Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 239451.50 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 783343 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.60km
  • Czas 01:59
  • VAVG 26.52km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Podjazdy 149m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Koziołkowanie

Sobota, 8 kwietnia 2023 · dodano: 08.04.2023 | Komentarze 5

Dziwny dzionek. W nocy opady, nad ranem szaro, potem piękne słońce.

Wyjazd między dziewiątą a dziesiątą. Szosą. Jupi :)

Trasa to ponownie wschodni klasyk: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Dzisiaj ewidentnie uwzięły się na mnie kobiety: jedna chciała mnie zabić wymuszając pierwszeństwo z podporządkowanej, druga - na rondzie. Przeżyłem.

Fotki. Najpierw sympatyczny koziołek z poznańskiego Sypniewa.
Oko w oko z koziołkiem
Koziołek sarny z boku
Do zestawu myszołów, jeszcze w szarości.
Myszołów, jeszcze w szarości
No i Szczodrzykowo. Tam głównie relacje czaplo-śmieszkowe oraz perkoz.
Rowerówka ze Szczodrzykowa
Czapla rozpędza śmieszki
Śmieszka ma czaplę na oku :)
Medytująca czapla siwa
Sunący perkoz
A na Dębinie chyba już jednak wiosna :)
Wiosna, wiosna! :)




  • DST 52.20km
  • Czas 02:05
  • VAVG 25.06km/h
  • VMAX 50.80km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 147m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chlup, chlup

Piątek, 7 kwietnia 2023 · dodano: 07.04.2023 | Komentarze 10

No i przyszedł deszcz. Na szczęście póki co śniegu brak :)

Dobrze, że miałem w końcu wolne i mogłem po pierwsze odespać, a po drugie nie spieszyć się.

Trasa na zachód, mimo wiatru, bo miałem w Komornikach odebrać specjalną babkę bez glutów :) Czyli: Poznań - Plewiska - Gołuski - Palędzie - Dopiewiec - Dopiewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Szreniawa - Komorniki - Wiry - Luboń - Poznań.

Myślałem, że uda mi się przejechać suchą stopą, ale w połowie znów zaczęło lać. Dobrze, że się nie wygłupiałem i pojechałem Czarnuchem :)

W Palędziu już bociany są w pełnym zestawie :)
Para boćków z Palędzia
A żuraw? Obecny! :)
Spacerujący żuraw
W oddali trafił się myszołów w ciekawym upierzeniu. Szkoda, że akurat lało.
Ciekawie ubarwiony myszołów
Myszołów w deszczu, na czubku drzewa
Rowerówka paraletnia :)
Deszczowe sianokosy
No i jeszcze taka niespodzianka.
Takie tam z trasy




  • DST 58.10km
  • Czas 02:09
  • VAVG 27.02km/h
  • VMAX 51.20km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 132m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kopiowanko

Czwartek, 6 kwietnia 2023 · dodano: 06.04.2023 | Komentarze 7

Słońce o dziwo do dziś się utrzymało. Szok :)

Wyjazd oczywiście poranny, przed pracą.

Gdy rano pomyślałem sobie o tym, że będę musiał wklepywać trasę na BS, poszedłem na łatwiznę. No i mam kopiuj-wklej z wczoraj :) Czyli: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Od razu do fotek. Nad poznańskim Sypniewem latał żuraw...
Żuraw nad Poznaniem
...a poniżej na horyzoncie pasły się sarenki.
Cztery sarenki zasłaniają horyzont
Zbliżenie na dwie sarenki
W Szczodrzykowie perkozy z politowaniem patrzyły na śmieszki.
Perkozy spokojne, śmieszka wrzeszczy
Perkoz na wodzie
Nie miałem czasu zatrzymać się na dłużej przy znajomych, ale zrobiłem im fotkę z daleka. Tylko pieska jeszcze nie poznałem :)
Godne trio: konik, piesek i koziołek
Na Dębinie słonecznie.
Słoneczko na Dębinie
Do pracy podjechałem Czarnuchem, między innymi przez Park JP2. A tam niespodzianka - przy stawku całkiem ładne "polowanie": prócz śmieszki jeszcze łyska i kokoszka. W centrum miasta!
Stawik w parku JP w Poznaniu
Lekko wkurzona śmieszka
Poznańska łyska
Kokoszka, czyli kurka wodna
No i jeszcze nocna pełnia.
Pełna pełnia :)




  • DST 65.10km
  • Czas 02:24
  • VAVG 27.12km/h
  • VMAX 50.60km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 140m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łapiąc zająca :)

Środa, 5 kwietnia 2023 · dodano: 05.04.2023 | Komentarze 8

Miszmasz kompletny mamy. Wczoraj chmury i nawet lekki śnieg się trafił, dzisiaj już znów piękne niebo... Zwariować można.

Wiatr się zmienił na z grubsza wschodni, tamże dzisiejszy wypad.

A trasa znana i lubiana. Przynajmniej przeze mnie :) Czyli: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Windows dzisiaj troszkę bardziej zachmurzony:
Raz jeszcze Win XP :)
Tak samo jak Szczodrzykowo.
Szczodrzykowo i rower
Tamże wydzierały się śmieszki.
Śmieszka coś chce przekazać
Pliszki się pojawiły. Częściowo z zacięciem rowerowym :)
Pliszka będzie rowerzystką :)
Pliszka siwa na asfalcie
Pliszka w trawie
Poza tym klasyka, sarenki i żurawie.
Niestety zabrakło sekundy, żebym złapał ostrość
Sarenka chwilę przed ucieczką
Spacerująca żurawia parka
Oraz bohater dnia: zając :)
Pędzący zając
Jeszcze spojrzenie w niebo za dnia...
Żelazny ptak na niebie
...jak i wieczorem.
Kosmos między drzewami
Oko Saurona
Prawie pełnia
Dystans z dojazdem do pracy, tym razem Czarnuchem.




  • DST 51.80km
  • Czas 01:59
  • VAVG 26.12km/h
  • VMAX 53.30km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Podjazdy 93m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Znów dziko! :)

Wtorek, 4 kwietnia 2023 · dodano: 04.04.2023 | Komentarze 8

Dzisiaj szybko, bo mimo wolnego wtorku dzionek zalatany.

Rano pogoda taka jak wczoraj, tylko bardziej paskudna. Czyli wiało tak samo, ale zabrakło słońca.

Trasa tym razem zachodnia, ale taka z pomysłem na odświeżenie staroci: Poznań - Plewiska - Gołuski - Palędzie - Dopiewiec - Dopiewo - Fiałkowo - Więckowice - Sierosław - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Szkoda, że szarość dominowała, bo myszołów się trafił. Wyciągnąłem z niego co mogłem :)
Bardzo skupiony myszołów
Myszołów w pełnej prezentacji
Stare śmieci odwiedzone :)
Poznań Główny w Fiałkowie :)
Lekko wyblakłe, ale wciąż ostrzega :)
Samolot niestety pomazany sprejem przez jakichś impotentów umysłowych. Dlatego zapewne zamontowano bramę.

No i coś, co mnie ucieszyło jak mało co ostatnio: dzik na Dębinie! :) Czyli jednak nie wszystkie zostały wybite przez zwyroli w ludzkich skórach. Hurrra! :)
Locha z poznańskiej Dębiny




  • DST 64.30km
  • Czas 02:28
  • VAVG 26.07km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Podjazdy 146m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Windowsowy pozytywonegatyw :)

Poniedziałek, 3 kwietnia 2023 · dodano: 03.04.2023 | Komentarze 4

I tak źle, i tak niedobrze.

Dzisiaj było pięknie - nagle wróciło słońce, malowniczo na niebie płynęły chmury, powoli sporo kwitnących roślin się objawiło.

Dzisiaj było paskudnie - wiatr urywał łeb, a trzy stopnie na początku jazdy były jak na kwiecień średnie.

No ale dobra, czas skupić się na pozytywach. Najpierw jednak o trasie, znów wschodniej, ale i klasycznej: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Pozytyw numer jeden: Windows XP znów się pojawił:
Windows XP wrócił :)
Pozytyw drugi: bociek nad głową.
Bociek już przelatuje nad Śródką
Pozytyw trzeci: słońce nad Szczodrzykowem oraz kilka ujęć ptactwa. Śmieszki, łyski, perkozy czy gęgawy.
Rowerówka ze Szczodrzykowa
Malownicze kontrasty nad Szczodrzykowem
Zalew w Szczodrzykowie tym razem w słońcu
Śmieszka ma chyba chrapkę na perkoza :)
Falująca śmieszka
Zawiana śmieszka z niezadowoloną miną
Ocieniona łyska
Gęgawy trzy
Gęgawa z profilu
No i jeszcze poznańskie Sypniewo oraz klasyczny zestaw.
Tam w dole są żurawie i sarenki
Zamyślone żurawie
Zaskoczona sarenka
Plus gratis szpak udający kreta :)
Szpak udaje kreta :)
Znajomi ze Szczytnik dzisiaj w nastroju wyskokowym :)
Znajomi zgłaszają się do głaskania :)
Znajomi zgłaszają się do głaskania :) © Trollking
Pysioooooo! :)
Przed kontrolą uzębienia :)
Klacz w galopie
Wielka pogoń konno-koziołkowa
Pogoń pełną parą
Ty, koziołek, pokaż jak skaczesz :)
Do pracy Czarnuchem.




  • DST 53.50km
  • Czas 02:03
  • VAVG 26.10km/h
  • VMAX 50.20km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 135m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zalewowo

Niedziela, 2 kwietnia 2023 · dodano: 02.04.2023 | Komentarze 8

Niedziela zapowiadała się typowo weekendowo - czyli pochmurnie. Nie zawiodłem się :)

Niespodzianki nie było również w temacie wiatru - rzeźbił i masakrował po swojemu. Czyli mocno i bez logiki, prócz tej jednej: zawsze albo w pysk, albo z boku.

Wyjazd około 11:30, o dziwo po śniadaniu. Tak inaczej.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Krzesiny - Jaryszki - Żerniki - Tulce - Krzyżowniki - Śródka - Szczodrzykowo - Dachowa - Robakowo - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - centrum - Dębiec. To centrum, bo musiałem podjechać na chwilę, korzystając z handlowej niedzieli.

Fotki tylko ze Szczodrzykowa. Tam powoli zaczyna się coś dziać.
Tu też niestety chmury
Jedyna rowerówka z niedzieli
Chmury nad Szczodrzykowem
Prócz wszędobylskich śmieszek...
Pikująca śmieszka
Śmieszka sobie odpoczywa
...wypatrzyłem łyskę...
Łyska na falach
...czaplę...
Czapla i śmieszki
...oraz przysypiające perkozy.
Lekko zaspane perkozy
Jeszcze testy makra w nowym telefonie. Nietypowo jak na mnie, bo ze świata flory, który nieśmiało wraca do życia. Śliwa...
Śliwa tarnina
...fiołek...
Fiołek wonny
...i forsycja.
Kwitnąca forsycja
A jutro... tak, tak, przymrozek.

Aha, gdy latałem za ptakami w Szczodrzykowie, spotkałem zakapturzoną dwójkę podobnych zapaleńców. Oczywiście się pozdrowiliśmy, a pani po chwili zapytała: "dobrze kojarzę, że pan z Dzikiej Dębiny?". Zdziwko było, świat jest mały, ale owszem, chyba przez walkę o mój las coraz trudniej mi się ukryć :) A wspomniana Dzika Dębina to profil, który założyłem jakoś dwa lata temu na Facebooku i o dziwo ma on swoich wiernych fanów, co cieszy :) Jeśli komuś chce się również polubić, będzie mi miło, bo jest tam sporo zdjęć, których nie umieszczam na BS. TUTAJ LINK, w końcu jest okazja, żeby się ujawnić :)




  • DST 67.10km
  • Czas 02:41
  • VAVG 25.01km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 176m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Solennie :)

Sobota, 1 kwietnia 2023 · dodano: 01.04.2023 | Komentarze 7

Wolna sobota... Tak dziwnie jakoś :)

Jakieś tam wyspanie się udało. A na dzień dobry kawa z... solą, bo w cukiernicy znalazło się coś innego niż zazwyczaj. No tak. Żona potrafi być kreatywna w prima aprilis :)

Pogoda nijaka. To znaczy jaka - deszczowa. Ale na szczęście Czarnuch na chodzie, można było w miarę bezpiecznie jechać.

Wiało z północy, trasa więc dawno niejeżdżona: Dębiec - Wartostrada - Gdyńska - Koziegłowy - Kicin - Kliny - Mielno - Dębogóra - Karłowice - Wierzonka - Kobylnica - Janikowo - Bogucin - Główna - Malta - Wartostrada - Dębiec.

Na szczęście nie zmokłem. Ale też okazji do dobrych zdjęć nie było. Nawet Dziewicza Góra szara.
Dziewicza Góra w szarości
Za to żurawi nie zabrakło.
Stado żurawi z okolic Karłowic
Stadko w zbliżeniu
Nagly odlot
Żurawia pogawędka
Żuraw suszy skrzydła
Trafiła się też łyska.
Łyska w sadzawce
A na Malcie banalnie - kaczki.
Kaczki z poznańskiej Malty
Pani kaczka znad Malty
Jakoś podrapać się trzeba
Tamże okazja do uwiecznienia na bocznicy Maltanki tendrzaka.
Tendrzak z lewego profilu
Tendrzak Tx26-423 z 1926 roku stojący na bocznicy kolejki Maltanka w Poznaniu
Zawitałem też w lesie w okolicach Dębogóry. A w sumie to w resztce lasu :( Który miał twarz.
Chwila w lesie
Drzewo z twarzą
Aha, uratowałem spacerowicza z Wartostrady :)
Ślimak pokonujący Wartostradę
Oczy w rogi ze ślimakiem
A po południu jeszcze musiałem podjechać do Komornik, więc wpadło jeszcze kilkanaście kilometrów.




  • DST 65.40km
  • Czas 02:25
  • VAVG 27.06km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 130m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szosopowrót

Piątek, 31 marca 2023 · dodano: 31.03.2023 | Komentarze 12

W końcu znów na szosie. Tęskniłem :)

Była co prawda obawa, czy poranne opady aby na pewno przeszły na dobre, ale na szczęście na nich się skończyło. Udało się przejechać o suchym tyłku, niestety bez walki z wiatrem (a w sumie jej braku) się nie obyło.

Trasa zachodnia, klasyczna: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Atrakcją dnia był pierwszy bociek. Niestety na razie nieśmiały, schowany w gnieździe.
Pierwszy bociek - na razie niestety nieśmiały
Na niego jeszcze przyjdzie zapewne u mnie czas :)

Do zestawu jeszcze znajomy żółwik...
Żółwik przykryty listkiem :)
...oraz żurawie.
Żurawi agenci specjalni :)
Spacerujący żuraw
Rowerówka dzisiaj na szaro.
Pochmurnie w Lisówkach
No i tyle. Dystans z dojazdem do pracy, ale Czarnuchem, bo przez Dębinę.




  • DST 63.50km
  • Czas 02:32
  • VAVG 25.07km/h
  • VMAX 41.20km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 155m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na szczęście razy dwa

Czwartek, 30 marca 2023 · dodano: 30.03.2023 | Komentarze 8

Zima była niedawno, przyszedł czas na jesień.

Od rana padało. Na szczęście niezbyt mocno.

Drugie "na szczęście" to fakt, że wczoraj Mróz Rowery ogarnął mi remont Czarnucha w jeden dzień (kaseta, blaty, łańcuch, kółka do przerzutki plus regulacja), więc miałem okazję go przetestować.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Szczodrzykowo - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Im dłużej jechałem, tym było ładniej. A w Szczodrzykowie nawet malowniczo.
Słońce nad Szczodrzykowem
Tamże przyuważyłem zakochane łabędzie...
Łabędzie serduszko
Łabędzie przytulaski
...wrzeszczącą śmieszkę...
Wrzeszcząca śmieszka
...oraz coś mniej żywego.
F16 nad głową
W Szczytnikach miłe zaskoczenie. Szczytka ma nowego kolegę, całkiem sympatycznego :) Tylko z nim nie ma za bardzo jak zrobić selfiaka, bo za mały :)
Ulubiony konik ma towarzystwo
Jak zwykle przytulas
Dwie gęby, jeden cel :)
Nowy kolega! :)
Trafił się również koziołek...Odpoczywający koziołek
Widoczek z koziołkiem
Koziołek z profilu
...i młoda sójka.
Lekko zawiana sójka
Jeszcze dowód na to, że ostatnio grali Polacy :)
Polacy niedawno grali :)
No i nowa kaseta w stanie czystym. To już zdjęcie archiwalne :)
Nowiutka kaseta. I jej ostatnie takie zdjęcie :)
Dystans z dojazdem do pracy.