Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 242649.45 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.47 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 791284 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.30km
  • Czas 01:56
  • VAVG 27.05km/h
  • VMAX 51.50km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Podjazdy 132m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lot trzmiela

Sobota, 3 czerwca 2023 · dodano: 03.06.2023 | Komentarze 8

Wolna sobota.

Wyspanie się.

Tak, te dwa elementy zdecydowanie poprawiły mi nastawienie do jazdy :)

Słońce też było ok, tym bardziej, że zrobiło się wyraźnie chłodniej.

Zaczęło wiać ze wschodu, więc wpadł klasyk: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Krzesiny - Jaryszki - Żerniki - Tulce - Krzyżowniki - Śródka - Szczodrzykowo - Dachowa - Robakowo - Gądki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Bohaterem dnia był lot trzmiela. Zgrabnie zaatakował maka, a mi się udało telefonem zrobić małe slow motion :)
Trzmiel nadlatuje
Trzmiel podchodzi do lądowania
Trzmiel wysuwa podwozie :)
Trzmiel wylądował na maku
Chaber i róża miały więcej spokoju :)
Piękny chaber
Kwiat dzikiej róży
W Szczodrzykowie...
Szczodrzykowska rowerówka
...testy - z musu - nowego-starego taniego Kodaka. Chomikowanego właśnie na takie "okazje" jak utrupienie (chlip, chlip) Nikona. Trochę się napociłem, coś tam wyszło, coś nie wyszło, ale w sumie nie jest najgorzej, biorąc pod uwagę, że odległości były spore. No to lecimy. Perkoz...
Perkoz próbuje się ukryć
...łyska z juniorami...
Łyska rozmawia z młodym
Pisklaki łyski
...gęgawy, które na jednym ze stawów zmieszały się z młodymi kaczuszkami.
Rodzinka gęgaw na wodzie
Dużo młodzieży w Szczodrzykowie
Młode gęgawy mijają się z młodymi kaczkami
Kacze przedszkole
Niestety, nie dał rady w szuwarach, gdzie kryły się wyjątkowe ptaki: płaskonosy. O ile samica jeszcze jakoś wyszła, to samiec ewidentnie nie lubił ostrych zdjęć...
Płaskonos, który nie lubi ostrych zdjęć
Słabo widoczny samiec płaskonosa
Samica płaskonosa w szuwarach
W każdym razie udokumentowane mam. I tyle :)

Jeszcze bociek z dziwnym wyrazem dzioba i mogę kończyć.
Bociek z dziwnym wyrazem dzioba




  • DST 55.10km
  • Czas 02:06
  • VAVG 26.24km/h
  • VMAX 50.50km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Podjazdy 188m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybko, choć wolno

Piątek, 2 czerwca 2023 · dodano: 02.06.2023 | Komentarze 8

Wpis na szybko, bo dzionek intensywny, choć wolny.

Wiało mocno.

W sumie to tak zadziwiające jak to, że w powietrzu jest tlen :)

Trasa północna: Trasa: Dębiec - Wartostrada - Chemiczna - Gdyńska - Koziegłowy - Kicin - Kliny - Mielno - Dębogóra - Wierzonka - Mielno - Kliny - Kicin - Koziegłowy - Gdyńska - Chemiczna - Wartostrada - Dębiec.

Zatrzymałem się na chwilę na poznańskiej Śródce...
Szosa, bruk i poznańska katedra
Most Jordana w pełnej okazałości
...spojrzałem na Wartę...
Poranny widok na Wartę w Poznaniu
...obudziłem i nakarmiłem konika...
Obudziłem konika :)
Głaskanko, czyli obowiązek
Karmienie konika
Mina specjalnie na BS :)
...no i znalazłem kolejnego XP-eka :)
ParaXP-ek z Wierzonki
Walki nie było.

Po południu spacer i kolejna rocznica w plenerze :)
Kolejna rocznica w plenerze :)
Na deser jeszcze bocian czarny znad Dębiny.
Bocian czarny nad Dębiną
Niestety to jedno z ostatnich zdjęć z Nikona... Dzisiaj mi wypadł podczas wyciągania z torby, centralnie na chodnik :( Chwilę podziałał, by finalnie przestać - aktualnie nie da się wciągnąć obiektywu. Być może uda się go naprawić, ale to byłaby kolejna reanimacja trupa... Myślę o zakupię następcy, jednak znów z dostępnością mogło być lepiej, o cenach nie wspominając... Na razie pozostaje mi zamiennik, nie najgorszy, jednak nie tej klasy.




  • DST 62.50km
  • Czas 02:21
  • VAVG 26.60km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 123m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Klasykowy powrót

Czwartek, 1 czerwca 2023 · dodano: 01.06.2023 | Komentarze 4

Jeden, jedyny dzień, kiedy mogłem wrócić na zachodni klasyk.

Tęskniłem.

I wszystko byłoby super, gdyby nie ten cholerny wiatr. Na polach tym bardziej odczuwalny. Walki więc nie było.

Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

W Trzcielinie spotkałem znajomą panią, która zaprosiła na przyszłość na kawę :)

Ale póki co skupiłem się na mieszkańcach bagienka - żabkach, dymówkach czy szpakach :)
Żaba pływa żabką i na mnie patrzy
Żaba w pozycji bocznej
Dumna dymówka
Ukryty szpak
Znów obok bagienka w Trzcielinie
No i w końcu znany widoczek :)
Dawno mnie nie było na klasyku
Dystans z dojazdem do pracy. A przedtem jeszcze Dębina, gdzie udało się między innymi z odległości wyhaczyć młodego dzięcioła dużego :) Jak na 1 czerwca idealnie :)
Młody dzięcioł patrzy mi w oczy
Dzięcioł się lekko zamyślił
Młody dzięcioł duży prezentuje profil




  • DST 57.10km
  • Czas 02:02
  • VAVG 28.08km/h
  • VMAX 52.50km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Podjazdy 155m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łyskonsin :)

Środa, 31 maja 2023 · dodano: 31.05.2023 | Komentarze 8

Muszę przyznać, że dzisiaj zrobiło się całkiem sympatycznie.

Było ciepło, ale nie za gorąco, wiatr się ogarnął, choć pomagać nie chciał, lecz i tak było lepiej niż ostatnio.

Wyjazd oczywiście poranny, na napędzie jedynie kawowym :)

Trasa: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Jezioro Lusowskie jak zwykle nawiedzone.
Łódka na tle błękitu
Drzewa znad Jeziora Lusowskiego
Klasyczny łódeczkowy widok z Lusowa
Lusowska rowerówka
Tam przyłapana rodzinka łysek, w tym jedna chodząca po wodzie :) Istne Łyskonsin :)
Łyska biegnie po wodzie :)
Spokojna już łyska
Rodzinka łysek
Zbliżenie na młode łyski
Mała łyska podąża za rodzicem
Łyski przytulają się do rodzica
Złapałem też zająca :)
Złapałem zająca
Zdarzył się również wychudzony myszołów.
Wychudzony myszołów
I jeszcze ciekawostka: polska prywatna linia lotnicza na niebie - Enter Air.
Samolot prywatnej firmy Enter Air
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 59.10km
  • Czas 02:08
  • VAVG 27.70km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Podjazdy 237m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Malownicze błądzenie

Wtorek, 30 maja 2023 · dodano: 30.05.2023 | Komentarze 8

Lekko się dzisiaj pogubiłem. I to na własne życzenie. Do tego w Poznaniu :)

Bowiem wciąż wiało z północy. a ja postanowiłem dostać się do Biedruska od strony Wartostrady. Problem w tym, że całkiem niedawno zakończono potężny remont, związany z budową nowej linii tramwajowej na Naramowice, co zmieniło tę część miasta z kosmicznej na jeszcze bardziej zakręconą. Kiedyś było łatwiej - po prostu człowiek wiedział, że tam się rowerem nie jeździ i tego się trzymał :) Lepiej było jechać naokoło, choć zaliczając miliardy świateł.

Finalnie dojechałem, ale najpierw pojawiłem się na... Żurawińcu. W sumie też miło, choć nie tam miałem być. Tym bardziej, że trafiła się sympatyczna kacza rodzinka :)
Poznański Żurawiniec w słońcu
Rezerwat Żurawiniec - widok ze ścieżki
Drzewa z Żurawińca
Kaczka pilnuje młodych
Kaczuszki rodzinnie
Sunące kaczuszki
Sunie młodziak
Kacza młodzież
Dawno mnie nie było na dziwnej drodze do Biedruska. Zapomniałem o Łysym Młynie. No to sobie przypomniałem :)
Łysy Młyn na trasie do Biedruska
Koło młyńskie
Rowerówka opisowa
Staw przy Łysym Młynie
No i jeszcze kilka poznańskich ujęć. Tych z paskudnych śmieszek, które jeszcze gdzieś tam straszą, nie wklejam, wolę te malownicze. A na szczęście jest ich już trochę.
Widok na ICHOT spod wiaduktu
Zielona DDR-ka w Poznaniu
Przy okazji: dość abstrakcyjne skrzyżowanie - sarmackiego warcholstwa z całkiem rozsądnym przejawem zdrowego podejścia do praw człowieka.
Dość kontrastowe połączenie
No i jeszcze Warta oraz górujący nad nią "zamek", czyli Stacja Przesypowa Cementu na Bałtyckiej.
Zakole Warty
Stacja przesypowa cementu niczym zamek, Poznań
Trasa formalnie: Dębiec - Hetmańska - Wartostrada - Lechicka - Serbska - Murawa - Naramowicka - Żurawiniec - Naramowicka - Umultowo - Radojewo - Biedrusko - Radojewo - Umultowo - Lechicka - Bałtycka - Wartostrada - Dębiec. A potem dojazd do pracy.




  • DST 62.60km
  • Czas 02:19
  • VAVG 27.02km/h
  • VMAX 51.70km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 185m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Północnik

Poniedziałek, 29 maja 2023 · dodano: 29.05.2023 | Komentarze 4

Wiatr w końcu zmienił kierunek. Miło.

Szkoda, że na średnio mi pasujący, czyli na północny. Niemiło.

Ale na szczęście jest Wartostrada, więc przynajmniej część drogi, od Dębca po wyjazd Gdyńską, była całkiem ok.

Niestety były jeszcze Koziedupy, zwane formalnie Koziegłowami, gdzie zachwyt znika.

Trasa: Dębiec - Wartostrada - Chemiczna - Gdyńska - Koziegłowy - Kicin - Kliny - Mielno - Dębogóra - Wierzonka - Mielno - Kliny - Kicin - Koziegłowy - Gdyńska - Chemiczna - Wartostrada - Dębiec.

Ta boczna droga z okolic Wierzonki mnie zdecydowanie zauroczyła.
Magiczna droga w okolicach Wierzonki
W sumie nawet na kilka chwil wylądowałem w lesie.
W lesie w okolicach Dębogóry
Spora pajęczyna na drzewie
Nie mogło zabraknąć Dziewiczej Góry.
Kolejne spojrzenie na Dziewiczą Górę
Lekko rozedrgana wieża na Dziewiczej Górze
Gdzieś tam wysoko na niebie widziałem błotniaka.
Błotniak w locie
Jeszcze motywy z Wartostrady i Katedry. Pod nią skryła się znajoma czapla.
Katedra widziana z Wartostrady
Katedra za drzewami
Gdzieś tu ukrywa się czapla :)
Ukryta czapla zerka z ukosa
Czapla postanowiła wystawić dziób
Warta na lewo, Cybina na prawo, czyli rozgałęzienie rzek w Poznaniu
Żuraw pod poznańską katedrą
No i jeszcze smaczek z Kicina. Aż mi się rower przewrócił ze śmiechu.
Aż rower mi się przewrócił na ten widok ze śmiechu
Uśmiech zniknął niedługo później, bo usłyszałem o tym, co zrobił Dudopis...

Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 53.60km
  • Czas 01:59
  • VAVG 27.03km/h
  • VMAX 50.50km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 147m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziób w dziób :)

Niedziela, 28 maja 2023 · dodano: 28.05.2023 | Komentarze 12

Znów na wschód.

Znów wyspany. Dziwnie :)

Wiało ciut słabiej niż ostatnio, choć do ideału sporo brakuje.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

W Szczodrzykowie... wiadomo kto. Ale na szczęście byli też ludzie nieprzypadkowi, w tym starsza para obserwatorów ptactwa. Mi wpadły w obiektyw ponownie perkozy...
Zeberki z mamą-perkoz
Młode suną za perkozią mamą
Perkoz ze śniadaniem
...łabędź...
Łabędź ze Szczodrzykowa
...śmieszki...
Śmieszki na zebraniu
...oraz zmiksowane stare i młode kaczuchy oraz gęgawy. Piękna symbioza.
Gęgawy z juniorem
Kaczka, młode i brzydkie... gąsiątko :)
Po drodze była też okazja spojrzeć w niebo. Na myszołowa.
Myszołów na wysokości
Oraz na krzaczek, gdzie miejscówkę znalazł sobie gąsiorek.
Dzierzba gąsiorek na krzaku
Gąsiorek patrzy na mnie z ukosa
Lambo mnie wyprzedziło. Na podwójnej, ale za to dla mnie bezpiecznie (fota zrobiona dwukrotnym zoomem).
Lambo na podwójnej. Ale przynajmniej dla mnie bezpiecznie :)
Rowerówka dzisiaj z Dębiny.
Rowerówka z Dębiny
No i właśnie w "moim" lesie, podczas spaceru, usłyszałem z nisko zrobionej dziupli znajomy dźwięk, a po chwili ktoś się pojawił. No nie mogłem nie skorzystać :) Tym samym mam fotkę młodego dzięcioła dużego, a ja zostałem chwilowym tatą zastępczym.
Wydzierający się junior dzięcioła dużego
Dziuplowo i profilowo
Oczywiście szybko się usunąłem, żeby nie stresować zwierzaków, ale z ukrycia obserwowałem, czy wszystko będzie ok. Jak najbardziej - po chwili przyleciała matka i zaczęła dokarmiać szkraba.
Matka dzięcioła przyleciała sprawdzić, czy w dziupli wszystko ok
Dobrze, że to miejsce znajduje się w części mniej uczęszczanej przez ludzi, bo z człowiekiem nigdy nic nie wiadomo.

Dzionek uznaję za udany :)




  • DST 53.20km
  • Czas 01:58
  • VAVG 27.05km/h
  • VMAX 50.20km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 114m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sarowo :)

Sobota, 27 maja 2023 · dodano: 27.05.2023 | Komentarze 2

Woooolna sobota. Suuuuuper :)

Te przedłużone samogłoski to synonim ziewania jakby co :)

Wyjazd późny, między jedenastą a dwunastą, w całkiem przyzwoitym jeszcze ciepełku. Niestety w akompaniamencie wmordewinda, teoretycznie ze wschodu, a w praktyce jak zwykle: ciągle w pysk.

Trasa "odtylna": Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Krzesiny - Jaryszki - Żerniki - Tulce - Krzyżowniki - Śródka - Szczodrzykowo - Dachowa - Robakowo - Gądki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Pojawiły się pierwsze baloty. Niestety póki co bez myszołowów. Za to jeden z nich przeleciał nade mną.
Są już pierwsze baloty
Przelatujący nad głową myszołów
A w Szczodrzykowie nawet bogato. Gęgawy, perkozy, czaple.
Gęgawy z młodymi
Zakamuflowana rodzinka perkozów
Czapla w trawie
Czapla leci nad zalewem
Czapla w locie od tyłu
Ale gwiazda mogła być tylko jedna - Sara :) Znów obecna, znów z szyszką. Kochany ślepy piesek i tym razem nie omieszkał domagać się solidnego głaskanka :)
Zaciekawiona Sara
Obrończyni szyszki
Sara gra w piłkę szyszkową :)
A po południu spacer po Dębinie.
Staw Borusa na poznańskiej Dębinie




  • DST 57.10km
  • Czas 02:06
  • VAVG 27.19km/h
  • VMAX 52.20km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Podjazdy 99m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień Perkoza :)

Piątek, 26 maja 2023 · dodano: 26.05.2023 | Komentarze 4

No wieje. Nie chce być inaczej.

Ale za to zrobiło się całkiem ładnie. I nienachalnie ciepło.

Trasa oczywiście przedpracowa. Północno-zachodnia: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - Dąbrowa - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań.

Jechało się tak sobie, ale mogło być gorzej :)

Jezioro Lusowskie? Obecne :)
Lusowska łódeczka
Rower szuwarowy
Martwe drzewa z Lusowa
Lusowski klimacik
Starodrzewie znad jeziora
Dzień Matki aktywny wśród perkozów :)
Małe perkozy suną za matką
Perkoz z dwoma szkrabami
Matka i małe coś wypatrzyły
Mama perkoz z małym podczas pogawędki
Perkoz karmi małego
Perkozi junior
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 66.20km
  • Czas 02:27
  • VAVG 27.02km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Podjazdy 123m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ładne kwiatki :)

Czwartek, 25 maja 2023 · dodano: 25.05.2023 | Komentarze 7

W końcu udało mi się wykonać zachodni klasyk. Naprawdę za nim tęskniłem :)

Kij, że wiało, na polach zdmuchiwało i takie tam. Zachodni szlak, mimo pozornie małej atrakcyjności, ma w sobie to coś.

Klasyk, czyli: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Byłem tak zadowolony, że skupiłem się na... kwiatkach. I trochę ich upolowałem.

Moje ulubione chabry...
Zbliżenie na chaber
Chaber w zbożu
...mak...
Mak polny
...rzepak...
Rzepak w przybliżeniu
...a potem już niestety rósł poziom trudności w identyfikacji. Podobno to starzec jakubek...
Starzec jakubek (podobno)
...a to kozibród.
Kwitnący kozibród
Z ptaków wpadły żurawie.
Zmiksowane żurawie
Każdy żuraw w swoją stonę
Żurawi odlot
...a z koników... koniki :)
Misie pysie :)
Trzy znajome koniki
No i jeszcze mój ulubiony widok. Chmurki dopisały.
W końcu znów na klasyku
Ukochany widok i ukochane chmury
Zbliżenie na... chmury
Dystans z dojazdem do pracy. Tym razem Czarnuchem, bo przed Dębinę.