Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 245741.85 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.46 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 798589 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 61.10km
  • Czas 02:32
  • VAVG 24.12km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Podjazdy 201m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łaskawie

Czwartek, 23 stycznia 2025 · dodano: 23.01.2025 | Komentarze 10

Udało się dzisiaj zdążyć przed deszczem. Pogoda okazała się łaskawcą.

Wyjazd lekko po dziewiątej, czyli idealnie - koło południa już kropiło.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Zastanawiałem się, jaki rower wybrać i stanęło na Czarnuchu - nie żałowałem, bo śmieszki były zmrożone i na szosę zdecydowanie zbyt niebezpieczne. No i nieprzyjemnie wiało, więc walki byłoby mniej niż zero. Tak w sumie było, co widać po tragicznej średniej :)

Spory kursik po Dębinie zrobiłem.
Słońce nad Dębiną
Spojrzenie na wschodzące słońce
Sarenki z poznańskiego Sypniewa obecne.
Stadko sarenek
Sarenkowa trójca
Sarenka z lewej jest dość widoczna :)
Ta, a w sumie ten z lewej średnio się kamufluje :)

Trafił się również kruk.
Wrzeszczący kruk
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 61.90km
  • Czas 02:22
  • VAVG 26.15km/h
  • VMAX 52.20km/h
  • Temperatura -2.0°C
  • Podjazdy 153m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mroźna mglistość

Środa, 22 stycznia 2025 · dodano: 22.01.2025 | Komentarze 6

Dzisiejszy wyjazd był spod znaku lekkiego mrozu (minus dwa) oraz mgły. Za to bez śniegu.

Udało się nawet znów wykręcić przed pracą pięć dych szosą, choć jazda należała do tych nad wyraz ostrożnych, szczególnie na zakrętach.

Wiało ze wschodu, może nie jakoś mocno, ale zimno dawało ciągle w pysk.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Tyle widziałem:
Mglisty las
Przejrzystość raczej nienachalna
Choć w Kamonkach na chwilę się przejaśniło, dzięki czemu udało się wypatrzeć stadko gęgaw.
Zamglona łąka
Część stado gęgaw
Zbliżenie na gęgawy
Oczywiście nie mogło zabraknąć Dębiny.
Zamrożony Staw Grundela
Leśna zimowa szosa
No i dokumentacja tego, że do mega upałów niewiele, ale jednak trochę zabrakło :)
Upału nie odnotowano
Dystans z dojazdem do roboty.




  • DST 55.10km
  • Czas 02:07
  • VAVG 26.03km/h
  • VMAX 50.00km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Podjazdy 137m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zalatanko

Wtorek, 21 stycznia 2025 · dodano: 21.01.2025 | Komentarze 4

Wolny dzień, zalatany, więc wpis krótki.

Słońce znów gdzieś zniknęło. Szkoda.

Zimno za to wróciło. Ale zero stopni było do przeżycia.

Trasa tym razem zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Żurawie się trafiły. Junior gratis :)
Żuraw z juniorem
Odlatujące żurawie
W oddali wypatrzyłem też czaplę.
Czapla w oddali na polu
Rowerówka akurat w momencie lekkiego przejaśnienia.
Niewyraźny klasyk




  • DST 62.10km
  • Czas 02:23
  • VAVG 26.06km/h
  • VMAX 52.20km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 158m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ładnościowo

Poniedziałek, 20 stycznia 2025 · dodano: 20.01.2025 | Komentarze 5

Ależ ładnie dzisiaj było... W porównaniu z wczorajszym, dość paskudnym dniem, dwa światy.

Przede wszystkim wróciło słońce. A że był z początku wyjazdu lekki przymrozek, to na przykład Dębina wyglądała magicznie. Szkoda, że nie miałem czasu na pełen objazd. Pisałem już, że praca powinna być zakazana? :)

Trasa ponownie wschodnia, ale lekko inna niż wczoraj: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Jazda szosą, więc mega ostrożnie. Dopiero pod koniec temperatura podskoczyła do całych plus czterech.

Tak wyglądał świat:
Zamrożona Dębina
Zimowa leśna szosa
Wierzbowe prześwietlenia
Sarenki obecne :)
Sarenkowe trio
Każda w swoją stronę
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 52.70km
  • Czas 02:01
  • VAVG 26.13km/h
  • VMAX 51.50km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 154m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pochmurna bogatość

Niedziela, 19 stycznia 2025 · dodano: 19.01.2025 | Komentarze 4

Dzisiaj również miało być słonecznie, ale coś nie wyszło. W zamian było pochmurnie. Latem bym się cieszył, zimą niekoniecznie.

Wyjazd po odespaniu, czyli jakoś po jedenastej. Znów szosą, znów ostrożnie. Tym bardziej, że było lekko poniżej zera.

Trasa tym razem wschodnia, i dobrze, bo się stęskniłem za tamtejszymi rejonami: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Zwierzakowo całkiem bogato. Jak zwykle wtedy, gdy nie ma słońca :)

Koziołek sarny...
Koziołek na mnie zerka
...kruk z czymś w dziobie...
Kruk w szarości z profilu
Kruk z czymś w dziobie
...gęgawa...
Gęgawa na polu
...oraz srokosz.
Srokosz na drucie
No i przykra rowerówka. Ale spoko, nie będzie drzew, ale za to nowa, szeroka droga i oczywiście śmieszka owszem. Hurra :/
Spoko, w zamian będzie nowa DDR-ka. Suuuuper :/




  • DST 52.10km
  • Czas 02:00
  • VAVG 26.05km/h
  • VMAX 51.70km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Podjazdy 157m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Słońce!

Sobota, 18 stycznia 2025 · dodano: 18.01.2025 | Komentarze 3

Słońce wróciło! Szok i niedowierzanie :)

Sobota wolna, więc najpierw odespanie. A na rower późno, bo po jedenastej.

W nocy był przymrozek, a to oznaczało dylemat w temacie tego, czym dzisiaj jechać. Stanęło na szosie, ale jechałem bardzo ostrożnie, bo szczególnie śmieszki momentami przypominały topniejące, lecz jednak lodowisko.

Trasa: Dębiec - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcie - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Oto wspomniane słońce, oczywiście na Dębinie:
Piękne słońce na Dębinie
Szosowy poranek na Dębinie
Zwierzaki z drogi to sarenki...
Rodzinka saren w słońcu
Parka sarenek
...oraz zakamuflowany myszołów.
Zakamuflowany myszołów
Spoko było :)




  • DST 62.50km
  • Czas 02:24
  • VAVG 26.04km/h
  • VMAX 50.30km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 131m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót na szosę

Piątek, 17 stycznia 2025 · dodano: 17.01.2025 | Komentarze 8

Znów na szosie... Jak miło :)

W końcu drogi obeschły, choć do ideału sporo brakuje, bo pozostały jeszcze jakieś oblodzone kałuże i sporo syfu ogólnego. Jazda więc ostrożna i senna, tym bardziej, że - oczywiście - wiało.

Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Było szaro i ponuro, czyli klasyk. Aparat wziąłem ze sobą jedynie pro forma, bo pewnie jakbym nie wziął, to pewnie wypatrzyłbym co najmniej wilka, a może i rysia :) Coś tam wpadło, ale najpierw pochwalę się dawno niewidzianym ziomkiem-zimkiem z Dębiny, który na nanosekundę się pojawiał w zasięgu podczas spaceru.
Zimorodek na tle szarości
A na polach była impreza żurawiowo-gęgawowa. Ciekawe, czy śpiewały "hej sokoły!"? :)
Stado gęgaw nad stadem żurawi
Kawałek stada gęgaw
Zbliżenie na gęgawy
No i szary klasyk.
Szary klasyk
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 56.50km
  • Czas 02:21
  • VAVG 24.04km/h
  • VMAX 43.20km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 149m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Aurowymiotnie

Czwartek, 16 stycznia 2025 · dodano: 16.01.2025 | Komentarze 5

Kolejny dzionek w barwach: szarej i burej, do tego z lekką mżawką. Aura wręcz wymiotna :)

Niestety dzień również normalnie pracujący, czyli start w fazie niewyspania, a warunki plus wiatr powodowały, że walczyć się nie dało. Średnia ponownie poniżej krytyki, ale cóż, zima ma swoje prawa.

Trasa lekko skrócona, bo bym nie zdążył i do pracy kręciłem już tak, żeby dokrętka do pięciu dych była końcówką: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcie - Konarzewo - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Dębiec - centrum.

Zdjęcia z dziś równie dobrze mogłoby być czarno-białe, albo w ogóle nie powstać :) Ale jakieś być muszą, więc sarenki...
Sarenki pod drzewem
Wyzoomowane sarenki
...i obserwująca mnie z dachu śmieszka.
Obserwowany przez śmieszkę
Śmieszka z profilu
No i smętna Dębina.
Bez słońca na Dębinie




  • DST 53.50km
  • Czas 02:08
  • VAVG 25.08km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 134m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mżyście

Środa, 15 stycznia 2025 · dodano: 15.01.2025 | Komentarze 7

Pożegnaliśmy śnieg, pożegnaliśmy też słońce.

W zamian przywitaliśmy mżawkę i dwa stopnie na plusie.

Czyli zamienił stryjek... Byle do wiosny! I byle nie do lata :)

Wolne, więc wyjazd grubo po dziesiątej. Musiałem odespać. No i znów Czarnuchem, bo na drogach momentami ślisko, a i błotnik to przydatna sprawa przy lekko siąpiącym deszczyku.

Trasa północno-zachodnia: Poznań - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - Sierosław - Lusówko - Lusowo - Batorowo - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań.

Było szaro, więc klimat do fotek słaby. Gdzieś tam wypatrzyłem sarenki...
Zaskoczone sarenki
...a nad Jeziorem Lusowskim rodzinkę łabędzi. Mądre ptaki, nie żebrzą o jedzenie, co jest zapewne skutkiem zakazu karmienia. O dziwo chyba respektowanym. Brawo!
Łabędzie przy molo
Łabędzia rodzinka
Spokojny łabędź
Łabędzi portret
Młodziaki szukają jedzonka
Rowerówka na dziś to całkiem solidna blokada. Nie moja :)
Całkiem solidna blokada
Aha, jeśli ktoś miał kiepski poranek, to informuję, że... inni mieli gorzej.
Ktoś miał średni poranek...




  • DST 52.30km
  • Czas 02:10
  • VAVG 24.14km/h
  • VMAX 43.50km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 134m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Prawie zorzowo

Wtorek, 14 stycznia 2025 · dodano: 14.01.2025 | Komentarze 4

Wolny dzionek, oznaczający - jak to u mnie - brak wolnego czasu. Klasyk.

Rower udało się zaliczyć oczywiście rano.

Wyjazd kolejny raz Czarnuchem. Jednak wolę nie ryzykować noworocznej gleby :)

Trasa taka sama jak wczoraj: Trasa zachodnia: Dębiec - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcie - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Znów wiało mocno, więc walki nie było.

Generalnie w godzinach porannych było jeszcze ładnie, po południu przyszedł marznący deszcz, na który na szczęście się nie załapałem. Za to na coś udającego zorzę owszem :)
Prawie jak zorza
Parazorzowa rowerówka
Pseudozorza nad Lisówkami
"Upolowałem" dwa myszołowy - jednego ukrytego na gałęzi, drugiego, jasnego, w locie.
Ukryty na gałęzi myszołów
Wpatrujący się w śnieg myszołów
Myszołów zahamował
Myszak pokazuje skrzydła
Trafiły się też znajome żurawie.
Żurawie w resztkach śniegu
A po południu wizyta u sadysty.