Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 239268.90 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 782932 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 51.40km
  • Czas 01:54
  • VAVG 27.05km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 172m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Hamulcowo

Piątek, 8 marca 2024 · dodano: 08.03.2024 | Komentarze 9

No. W końcu znów na szosie, do tego z działającym hamulcem. Kilka razy nawet się zatrzymałem, żeby sprawdzić co to za dziwny wynalazek :)

Słońce wciąż obecne, choć za ciepło to nie było. W sumie dobre połączenie. Wiało umiarkowanie.

Trasa wschodnia, w wersji tam i z powrotem: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - na wysokości Zemsty Adolfa nawrotka i powrót swoimi śladami.

XP wciąż stoi :)
Marcowy Windows XP
Szosą pod XP
Zemsta Adolfa niestety też...
Zemsta Adolfa wciąż straszy
...jak i najnowsza wycinka :(
Sprawdzić czy drzewa nie odrosły :/
Z ptactwem skromnie. Tylko żurawie w locie...
Przelatujące bociany
...oraz opalająca się bogatka.
Bogatka w słońcu
Czyli nudy :)

Aha, w kwestii wycinki jeszcze zapewne coś wspomnę, ale w najbliższych dniach. Troszkę ruszyłem temat.




  • DST 58.10km
  • Czas 02:24
  • VAVG 24.21km/h
  • VMAX 50.60km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 127m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Słońcorzeź

Czwartek, 7 marca 2024 · dodano: 07.03.2024 | Komentarze 4

Słońce - reaktywacja.

Wiatr - masakracja.

Czy po prostu nie może być normalnie? :)

Wyjazd jeszcze Czarnuchem, co w sumie było nawet ok, bo podmuchy były tak rzeźnicze, że średniej i tak bym nie wywalczył przyzwoitej, jest więc ta nieprzyzwoita :)

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Zwierzaków kilka wpadło w obiektyw. Łabędź...
Samotny łabędź
...gęgawy...
Para gęgaw
...łyska wśród krzyżówek...
Łyska chowa się wśród krzyżowek
...myszołów...
Myszołów bardzo wysoko
...oraz pędzące sarenki, częściowo nawet uznających zasady pierwszeństwa :)
Pędzące sarenki
Sarenka wymusza pierwszeństwo :)
Słońce na plus :)
Słoneczna rowerówka
A po południu odebrałem szosę. Mam już hamulce z tyłu. Fajna rzecz, polecam :)




  • DST 52.20km
  • Czas 02:05
  • VAVG 25.06km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 127m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bez zmian

Środa, 6 marca 2024 · dodano: 06.03.2024 | Komentarze 4

Z musu wyjazd na ciężkim sprzęcie, ale w sumie dobrze wyszło, bo ostatnie kilometrów kręciłem w mżawce. Widocznie tak być musiało.

Wiało nie wiadomo skąd, ale niezbyt mocno, więc postanowiłem sprawdzić co na zachodzie. Bez zmian :)

Trasa to klasyk: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Szarość szarością, ale żurawie muszą być :)
Żuraw idzie przez mgłę
Rozchodzące się żurawie
Poza tym nic ciekawego, prócz tego, że odkryłem nowy ciek :)
Polny strumyk
Widoczków brak.
Klasyk w szarości
Udało się jeszcze sprawdzić stan łąk na Dębinie, niedaleko Warty. Nieźle to wygląda, jeszcze miesiąc temu dało się tamtędy chodzić.
Zalane pola przy Warcie
Łąka pod wodą
Zalane brzozy




  • DST 56.80km
  • Czas 02:11
  • VAVG 26.02km/h
  • VMAX 50.20km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 154m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Optynegatywnie

Wtorek, 5 marca 2024 · dodano: 05.03.2024 | Komentarze 7

Nie działa Facebook? Awaria globalna? Trudno! Na szczęście jest Bikestats! :)

Tym optymistycznym akcentem czas zacząć wpis. Potem niestety będą już smuteczki.

Pierwszym było aresztowanie dyrektor poznańskiego ZOO. Pewnie częściowo zasadne, jednak na moje zarzuty są dęte, a nawet jeśli część się potwierdzi, to zrobiła ona tyle dobrego dla zwierząt, że nawet jej nieogarnianie ludzkiej rzeczywistości mało znaczy. Sprawę śledziłem od dawna, jestem na bieżąco i mam nadzieję, że obrona się uda.

Drugim jest to, że zawiozłem dzisiaj szosę na wymianę tylnego hamulca. No i okazało się, że miał pasować, a nie pasuje. Zakupiłem taki o kilka milimetrów za krótki. I dupa. Rower został w serwisie, może na szybko uda się zamówić odpowiedni. Jutro więc powrót na Czarnucha.

Dzisiaj trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Krzesiny - Jaryszki - Żerniki - Tulce - Krzyżowniki - Śródka - Szczodrzykowo - Dachowa - Robakowo - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom. A potem do pracy, z zahaczeniem o serwis.

Wiało. I było zimno :/

Tulecki cyklop wciąż stoi! 
Cyklop spod Tulec
W przeciwieństwie do lasu pod Borówcem :( Oraz... znaku. Fachowcy. nie ma co.
Nadrzeźnictwo Babi działa dalej :/
Fachowcom od wycinki coś nie poszło
Czas na ptactwo.

Niewyraźna czapla biała...
Ledwo widoczna czapla biała
...gęgawy...
Stadko gęgaw
Parka gęgaw
...samotny łabędź....
Oko w oko z łabędziem
Kichający łabędź
Łabędź wygina śmiało ciało
...oraz żurawie.
Każdy w swoją stronę
Parka żurawi w szarości
Intrygujący dzionek.




  • DST 61.80km
  • Czas 02:22
  • VAVG 26.11km/h
  • VMAX 53.10km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 107m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chłodna zmiana

Poniedziałek, 4 marca 2024 · dodano: 04.03.2024 | Komentarze 5

Zrobiło się chłodniej, mniej słonecznie, za to wiało mocniej. Coś za coś :)

Wyjazd poranny, przed pracą. Niewyspanie level hard, ale samo się nie wykręci.

Trasa w tę i z powrotem: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Jaryszki - Żerniki - Tulce - Gowarzewo, tam nawrotka i powrót swoimi śladami.

Ciężko się walczyło z tym wichrem, więc... nie walczyłem :)

Poznańskie żurawie obecne, choć dość daleko. A sarenki robiły za statystów.
Spacerujące żurawie
Podczas klangoru
Sarny i żurawie
Aha, w Tulcach skończono kolejny badziew antyrowerowy. Znów witki opadają.
Kostka, a jak...
Śmieszka po polsku
A teraz skaczemy
Jeszcze obowiązkowa rowerówka i tyle. Dystans z dojazdem do pracy.
Na poznańskim Sypniewie




  • DST 52.30km
  • Czas 01:54
  • VAVG 27.53km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Podjazdy 149m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ładność z minusem

Niedziela, 3 marca 2024 · dodano: 03.03.2024 | Komentarze 9

Znów było ładnie. Ale że wpis dodaję późno, to nie będę się rozpływał nad aurą, tylko skupię na konkretach :)

Wyjazd koło jedenastej, przy pełnym słońcu. Wietrznie, ale przyjemnie.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Najpierw pozytywy. Zaczynam od zwierzaków.

Myszołów...
Myszołów na gałęzi
...gęgawy...
Para gęgaw
...oraz łyska.
Łyska w szuwarach
Czas na widoczki.

Szczodrzykowo...
Słońce w Szczodrzykowie
...oraz poznańska Głuszyna.
Pięknie na poznańskiej Głuszynie
Teraz jedna z największych masakr ostatnich dni, czyli kolejna wycinka... Tym razem Powiat Poznański wymyślił sobie nową drogę z Borówca na Krzesiny, mimo że 500 metrów dalej jest S11, a blisko nie tak dawno oddana inna, przez Kamionki i Daszewice. Nadrzeźnictwo Babki polubiły to. Efekt? Proszę...
Najnowsza wycinka...
To, co Nadleśnictwo Babki kocha najbardziej
Nienawidzę takich rowerówek
Nadleśnictwo Babki...
Z paskudnej perspektywy
Nowe perspektywy :/
Takie tam z Polski...
Będzie nowa śmieszka? :/
Ręce opadają. Oczywiście zapewne będą nowe nasadzenia. Z których przetrwa może połowa. A to, ile straciliśmy już teraz, wyliczyć się nie da.

Na koniec potwierdzenie, że "sezon" się zaczął. Nie tylko tłumy w lesie, ale i na ulicach. Pierwsze 5 kilosów w tym roku zapewne u wielu już pyknęło. A ja, stając za tą parką na zamkniętym przejeździe, już wiedziałem, co się stanie po chwili i wyciągnąłem telefon. Nie pomyliłem się :)

W sumie szkoda, że policji nie było, bo dwa tysiaki od łebka może by czegoś nauczyły :)




  • DST 51.80km
  • Czas 01:55
  • VAVG 27.03km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 158m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kopiejka

Sobota, 2 marca 2024 · dodano: 02.03.2024 | Komentarze 9

Dzisiaj generalnie kopiuj-wklej z wczoraj, tylko że z odespaniem i bez pracy. Czyli lepiej :)

Wyjazd po jedenastej, na wschód, bo stamtąd wiało.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Jaryszki - Gądki - Robakowo - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Czapury - Starołęka - Minikowo - Las Dębiński - dom.

W sumie mało co się zdarzyło. Z atrakcji tylko kierowca, który wyprzedził mnie (a w sumie to minął, bo się zatrzymałem) na światłach, gdy już było czerwone. Ale spoko, miał prawo, mógł nie widzieć, bo przecież gadał przez komórkę :)

Fotki symboliczne, z poznańskiej Głuszyny i spod XP-eka :)
Malownicze pola poznańskiej Głuszyny
Rowerówka podwindowsowa
Win XP pod chmurką
Sarenki przydomowe
A potem słońce zniknęło i było szaro.




  • DST 62.20km
  • Czas 02:21
  • VAVG 26.47km/h
  • VMAX 53.30km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na czarno

Piątek, 1 marca 2024 · dodano: 01.03.2024 | Komentarze 13

Dzisiaj pojawiło się nawet słońce. Wow.

Wiało, ale trudno, ważne, że nie padało.

Wypad oczywiście poranny, przedpracowy, na wschód.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko  - Jaryszki - Gądki - Robakowo - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Czapury - Starołęka - Minikowo - Las Dębiński - dom.

Dzionek zrobiła mi samica dzięcioła czarnego. Z daleka bo z daleka, ale fotę mam :)
Bocian czarny - samica
Co prawda skupiałem się wtedy na łabędziach, ale akurat przyleciał na drzewo w tle.
Łabędzie na zalanym polu
Parka łabędzi
Zbliżenie na łabądka
Łabędzi portret
Łabędź moczący dzioba
Do kolekcji koziołek...
Samotny koziołek
...oraz żurawie.
Poznańskie żurawie
Generalnie ładnie było :)
Poranny przejazd przez Dębinę
Halo nad bagnem
Do pracy Czarnuchem, bo było ryzyko opadów.




  • DST 61.30km
  • Czas 02:16
  • VAVG 27.04km/h
  • VMAX 51.30km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 147m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowonapędowo

Czwartek, 29 lutego 2024 · dodano: 29.02.2024 | Komentarze 8

Szarości coraz mniej. Plusik.

Nie padało. Plusik.

Mam nowy napęd w szosie. Da się już jeździć bez obawy o utratę męstwa. Mega plusik! :)

Wyjazd oczywiście poranny, na wschód. Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Daszewice - Kamionki - Borówiec - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Babki - Czapury - Starołęka - Minikowo - Las Dębiński - dom.

W końcu widać było sarenki, te znajome, z poznańskiego Sypniewa.
Czujny koziołek
Wypatrująca mnie sarna
Skupiona parka saren
Stadko saren z poznańskiego Sypniewa
Sarenki udają zające :)
I w sumie tylko je :) Poza tym cisza i spokój.
Rowerówka znad rozlewiska
Poznańska Głuszyna wciąż zalana
Rower z serwisu odebrałem wczoraj. A że sraczka "sezonowa" już się zaczęła (w weekend zewsząd słyszałem to cholerne ćwierkanie nienaoliwionych łańcuchów), to wciśnięto mnie na szybko, po znajomości. Niestety, to już stan agonalny. Części do starej 105-tki dostać się nie da, duży blat dostałem cudem spod lady, mały może przyjedzie do mnie na wszelki wypadek z Norwegii. Ale ten aktualny oszczędzałem, więc do wymiany nie poszedł. Jest więc nowy duży, łańcuch, kółka przerzutki i kaseta. Najgorsze jest to, że korba jeszcze się jakoś trzyma, ale prawe ramię w tamtym roku było gwintowane, więc jeśli znów będę musiał wymienić pedały, to zapewne już się tego zrobić nie da. Pozostanie albo zmiana całej grupy (albo roweru), albo kombinowanie z zamiennikami 2x10, na przykład z Tiagrą, która jest jedną wielką zagadką.
Nowy blat na starej korbie
Nowiutka kaseta
O, a to na pamiątkę wielce zasłużona część. Pięknie działała przez około 20 tysięcy kilosów. Cześć jej pamięci!
Stary blat po około dwóch latach masakrowania. Nowy już nie do dostania :(
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 56.10km
  • Czas 02:19
  • VAVG 24.22km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 131m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Coś tam już widać...

Środa, 28 lutego 2024 · dodano: 28.02.2024 | Komentarze 4

Mglistej sagi ciąg dalszy.

Chociaż muszę przyznać, że dzisiaj przynajmniej było coś widać. Miło :)

Wyjazd poranny, tym razem Czarnuchem, bo w nocy padało, a potem kropiło. No i wiało :/

Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Gołuski - Palędzie - Dopiewiec - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Zwierzaki już widoczne, choć nienachalnie :) Musiałem się trochę nagimnastykować, żeby je ująć.

Dzierlatka...
Samotna dzierlatka
...żurawie...
Żurawie pod napięciem
Żuraw udaje strusia
Żuraw we mgle
...oraz sójka.
Nieśmiała sójka
Tak "malowniczo" było.
Szaro i podwierzbowo
W Trzcielinie znalazłem Polskę w ruinie, z maluszkiem gratis :)
Polska w ruinie :)
Maluch na chodzie
Do pracy już szosą.