Info
Suma podjazdów to 798392 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Sierpień14 - 7
- 2026, Lipiec31 - 18
- 2026, Czerwiec31 - 60
- 2026, Maj31 - 74
- 2026, Kwiecień30 - 50
- 2026, Marzec31 - 65
- 2026, Luty28 - 51
- 2026, Styczeń31 - 72
- 2025, Grudzień31 - 80
- 2025, Listopad30 - 70
- 2025, Październik31 - 96
- 2025, Wrzesień30 - 125
- 2025, Sierpień31 - 144
- 2025, Lipiec31 - 188
- 2025, Czerwiec30 - 147
- 2025, Maj31 - 187
- 2025, Kwiecień30 - 156
- 2025, Marzec31 - 204
- 2025, Luty28 - 178
- 2025, Styczeń31 - 168
- 2024, Grudzień31 - 239
- 2024, Listopad30 - 201
- 2024, Październik31 - 208
- 2024, Wrzesień30 - 212
- 2024, Sierpień32 - 210
- 2024, Lipiec31 - 179
- 2024, Czerwiec30 - 197
- 2024, Maj31 - 268
- 2024, Kwiecień30 - 251
- 2024, Marzec31 - 232
- 2024, Luty29 - 222
- 2024, Styczeń31 - 254
- 2023, Grudzień31 - 297
- 2023, Listopad30 - 285
- 2023, Październik31 - 214
- 2023, Wrzesień30 - 267
- 2023, Sierpień31 - 251
- 2023, Lipiec32 - 229
- 2023, Czerwiec31 - 156
- 2023, Maj31 - 240
- 2023, Kwiecień30 - 289
- 2023, Marzec31 - 260
- 2023, Luty28 - 240
- 2023, Styczeń31 - 254
- 2022, Grudzień31 - 311
- 2022, Listopad30 - 265
- 2022, Październik31 - 233
- 2022, Wrzesień30 - 159
- 2022, Sierpień31 - 271
- 2022, Lipiec31 - 346
- 2022, Czerwiec30 - 326
- 2022, Maj31 - 321
- 2022, Kwiecień30 - 343
- 2022, Marzec31 - 375
- 2022, Luty28 - 350
- 2022, Styczeń31 - 387
- 2021, Grudzień31 - 391
- 2021, Listopad29 - 266
- 2021, Październik31 - 296
- 2021, Wrzesień30 - 274
- 2021, Sierpień31 - 368
- 2021, Lipiec30 - 349
- 2021, Czerwiec30 - 359
- 2021, Maj31 - 406
- 2021, Kwiecień30 - 457
- 2021, Marzec31 - 440
- 2021, Luty28 - 329
- 2021, Styczeń31 - 413
- 2020, Grudzień31 - 379
- 2020, Listopad30 - 439
- 2020, Październik31 - 442
- 2020, Wrzesień30 - 352
- 2020, Sierpień31 - 355
- 2020, Lipiec31 - 369
- 2020, Czerwiec31 - 473
- 2020, Maj32 - 459
- 2020, Kwiecień31 - 728
- 2020, Marzec32 - 515
- 2020, Luty29 - 303
- 2020, Styczeń31 - 392
- 2019, Grudzień32 - 391
- 2019, Listopad30 - 388
- 2019, Październik32 - 424
- 2019, Wrzesień30 - 324
- 2019, Sierpień31 - 348
- 2019, Lipiec31 - 383
- 2019, Czerwiec30 - 301
- 2019, Maj31 - 375
- 2019, Kwiecień30 - 411
- 2019, Marzec31 - 327
- 2019, Luty28 - 249
- 2019, Styczeń28 - 355
- 2018, Grudzień30 - 541
- 2018, Listopad30 - 452
- 2018, Październik31 - 498
- 2018, Wrzesień30 - 399
- 2018, Sierpień31 - 543
- 2018, Lipiec30 - 402
- 2018, Czerwiec30 - 291
- 2018, Maj31 - 309
- 2018, Kwiecień31 - 284
- 2018, Marzec30 - 277
- 2018, Luty28 - 238
- 2018, Styczeń31 - 257
- 2017, Grudzień27 - 185
- 2017, Listopad29 - 278
- 2017, Październik29 - 247
- 2017, Wrzesień30 - 356
- 2017, Sierpień31 - 299
- 2017, Lipiec31 - 408
- 2017, Czerwiec30 - 390
- 2017, Maj30 - 242
- 2017, Kwiecień30 - 263
- 2017, Marzec31 - 393
- 2017, Luty26 - 363
- 2017, Styczeń27 - 351
- 2016, Grudzień29 - 266
- 2016, Listopad30 - 327
- 2016, Październik27 - 234
- 2016, Wrzesień30 - 297
- 2016, Sierpień30 - 300
- 2016, Lipiec32 - 271
- 2016, Czerwiec29 - 406
- 2016, Maj32 - 236
- 2016, Kwiecień29 - 292
- 2016, Marzec29 - 299
- 2016, Luty25 - 167
- 2016, Styczeń19 - 184
- 2015, Grudzień27 - 170
- 2015, Listopad20 - 136
- 2015, Październik29 - 157
- 2015, Wrzesień30 - 197
- 2015, Sierpień31 - 94
- 2015, Lipiec31 - 196
- 2015, Czerwiec30 - 158
- 2015, Maj31 - 169
- 2015, Kwiecień27 - 222
- 2015, Marzec28 - 210
- 2015, Luty25 - 248
- 2015, Styczeń27 - 187
- 2014, Grudzień25 - 139
- 2014, Listopad26 - 123
- 2014, Październik26 - 75
- 2014, Wrzesień29 - 63
- 2014, Sierpień28 - 64
- 2014, Lipiec27 - 54
- 2014, Czerwiec29 - 82
- 2014, Maj28 - 76
- 2014, Kwiecień22 - 61
- 2014, Marzec21 - 25
- 2014, Luty20 - 40
- 2014, Styczeń15 - 37
- 2013, Grudzień21 - 28
- 2013, Listopad10 - 10
- DST 62.50km
- Czas 02:23
- VAVG 26.22km/h
- VMAX 52.20km/h
- Temperatura 16.0°C
- Podjazdy 134m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Bażantowo
Czwartek, 22 maja 2025 · dodano: 22.05.2025 | Komentarze 4
Dzisiaj już bez nocnych atrakcji. Pies spał spokojnie, ja względnie też.
Ale że dzionek pracujący, to klasyka: wstawanie, ogarnianie się, wyjazd, powrót, spacer, praca. Pierwszego i ostatniego nie lubię :)
Trasa taka sama jak wczoraj: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Wiało, zniechęcało, nie walczyłem.
Rzadko bażanty widuję, więc ucieszył mnie ten dzisiejszy piękniś.
Kot sawannowy również obecny :)
No i obowiązkowa rowerówka.
Dystans z dojazdem do pracy.
Jest nadzieja, że do końca tygodnia nadrobię BS-a :)
- DST 63.60km
- Czas 02:26
- VAVG 26.14km/h
- VMAX 53.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Podjazdy 119m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Ciężkonoc
Środa, 21 maja 2025 · dodano: 21.05.2025 | Komentarze 5
Ciężka noc za mną...
O trzeciej musiałem jechać z Kropą do weterynarza, bo najpierw obudziła mnie, żeby wyjść na dwór, a gdy wróciliśmy, to nagle zaczęła się dziwnie zachowywać - piszczeć, charczeć, szybko oddychać i chować pod łózko. Początkowo sądziliśmy, że samo przejdzie, ale gdy doszła jeszcze dziwna opuchlizna na pysku, stwierdziłem, że nie ma co ryzykować. W Poznaniu są dwie nocne kliniki, wybrałem tę na Naramowicach, gdzie pies został przebadany, dostał zastrzyk i jeszcze kilka drobnych czynności. Po tym jej się polepszyło, ale ostatecznej diagnozy nie postawiono - mogła to być późna reakcja na szczepienie roczne wykonane w okolicach południa lub jakieś użądlenie owada (nagle na spacerze zaczęła się dziwnie drapać). Grunt, że póki co temat ogarnięty, choć stres był. No i stan konta zmniejszył się o 420 złotych, a to i tak taniej niż u "lidera" nocnych klinik... Oby nie trzeba było więcej tego przerabiać.
Dzionek już zwykły, pracujący, a że spałem niecałe cztery go, to nawet nie starałem się walczyć, chyba że z ziewaniem :)
Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Klasyk dzisiaj trochę inaczej.

Spotkałem żurawia... z jedną nóżką bardziej. To znaczy mniej. A zauważyłem to dopiero jak odleciał.



Do pracy Czarnuchem i przez Dębinę, bo miało padać i się burzyć.
Odkopywanie się na BS-ie jeszcze potrwa. Ale się kiedyś uda :)
- DST 53.70km
- Czas 02:03
- VAVG 26.20km/h
- VMAX 50.80km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 129m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Jednak lato :)
Wtorek, 20 maja 2025 · dodano: 20.05.2025 | Komentarze 3
O dziwo wróciło ciepło. Takie do przeżycia, bez ekstremów. Spoko :)
Dzionek wolny, wyspany. A wyjazd późny, przed jedenastą.
Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice -
Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska -
Poznań.
Nigdzie się nie spieszyłem, bo po co? Tym bardziej, że ciągle paskudnie wiało. Wjechałem sobie nawet szosą w pole i do lasu, a co. Po co mi gravel, jeśli mam kolarzówkę? :)


Opłaciło się pobyć na tych łąkach, bo udało się nawet wyraźnie przyłapać błotniaka stawowego.


A jutro... deszcz.
Nadrabianie BS-a się opóźnia. Ale kiedyś mi się uda, jak się ogarnę z tysiąca tematów :)
- DST 62.60km
- Czas 02:36
- VAVG 24.08km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Podjazdy 130m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Listopad 2.0
Poniedziałek, 19 maja 2025 · dodano: 19.05.2025 | Komentarze 4
Znów od rana padało. W końcu listopad. Czy coś :)
Łudziłem się, że przestanie i ruszyłem, gdy "tylko" mżyło.
No cóż, łudziłem się :)
Generalnie momentów bez deszczu było kilka. Wszystkie pod sam koniec jazdy. Suuper.
Wiało, ale ciut słabiej, jednak i tak skutecznie zabijając średnią.
Trasa: Poznań - Plewiska - Junikowo - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Zakrzewo - Dąbrówka - Palędzie - Dopiewiec - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.
Jazda oczywiście Czarnuchem i jeden jedyny dowód na to, że jeździłem. Więcej zdjęć nie robiłem.

Do pracy również rowerem, już na sucho.
Ostatnio przez kilka dni na Dębinie obserwowałem dzięcioły karmiące młode w dziupli. Zrobiłem też filmik na profil Dzika Dębina - zapraszam :)



- DST 53.60km
- Czas 02:16
- VAVG 23.65km/h
- VMAX 50.80km/h
- Temperatura 10.0°C
- Podjazdy 110m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Listopadowo...
Niedziela, 18 maja 2025 · dodano: 18.05.2025 | Komentarze 5
Piękny nam się zrobił listopad... A jeszcze niedawno przecież był regularny czerwiec... Zwariować można.
W nocy i rano lało, więc się wyspałem. Zawsze jakiś plus. Potem już same minusy - zimno, wiatr, przelotna mżawka... Tragedia. Słaba tak samo, nawet jak na Czarnucha.
Trasa północno-zachodnia: Poznań - Plewiska - Junikowo - Wysogotowo - Sierosław - Lusówko - Lusowo - Batorowo - Wysogotowo - Skórzewo - Junikowo - Kopanina - Dębiec.
Już na samym początku... stałem. Bo pomimo tego, że na terenie Poznania okręg wyborczy jest co kilka ulic, oczywiście Polak musi pojechać tam samochodem. No i były wyborcze korki.
Zdjęcia tylko symboliczne, bo mało co się działo, prócz tego, że wiało.

Powstało nowe jezioro - Sierosławskie :)
Ze zwierzaków jedynie niewyraźny błotniak stawowy.

Jutro znów deszcz... :/
- DST 52.50km
- Czas 02:11
- VAVG 24.05km/h
- VMAX 50.60km/h
- Temperatura 10.0°C
- Podjazdy 142m
- Sprzęt Czarnuch :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Podarowana chwila słońca
Sobota, 17 maja 2025 · dodano: 17.05.2025 | Komentarze 5
Sobota od rana deszczowa, choć z przerwami. I z takiej właśnie przerwy skorzystałem, ciesząc się nawet w pewnym (kluczowym) momencie słońcem.
Postanowiłem wybrać dzisiaj Czarnucha, głównie z powodu mokrych jeszcze dróg, ale i po to, żeby nie mieć pretekstu do walki o średnią z wiatrem, który wciąż masakrował koszmarnie. No i dostać okazję do wjazdu na chwilę do lasu. Jedno i drugie wypełnione :)
Trasa z grubsza w tę i z powrotem: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska -
Poznań.
Wspomniany las mnie nagrodził, bo za Lisówkami miałem mały raj: tak zieleń, jak i żurawie oraz ciekawskie sarenki. A ambona na szczęście pusta i w środku coraz bardziej zdewastowana. Zimno, więc zostawiłem otwarte okna, a co :)





Po raz kolejny byłem na meczu Orkana Konarzewo :) Tym razem ze Zniczem Obra...




No i niestety pech - gdy chciałem ruszać, zauważyłem panę (zapewne błąd w postaci za mocnego napompowania koła i walnięcia w dziurę), więc chcąc nie chcąc jeszcze pozostałem na terenie stadionu :/
Jutro od samego rana deszcz :/
- DST 52.30km
- Czas 02:03
- VAVG 25.51km/h
- VMAX 51.60km/h
- Temperatura 11.0°C
- Podjazdy 127m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Antyrozrywka
Piątek, 16 maja 2025 · dodano: 16.05.2025 | Komentarze 6
Dzisiaj powtórka z (nie)rozrywki, z tą różnicą, że udało mi się zdążyć przed deszczem. Za to wiało i masakrowało tak samo, a może nawet mocniej. Walki nie było.
Trasa klasyczna, zawiana, polna, zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo -
Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Dawno mnie nie było w Luboniu. Muszę częściej nie bywać, bo dzisiaj dwa razy bym umarł na kilometrze - najpierw emerytka mi się wpieprzyła z podporządkowanej, a potem jakiś koleś na światłach nagle postanowił włączyć wsteczny, ot tak, bez powodu. Dobrze, że stałem kawałek za nim...
Zdjęć mało, bo aura słaba. Ale wpadł kruk...
...czapla...
...oraz myszołów.
A tu Szachty na kilkanaście minut przed oberwaniem chmury.
W weekend może w końcu uda mi się nadrobić BS-a. Mam co prawda wolne, ale sporo na głowie.
- DST 52.30km
- Czas 02:03
- VAVG 25.51km/h
- VMAX 52.80km/h
- Temperatura 7.0°C
- Podjazdy 134m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Jesień!
Czwartek, 15 maja 2025 · dodano: 15.05.2025 | Komentarze 3
Połowa maja. Wczoraj ponad dwadzieścia stopni, dzisiaj... siedem, koszmarny północny wiatr oraz deszcz, nawet przez chwilę z lekkim śniegiem. Fajnie jest :)
Rano było jeszcze nawet słonecznie, ale ja wyjechałem jakieś dwadzieścia minut za późno, więc przez tyle właśnie czasu kręciłem w zacinającej ulewie.
Średniej nie ma. Nie istniała.
Trasa zachowawcza, co nie pomogło: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Głuchowo - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.
Udało się wypatrzeć żurawie. Ledwo :)

Tu jeszcze czas bez opadów. Później już musiałem wyciągać deszczówkę z plecaka oraz zabezpieczyć aparat i telefon.
A po południu się rozpogodziło, więc spacer po Dębinie i napotkanie takiego mutanta :)
Nakręciłem filmik, jak obrobię to udostępnię :)
- DST 53.35km
- Czas 02:03
- VAVG 26.02km/h
- VMAX 50.80km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 135m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Radzewidzki powrót
Środa, 14 maja 2025 · dodano: 14.05.2025 | Komentarze 5
Krótki i spontaniczny wypad do Radzewic za mną. Okazało się, że mam dwa dni wolnego, potem też, ale pogoda miała się zepsuć, więc skorzystałem. No i udało się to połączyć z rowerowaniem, czyli kolejny plus dodatni.
Łącznie przeszedłem w ciągu dwóch dni około 26 kilometrów, no i przejechałem rowerem ponad 130. A, i jeszcze wpadłem jedną nogą w bagno, więc mogę całość uznać za triathlon :)
Trafił mi się - jak zwykle - piękny klimat, zrobiłem masę zdjęć zwierzaków, ale je powklejam zapewne w kolejnych wpisach. Dzisiaj skupię się głównie na widoczkach, tak z wczoraj, jak i z dzisiejszego spacerowania. Oto kilka z nich:






To w skrócie :)
Rano śniadanko z ulubioną perspektywą...
...i można było się zbierać.
Problem był jeden: koszmarny wiatr w północnego zachodu, czyli centralnie w pysk. Dlatego najpierw pojechałem kawałek na południe, żeby się przygotować psychicznie, a dopiero potem do Poznania. Trasa: Radzewice - Trzykolne Młyny - Czmoniec - Orkowo - Niesłabin - Zbrudzewo - powrót swoim śladem do Radzewic - Rogalin - Rogalinek - Sasinowo - Wiórek - Czapury - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.
No ciężko było, nie powiem. Ale okazało się, że jak się człowiek zaprze, to z górki w Rogalinku, pod mega mocny powiew, da się wyciągnąć maksa na poziomie 50 plus :)

No i jeszcze o nowym piesku gospodarzy. W tamtym roku odszedł niestety wiekowy wilczur i kundelek Rudy został sam. A że na wsiach psy się wciąż rodzą na potęgę, to ma już towarzysza - Miśka, szczeniaka szalonego i niewyżytego :) No i kogoś mi przypominającego... :)






A od jutra przez kilka dni deszcz...
- DST 77.80km
- Czas 02:51
- VAVG 27.30km/h
- VMAX 52.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Podjazdy 141m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Gęgająco
Wtorek, 13 maja 2025 · dodano: 13.05.2025 | Komentarze 5
Króciutko, bo ostatnio nie mam czasu na nic.
Wyjazd około dziewiątej, w warunkach podobnych jak ostatnio, choć było ciut cieplej, a wiało z północy. Chyba :)
Trasa: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.
Generalnie wątków kluczowych brak, choć spore stadko gęgaw w Lusowie skradło me serce :)
No i nawet się mnie nie bały.



A pomost ktoś... ukradł.
Dojdą jeszcze dzisiaj jakieś kilometry, postaram się je dodać przed końcem dnia.
Edit: no i doszło jeszcze ponad 20 kilometrów na spontaniczny wyjazd do Radzewic. Szczegóły jutro, to samo jeśli chodzi o nadrabianie BS-a :)






