX 51.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Podjazdy 152m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Kórnicko
Sobota, 21 marca 2026 · dodano: 21.03.2026 | Komentarze 1
Znów intensywny dzień - rowerowo wiadomo, emerycko, ale spacerkiem ponownie jakieś 15 kilometrów. Lubię to :)
Rano, po śniadaniu na tarasie z widokiem na pola, było chodzone - obszedłem ulubione szlaki, najpierw w szarzyźnie, a potem z o dziwo nieśmiało przebijającym się słońcem. Fajnie było, kilka zwierzaków uchwyciłem, ale niestety na bielika już nie trafiłem. Za to były żurawie, sarny, łabędzie, kruki, no i jeszcze drobnica. Już jest późno, więc zdjęcia będą w innych dniach, dzisiaj tylko skrót.
Potem kurs do Kórnika i z powrotem, a następnie już z plecakiem do domu. Było zimno i wietrznie - w lesie jakoś lepiej :)
Trasa: Radzewice - Świątniki - Mieczewo - Mościenica - Kórnik - Mościenica - Mieczewo - Świątniki - Radzewice - Świątniki - Rogalin - Rogalinek - Sasinowo - Wiórek - Czapury - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.
Kilka kadrów ze spaceru:


Śniadanko z widokiem na pustułkę:

Odjazd:
No i Kórnik oraz pani Szymborska między innymi :)





Niby odpocząłem, a jestem zmęczony :)
- DST 54.10km
- Czas 02:00
- VAVG 27.05km/h
- VMAX 51.20km/h
- Temperatura 11.0°C
- Podjazdy 142m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Radzewicki spontan
Piątek, 20 marca 2026 · dodano: 20.03.2026 | Komentarze 3
Piątek niespodziewanie okazał się u mnie dniem wolnym, więc postanowiłem nie próżnować i zrobić rekonesans sytuacji przyrodniczej w Radzewicach. Wczoraj szybki telefon do zaprzyjaźnionej agroturystyki, upewnienie się czy będzie miejsce i można było tylko liczyć na ładną pogodę. A ta, no cóż... Oczywiście postanowiła być złośliwa.
Od rana bowiem padało, a gdy przestało, to było szaro i ponuro. No ale na szczęście to jeszcze nie jest sezon, gdzie ptaki uciekają spod nóg, więc nie spodziewałem się udanych polowań i żalu nie większego nie było. Choć i tak coś tam uchwycić się udało.
Najpierw jednak o rowerowaniu - wyjazd taktyczny, żeby nie kręcić całego dystansu z plecakiem i aparatem, czyli początek bez niego, a potem już z nim do celu.
Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Hetmańska - Wartostrada - Chemiczna - Gdyńska - Bałtycka - Wartostrada - Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Wiórek - Sasinowo - Rogalinek - Rogalin - Świątniki - Radzewice.
Dzionek aktywny - przejechałem na dwóch kółkach 54 kilometry, ale za to spacerkiem zrobiłem łącznie (rano z Kropą, potem sam) 15 kilometrów.
Mimo szarej aury uchwyciłem (między innymi, było więcej, ale piszę na tablecie, więc nie mam zdrowia ogarniać wielu zdjęć) sarenkę, łabędzia, ledwo widziałem uciekającego bielika, za to las stał stabilnie :)



No i obowiązkowa rowerówka, tym razem w stylu agro :)
Może jutro będzie słońce, zanim odjadę. A zapewne chwilę po :)
- DST 62.60km
- Czas 02:24
- VAVG 26.08km/h
- VMAX 52.40km/h
- Temperatura 8.0°C
- Podjazdy 176m
- Sprzęt Magnat
- Aktywność Jazda na rowerze
Półleśnie
Czwartek, 19 marca 2026 · dodano: 19.03.2026 | Komentarze 2
Wyjazd bez historii, prócz tego, że sporo pojeździłem sobie dzisiaj po lesie szosą. A co :) Korzystam z tego, że Magnat ma fabrycznie zamontowane opony 28 C i póki ich nie zmienię na węższe, to korzystam. Oczywiście cierpi przez to średnia, ale już dawno przestałem się nią przejmować.
Aura ładna, choć wietrzna.
Trasa z grubsza wschodnia, ale kombinowana: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - Wartostrada zachodnia i wschodnia - Hetmańska - Dębiec..
Dębina oczywiście przepiękna.

Ze zwierzaków - szpaki na szczycie i ciekawskie sarenki :)


No i Magnat na polu.
Do pracy pojechałem też nim, bo przy okazji zawiozłem na serwis gwarancyjny.
- DST 62.40km
- Czas 02:20
- VAVG 26.74km/h
- VMAX 50.40km/h
- Temperatura 11.0°C
- Podjazdy 137m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Łyskowo
Środa, 18 marca 2026 · dodano: 18.03.2026 | Komentarze 2
Wpis na szybko, bo czasowy deficyt wciąż u mnie obecny.
Wyjazd oczywiście poranny, o dziwo nawet się wyspałem. Pogoda całkiem spoko, choć oczywiście wiatr robił swoje.
Trasa kombinowana: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada do Hlonda i z powrotem - Hetmańska - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.
Łyska się ładnie ustawiła. Dzięki :)
Jedno z lepszych wartostradowych widoków:
Prawie wiosenna rowerówka:
Dystans z dojazdem Czarnuchem do pracy.






