Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 239204.00 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 782803 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 64.85km
  • Czas 02:24
  • VAVG 27.02km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 111m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chmurkowo

Piątek, 5 lipca 2024 · dodano: 05.07.2024 | Komentarze 6

Pogoda się chyba ustabilizowała. Dzisiaj nie padało, nie było upału, wiało umiarkowanie. Spoko.

Wyjazd przed dziewiątą, bo kawa się sama nie wypije :)

Trasa znów taka sama: Poznań - Luboń - Wiry - Kormorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Nawet ładnie było, bo chmury rządziły.
Szaleństwo na niebie
Klasyk dzisiaj słoneczny
Najpierw ja się zatrzymałem, żeby pogłaskać przez płot, a gdy wracałem to już czekał na zakręcie :)
Prezentacja jęzora
Radocha z głaskanka
Do pracy Czarnuchem. A co!
Cieniście na Dębinie
Jako że po drodze zwierzakowa bida, wlatuje drepcząca czapla :)
Wędrująca czapla




  • DST 61.40km
  • Czas 02:27
  • VAVG 25.06km/h
  • VMAX 41.60km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Podjazdy 127m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Prawie z buta :)

Czwartek, 4 lipca 2024 · dodano: 04.07.2024 | Komentarze 6

Od rana niestety padało. I to momentami całkiem solidnie. 

Na szczęście znów mogę napisać "na szczęście przestało" :) Albo inaczej: bardziej kropiło niż lało, więc ruszyłem Czarnuchem.

Trasa taka jak wczoraj: Poznań - Luboń - Wiry - Kormorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Ciężej niż z kroplami walczyło się z wiatrem, bo gnój w połowie zmienił kierunek. Ale cóż, nikt nie mówił, że będzie lekko.

Na polskich śmieszkach widziałem już niemal wszystko i przecież nic mnie nie zdziwi... Jednak nie, wrrrróóććć! :)
Spokojnie, to tylko buty na DDR-ce
Obowiązkowa rowerówka...
Pod drzewkiem
...obowiązkowe głaskanko...
No a jak! :)
...a na zaprzyjaźnionym płocie dzisiaj bez gąsiorków, za to obecne były: potrzeszcz oraz dymówka.
Potrzeszcz na płocie
Śpiewający potrzeszcz
Potrzeszcz na mnie wrzeszczy :)
Dymówka na mnie zerka
Dymówka na płocie
Dystans zawiera dojazd do pracy.




  • DST 66.35km
  • Czas 02:33
  • VAVG 26.02km/h
  • VMAX 51.20km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 151m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piętnastak

Środa, 3 lipca 2024 · dodano: 03.07.2024 | Komentarze 4

W sumie całkiem fajny, bo jak na lipiec rześki poranek był. Piętnaście na plusie może zostać przez cały rok :)

Tylko wiatr nie może zostać, bo znów mnie sponiewierał przeokrutnie. Polne wariacje miażdżą, nie ma co.

Trasa to zachodni klasyk: Poznań - Luboń - Wiry - Kormorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Trochę zaczęli już kosić, więc jest minimalna szansa, żeby coś wyhaczyć gdzieś na polach. Trafił się w oddali żuraw z młodym, dobre i to.
Żuraw pilnuje młodego
Całkiem wyrośnięty młodziak
Poza tym nudy.
Chmury nad klasykiem
Dystans z dojazdem do pracy przez Dębinę, ale już Czarnuchem.
Do pracy przez Dębinę
Rudzik z obiadkiem na deser :)
Rudzik z obiadem




  • DST 54.20km
  • Czas 02:05
  • VAVG 26.02km/h
  • VMAX 53.20km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 149m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Słoneczniki czas start

Wtorek, 2 lipca 2024 · dodano: 02.07.2024 | Komentarze 3

Wolny dzionek, czyli wyspany dzionek :)

Wyjazd późny, bo po jedenastej. A co, stać mnie :)

Aura dziwna - gdy ruszałem było pochmurno, po chwili wyszło słońce, żeby potem trafił mnie jeszcze lekki deszczyk. O wietrze nie wspominam, bo to wspomnienie by za bardzo bolało :)

Trasa zachodnia, trochę inna niż zazwyczaj: Poznań - Plewiska - Dąbrówka - Palędzie - Dopiewiec - Dopiewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Głuchowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Sezon na słoneczniki rozpoczęty. A przy okazji wpadła w obiektyw rusałka admirał.
Kwitnące słoneczniki
Słonecznik z rezydentem
Rusałka admirał
Znajoma para gąsiorków obecna :)
Odpoczywający gąsiorek
Gąsiorek coś tam wrzeszczy
Spokojna pani gąsiorkowa
No i jeszcze brzydka rowerówka.
W Trzcielinie pochmurnie




  • DST 61.60km
  • Czas 02:22
  • VAVG 26.03km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 134m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Oddychając

Poniedziałek, 1 lipca 2024 · dodano: 01.07.2024 | Komentarze 5

No. W końcu można oddychać.

Dzisiaj temperatura była niższa o jakieś... piętnaście stopni. Super. Z minusów - taka zmiana połączona była z burzami oraz silnym wiatrem. Ten drugi towarzyszył mi podczas jazdy.

Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Przygód brak. Codzienni gazeciarze, ekhm, upomniani werbalnie.

Dzierlatka sobie siedziała przy autostradzie. I dzięki przejeżdżającym tirom miała zmienne tło :)
Dzierlatka na tle przejeżdżającej ciężarówki
Dzierlatka na płocie
Dzisiaj Dzień Psa, więc głaskanko było. A przy okazji zyskałem oznaczenie roweru :)
Zawsze czeka :)
Głaskanko za wyczekiwanie
No cóż... Chyba rower został oznakowany
No a generalnie było dynamicznie.
Pochmurny klasyk
Dojazd do pracy Czarnuchem, bo po południu padało.




  • DST 65.30km
  • Czas 02:26
  • VAVG 26.84km/h
  • VMAX 52.60km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • Podjazdy 145m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

36,6, czyli temperatura w normie

Niedziela, 30 czerwca 2024 · dodano: 30.06.2024 | Komentarze 6

Miało być dzisiaj źle.

I było dzisiaj źle.

Wolałem nie zerkać na licznik, ale kilka razy to zrobiłem. Okazało się, że wziąłem termometr służący do mierzenia temperatury pod pachą :)

Aha, jeszcze wiało przeokrutnie, choć to przynajmniej dawało trochę ochłody.

Trasa to kondominium (Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Krosinko - Dymaczewo Stare - Dymaczewo Nowe - Łódź - Witobel - Stęszew - Dębienko - Trzebaw - Rosnówko - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań), które wykonuję najczęściej wtedy, gdy są święta i niedziele, bo teoretycznie jeździ wtedy mniej frustratów. Dzisiaj niestety kilku się trafiło.

Wziąłem aparat, ale się nie przydał. Tylko się bardziej przez to spociłem. Fotki z drogi jedynie dokumentacyjne.
Pola wokół WPN-u
Myślałem, że to licznik, a nie termometr :)
Potem jeszcze do miasta Czarnuchem przez Dębinę. Tam też wszystkim gorąco, świteziankom i karpiom również.
Samiec świtezianki
Karpiom też goorąco
Jutro podobno deszcz, ale i ochłodzenie. Za to drugie trzymam kciuki.




  • DST 63.20km
  • Czas 02:22
  • VAVG 26.70km/h
  • VMAX 52.40km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 139m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wypatrywanko

Sobota, 29 czerwca 2024 · dodano: 29.06.2024 | Komentarze 4

Dało się nawet dzisiaj - ponownie - wytrzymać. Temperatura była do przeżycia, rzeź ma być jutro.

Z wiatrem już niestety nie dało się nic zrobić.

Wyjazd około dziewiątej, a trasa to powrót na południowo-wschodni szlak: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Szczytniki - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Na koncie mały sukces - udało się wypatrzeć sarenkę w trawie.
Sarenka wystająca znad zboża
No i trwa passa gąsiorkowa :) Dzisiaj samica.
Skupiona samica gąsiorka
Samica gąsiorka z profilu
Gąsiorkowe zdziwko
Na Dębinie kawałek cienia.
Cień na Dębinie
Dystans z dojazdem do pracy, bo sobota pracująca.




  • DST 52.40km
  • Czas 02:00
  • VAVG 26.20km/h
  • VMAX 50.80km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Podjazdy 119m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nie tak źle

Piątek, 28 czerwca 2024 · dodano: 28.06.2024 | Komentarze 3

O dziwo temperaturowo nie było tak źle, jak zapowiadano. Kreska na termometrze nie przekroczyła trzech dych, co na przełomie ostatnich dni uznaję za najniższy wymiar kary.

Pewnie to zasługa słońca, którego... nie było. Na szczęście. W przeciwieństwie do wiatru, bo znów zaczął gnoić wmordewindowo, co widać po tragicznej średniej.

Poznań - Luboń - Wiry - Kormorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Młody bociek z Palędzia ostro ćwiczy i trenuje :)
Klekoczący młodziak
Bociek ćwiczy szyję

A gąsiorek wciąż czuwa, choć tym razem gadatliwy jakiś był :)
Gąsiorkowi dziób się nie zamyka
Wrzeszczący gąsiorek
Gąsiorek z lewego profilu
Rowerówka smętna.
Gorąco, szaro i buro




  • DST 51.45km
  • Czas 01:50
  • VAVG 28.06km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 34.0°C
  • Podjazdy 135m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rzeź rowerzysty

Czwartek, 27 czerwca 2024 · dodano: 27.06.2024 | Komentarze 6

Temperatury przestały być śmieszne. Stały się zabójcze.

Do tego stopnia, że nawet ja wykazałem resztki rozumu i na drogę nie wziąłem plecaka z aparatem. Dzięki temu jakoś przeżyłem, a i - kurde - lepiej się jeździ bez skorupy na plecach :) Muszę częściej stosować, bo i tak aktualnie wypatrzenie czegokolwiek na polach graniczy z cudem.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Daszewice - Kamionki - Borówiec - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Gluszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Wspominałem już kiedyś, że nienawidzę upałów? Jeśli tylko miliard razy, to miliard pierwszy nie zaszkodzi :)

Wychlałem cały bidon, musiałem ze trzy razy zatrzymać się w cieniu, ale jakoś dojechałem. Po powrocie - dzień wolny - musiałem się zregenerować drzemką, a dopiero potem ruszyć ogarniać zaległe sprawy.

Natomiast wieczorem Dębina i... bober :) Szkoda, że było już ciemnawo i fota średnio wyraźna, ale znów jest i on.
Konsumujący bóbr
Tu warunki zdychania:
Mało zachęcające warunki
No i dokumentacja, że nie wymiękłem.
I jeszcze raz w facelii
Jak dobrze, że mam ten swój las...
Cienista chwila na Dębinie
Jutro ma być... jeszcze gorzej :/




  • DST 61.40km
  • Czas 02:21
  • VAVG 26.13km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Podjazdy 158m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Panoparówkowo

Środa, 26 czerwca 2024 · dodano: 26.06.2024 | Komentarze 9

Parówa nadchodzi.

Dzisiaj jeszcze dało się wytrzymać, ale najbliższe dni zapowiadają się rzeźniczo.

Wiało mocno i ciągle w pysk. Tyle z nowości :)

Leniwy jestem, więc trasa dokładnie taka, jak wczoraj, wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Szczytniki - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Ostatnie cztery kilometry na flaku z przodu. Tu akurat bez zaskoczenia, musiałem od jakiegoś czasu dopompowywać, więc spodziewałem się, że jest jakaś mikro dziura. Po powrocie ją znalazłem - od strony felgi, czyli skutek tupnięcia o coś, zapewne na którymś z antyrowerowych wynalazków.

Facelia chyba już powoli przekwita.
Parkowanie przy facelii
Pod niebem pewnie chłodniej :)
Kawałek cienia na niebie :)
W Kamionkach jakiś kochany synek niedawno widocznie celebrował dzień ojca :)
Kochany synek :)
Wróbelki powoli zaczynają być uznawane za ptaki egzotyczne, więc wklejam.
Wróbelek na asfalcie
Zaciekawiony wróbelek
Jeszcze Dębina i tańczące drzewa, czyli cichy kawałek cienia.
Tańczące drzewa na Dębinie
Dystans z dojazdem do pracy.