Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 233847.85 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.55 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 767261 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 64.40km
  • Czas 02:26
  • VAVG 26.47km/h
  • VMAX 50.80km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Podjazdy 138m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rodzinnie

Poniedziałek, 8 września 2025 · dodano: 08.09.2025 | Komentarze 2

Wczoraj późno wróciłem, dzisiaj wcześnie musiałem wstawać. Zdecydowanie potrzebuję dłuuuugiego urlopu :)

Wyjazd oczywiście poranny, ale przynajmniej już nie w środku nocy. Strata żadna, bo i tak słońca za bardzo nie było, więc na wschód bym się nie załapał.

Trasa znów kombinowana, na północ, a potem na wschód: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada do końca i z powrotem - Hetmańska - Starołęcka - Minikowo - Starołęka - Głuszyna - Babki - Daszewice - Kamionki - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Las Dębiński - dom.

Wiało. To z newsów :)

Znajoma rodzinka żurawi z poznańskiego Sypniewa się zaprezentowała.
Odpoczywające żurawie
Młody na prawo, dojrzały na lewo
Żurawia rodzinka
No i tyle z atrakcji. A, jeszcze pokazało się na chwilę błękitne niebo, akurat gdy robiłem rowerówkę.
Rowerówka z Babek
Dystans z dojazdem Czarnuchem do roboty.




  • DST 52.30km
  • Czas 01:56
  • VAVG 27.05km/h
  • VMAX 52.80km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Podjazdy 156m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wschodnio

Niedziela, 7 września 2025 · dodano: 07.09.2025 | Komentarze 4

Wpis ekspres, bo za chwilę wyjazd.

Pobudka w środku nocy, czyli o szóstej. Niedziela, przypominam :) Raz na rok można.

Fajnie w sumie się jechało, bo pusto i cicho.

Trasa wschodnio-północna, kombinowana: Dębiec - Las Dębiński - Hetmańska - Wartostrada do końca i z powrotem - Hetmańska - Starołęcka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Las Dębiński - dom.

Wschody są spoko :) Jak i Dębina.
Poranne słońce
Dębina z półcienia
Dębinowa rowerówkaZe zwierzaków tylko bażant. A w sumie bażanty, ale panie jakoś nie reflektowały na sesję :)
Bażant z bażancicami w tle
Tyle :)




  • DST 52.80km
  • Czas 02:11
  • VAVG 24.18km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Podjazdy 171m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lana sobota

Sobota, 6 września 2025 · dodano: 06.09.2025 | Komentarze 3

Wolny dzień. Czyli... lało. Prawie cały dzień, z kilkoma przerwami. Jedną z nich udało mi się wykorzystać. Co prawda nie suchą stopą, ale zawsze :)

Plusem tej aury była możliwość wyspania się. Bardzo cenna. Potem ogarnianie rzeczywistości i takie tam. To też jest potrzebne.

Wyjazd w końcu późny, przed trzynastą. Siąpiło, wiało, momentami przez chwilę mocniej padało. A ja do tego zafundowałem sobie jeszcze jazdę przez miasto. Średnia więc poniżej krytyki.

Trasa kombinowana, z taktyczną nawrotką: Dębiec - Świerczewo - Kopanina - Junikowo - Skórzewo - Wysogotowo - Swadzim - Batorowo - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Świerczewo - Dębiec - Hetmańska - Wartostrada - Hlonda - Wartostrada - Hetmańska - Las Dębiński - dom.

Zanim wyruszyłem, jeszcze nakarmiłem jednego ze stałych gości mojej kamienicy - bogatkę :)
Bogatka na ścianie
Fotki z jazdy tylko symboliczne. Jak zwykle Dębina i jak zwykle ratowanie ślimoli ze śmieszek. W jednej sytuacji w ostatniej chwili, bo niedługo później to samo miejsce pokonał jakiś dostawca na elektryku. Tym takim nielegalnym, gdzie pedały są tylko dla udawania roweru. 
Tunel drzew na Dębinie
Kolega ze śmieszki
Ratowanie ślimaka
Nadrabianie BS-a znów się odłoży w czasie, bo jutro szykuje się wyjazd. Ale naprawdę kiedyś to zrobię! :)




  • DST 52.20km
  • Czas 02:00
  • VAVG 26.10km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Podjazdy 123m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bez błotników z błotniakiem

Piątek, 5 września 2025 · dodano: 05.09.2025 | Komentarze 3

Nooo, w końcu się wyspałem. Musiałem po maratonie w pracy.

Plan na dzisiaj był jeden: brak planów. To znaczy oczywiście pokręcić na rowerze, pójść na spacer z psem i ewentualnie ogarnąć mieszkanie. W sumie większość się udało, choć ostatni element jako jeden był robiony z musu :)

Rowerowanie przy ładnej aurze, ale wiatr na polach skutecznie zniechęcił mnie do walki. No bo po co?

Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Pięknie zapozował mi błotniak stawowy. Bardzo lubię te ptaki między innymi za cierpliwość. Taki myszołów zwiałby sekundę po tym, jak zsiadłbym z roweru. Lub jeszcze wcześniej :) Ten pierwszy portret oczywiście wycięty z innego zdjęcia, ale nie mogłem sobie odmówić powiększenia tej miny :)
Portrecik błotniaka
Błotniak stawowy z profilu
Błotniak na mnie spogląda
Balot z błotniakiem
W Dopiewcu kolejna dożynka do kolekcji.
Dożynka z Dopiewca
Jeszcze symboliczna rowerówka i tyle na dzisiaj. A jutro ma padać :/
W Trzcielinie nad bagienkiem




  • DST 62.60km
  • Czas 02:21
  • VAVG 26.64km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 139m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osowo

Czwartek, 4 września 2025 · dodano: 04.09.2025 | Komentarze 3

Kolejny ładny dzionek. Spokojnie, idą deszcze :)

Dzisiaj ciepło (nawet już za ciepło), wietrznie, ale generalnie nawet spoko. Czyli ja w pracy :)

Wyjazd poranny, zaspany, na wschód. bo stamtąd między innymi wiało, poza tym, że wiało ciągle w pysk.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka.

Piękną osę udało mi się z bliska sfocić.
Zbliżenie na osę
A już z bardziej daleka koziołka i pustułkę.
Koziołek na mnie zerka
Koziołek w zbozu
Pustułka na drutach
No i kawałek cienia.
Szosa w cieniu Dębiny
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 61.80km
  • Czas 02:17
  • VAVG 27.07km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 127m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziwnie ładnie

Środa, 3 września 2025 · dodano: 03.09.2025 | Komentarze 3

Ciągle jest ładnie. Do tego ani nie pada, ani nie ma upałów. Aż dziw. Coś tu nie pasuje :)

Niestety pracować trzeba, więc z nacieszenia się tym ewenementem niewiele mam. No cóż...

Oczywiście wieje, ale to przecież stan permanentny.

Wyjazd poranny, znów na dziki zachód, czyli pola, pola, pola...

Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Kolejna dożynka do kolekcji, z Trzcielina. Fajna :)
Dożynka z Trzcielina
Procentowy fragment dożynki
Klasyczna rowerówka...Znów na klasyku
...oraz średnio wyraźne żurawie w oddali.
Niewyraźne żurawie
Żurawie na niskim poziomie
Odlatujące żurawie
To tyle.

Dystans z dojazdem do pracy.


Kategoria Dożynki!!! :)


  • DST 61.90km
  • Czas 02:20
  • VAVG 26.53km/h
  • VMAX 51.30km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 128m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na biało

Wtorek, 2 września 2025 · dodano: 02.09.2025 | Komentarze 8

Po pierwsze podziękowania dla Marka za wykonanie w jakimś "ej aju" mojego nowego avatara. Jest świetny, dzięki, że Ci się chciało, na pewno zostanie ze mną przez jakiś czas :) Noooo, chyba że znów coś się skopie i ponownie zostanę z logo kawy. Albo na przykład denaturatu. Człowiek na BS nie zna dnia ani godziny.

Dzisiaj oczywiście wyjazd przed robotą, znów na wschód. Wiało niestety dość upierdliwie i zmiennie. Do tego wpadło jeszcze trochę szutrowania, bo porobili objazdy w Koninku musiałem udawać, że mam gravela. A fuj :)

Trasa: Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka.

Miejscem dnia były łąki w Kamionkach - po ostatnich opadach znów zrobiło się tam spore rozlewisko, a do stale bytujących tam czapli siwych, krzyżówek i łabędzi dołączyła piękna czapla biała. Oczywiście sesja była musem :)
Brodząca czapla biała
Polująca czapla biała złapała rybkę
Lądująca biała i stacjonarna siwa
Rozlewisko pełne ptactwa
Rowerówka z Kamionek
Poza tym nudy. No i dobrze :)

Dystans z dojazdem Czarnuchem do pracy.




  • DST 65.60km
  • Czas 02:30
  • VAVG 26.24km/h
  • VMAX 52.10km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 144m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spotkaniowo

Poniedziałek, 1 września 2025 · dodano: 01.09.2025 | Komentarze 7

No to mamy wrzesień. A ja wciąż nie mam czasu na nic :)

Początek miesiąca nawet ładny, ze słońcem, przyzwoitą temperaturą, za to z upierdliwym wiatrem. Idealnie demotywującym do jazdy.

Wyjazd oczywiście poranny, zaspany, tym razem na wschód.

Trasa: - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Hetmańska - Wartostrada prawie do końca i z powrotem - Hetmańska - Dolna Wilda - dom.

Spotkałem znajomą sarenkę ze Szczytnik. Znów dała do siebie dość blisko podejść, a spłoszyła się dopiero, gdy... odwróciłem się, żeby wrócić do roweru.
Sarenka zastanawia się co robić
Sarenka mnie zauważyła
Pod sarenkową obserwacją
Rowerówka jako dowód, że kręciłem :)
Obok Wartostrady
Dystans z dojazdem Czarnuchem do pracy.




  • DST 63.90km
  • Czas 02:16
  • VAVG 28.19km/h
  • VMAX 53.40km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 117m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedzielne nielenistwo

Niedziela, 31 sierpnia 2025 · dodano: 31.08.2025 | Komentarze 6

Dzisiaj bez opadów, hurra. Da się jednak zamknąć jakoś normalnie ten dziwny sierpień.

Zrobiło się ciepło, ale nie za ciepło, przynajmniej rankiem. 

Dzionek zalatany, jak to u mnie. Wyspanie się nie zaistniało :)

Wiało w północnego zachodu, tamże się udałem. Nawet spoko się jechało, muszę przyznać.

Trasa: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - Dąbrowa - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań. A potem do miasta.

Trochę fotek dzisiaj będzie. Najpierw zwierzaki, czyli kormorany i zające.
Parka kormoranów
Kormoran suszy skrzydła
Kormoran na środku jeziora
Zające harcujące na łące
Zbliżenie na zająca
Rowerówka dzisiaj z Lusowa.
Rowerówka z Lusowa
Setki sosen poszły pod topór, żeby zrobić tę bezsensowną śmieszkę. A wystarczyło część tej przestrzeni przeznaczyć na szerokie, solidne pobocze po obydwu stronach...
A można było po prostu zrobić szerokie pobocze zamiast rżnąć setki sosen...
No i dwie świetne dożynki. Skromniejsza z Lusówka...
Dożynka z Lusówka
To chyba bliźniaczki :)
...oraz wypasiona z Batorowa :)
Batorowska dożynka z boku
Dożynka z Batorowa
Przy dożynkowym stole
Bliższe zapoznanie
Dożynkowe koniki


Kategoria Dożynki!!! :)


  • DST 63.10km
  • Czas 02:34
  • VAVG 24.58km/h
  • VMAX 50.10km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 156m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podeszczówka

Sobota, 30 sierpnia 2025 · dodano: 30.08.2025 | Komentarze 4

Nie powiem, gdy rano usłyszałem deszcz za oknem, byłem niemal pewny, że nie pokręcę. Bo nie tylko padało, ale wręcz lało.

Pewnie gdybym miał wolne, to bym się nie martwił, ale że sobota pracująca to był problem. Chomik w sierpniu? No bez przesady :)

Na szczęście w końcu zaczęło się lekko przejaśniać. Co prawda jeszcze niebo się nie uspokoiło, ale dało się jechać, przynajmniej z założeniem gluta. A że nagle, po taktycznej nawrotce, nagle pojawił się błękit na niebie, to udało się przejechać cały dystans.

Solidnie wiało. Nie walczyłem, cieszyłem się, że w ogóle pojeździłem.

Trasa: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań, a potem przez Dębinę wzdłuż Wartostrady i z powrotem. A potem jeszcze do roboty.

Mało się działo, za to chmurki rządziły gdy już się przejaśnilo.
Chmury nad Wartą w Poznaniu
Rowerówka z Wartostrady
Deszczowa granica Poznania
Ze zwierzaków ślimak. Zebrałem ich kilka z Wartostrady, no ale wszystkich oczywiście nie dałem rady.
Wartostradowy wędrowiec
Ślimak oko w oczy