Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 239027.20 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 782442 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 61.80km
  • Czas 02:28
  • VAVG 25.05km/h
  • Podjazdy 171m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zdążyć przed śniegiem

Piątek, 2 stycznia 2026 · dodano: 02.01.2026 | Komentarze 2

Dzisiaj wiało chyba jeszcze mocniej niż wczoraj. Jeśli to w ogóle możliwe. Kilka razy mnie nawet przesunęło bardziej w lewo przy bocznym podmuchu. Ładnie się ten rok zapowiada...

Średnia jeszcze gorsza. I tak cudem wyciągnięta.

Wyjazd poranny, bo niestety poniedziałek, wrrrrróććć, piątek pracujący :)

Trasa taktyczna, z nawrotką, żeby zdążyć przed zapowiadanym śniegiem (nie udało się to do końca): Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań - Las Dębiński - Starołęka - Czapury - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Jak zwykle plusem minusa były chmury, tutaj nad klasykiem:
Klimatyczny klasyk
Po raz pierwszy w tym roku pod klasykiem
Ze zwierzaków jedynie znajome stadko sarenek.
Stado saren
Zbliżenie na sarenki
No i tyle . Dystans z dojazdem do pracy, już Czarnuchem, bo zaczął prószyć śnieg.




  • DST 52.80km
  • Czas 02:04
  • VAVG 25.55km/h
  • VMAX 60.80km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Podjazdy 112m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Początek wietrzności

Czwartek, 1 stycznia 2026 · dodano: 01.01.2026 | Komentarze 2

Rok rozpoczęty. Sylwester oczywiście wśród grzmotów petard puszczanych przez bezmózgów, ale Kropa jakoś to przeżyła. W najgorszym momencie trzeba było ją wygłaskać ze wszystkie czasy, ale poza tym głównie nasłuchiwała. Niech ta kretyńska "tradycja" jak najszybciej się skończy...

Po odespaniu i wypiciu porannej kawy analiza sytuacji pogodowej: szaro, buro, ponuro i mokro, ale tylko na ulicach, bo opadów na szczęście zabrakło. Więc... szosa. Na dobry początek roku.

Kluczowy element - wiatr. Koszmarny, przenikliwy i silny. Gdy raz powiał mi jakimś cudem w plecy, to rozpędziłem się do ponad sześciu dych na godzinę. Można więc się domyślać, jak było w przeciwną stronę, czyli przez jakieś trzy czwarte drogi :) Średnia nie do uratowania. 

Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Na dobry początek roku klangor :)
Całkiem głośna para
Klangorujący żuraw
Wspomniany fałmaks:
Vmax noworoczny :)
Noworocznie olana niebezpieczna śmieszka:
Śmieszka z niebezpiecznym zakrętem
Dzisiejsza rowerówka:
Szara noworoczna rowerówka
No i nasłuchująca Kropa :)
Kropa nasłuchująca petard
Jutro do pracy :(




  • DST 57.50km
  • Czas 02:23
  • VAVG 24.13km/h
  • VMAX 45.10km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 219m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zamknięcie roku

Środa, 31 grudnia 2025 · dodano: 31.12.2025 | Komentarze 4

Koniec roku o dziwo na rowerowo, choć wczorajsze prognozy twierdziły, że tak nie będzie. Miłe zaskoczenie :)

Wyjazd poranny, bo dzisiaj niestety trzeba było iść do pracy, na szczęście na krótko.

Wyjazd Czarnuchem, bo leżał śnieg i lód momentami. Żaden problem :)

Trasa zachodnia, wietrzna: Dębiec - Las Dębiński - Dębiec - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań. A potem do roboty.

Oczywiście pośmigałem po lesie.
Piękne chmury nad Dębiną
Po śniegu przez las
I trochę po polu, bo tam już wszystko ładnie wyschło i przymrazło :)
Podwierzbowa rowerówka
Sarenki były na fali :)
Falujące pole z sarenkami
Zbliżenie na sarenki
Życzę wszystkim spokojnego i rowerowo fajnego przyszłego roku. A sobie więcej czasu, żeby mieć go również na BS-a :)




  • DST 57.80km
  • Czas 02:28
  • VAVG 23.43km/h
  • VMAX 41.50km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 189m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piękny paskud

Wtorek, 30 grudnia 2025 · dodano: 30.12.2025 | Komentarze 1

Dzisiaj było wizualnie pięknie, a realnie koszmarnie. Słońce cudowne, chmury zacne - tyle widać na zdjęciach. A w praktyce paskudny, silny wiatr, zimno (około minus dwa w momencie startu) i jeszcze momentami ślisko. Jechało się tragicznie, prócz fragmentów leśnych, czyli kursu przez Dębinę.

Wyjazd poranny, średnia nie istniała. Czasu również było mało, więc dokrętka do pięciu dych nastąpiła w drodze do pracy.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Dębiec - Świerczewo - Fabianowo - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Szreniawa - Komorniki - Wiry - Luboń - Dębiec - Dolna Wilda - Hetmańska - kawałek Wartostradą - Starołęcka - Las Dębiński - dom - centrum.

Fotki dębińskie:
Wschód słońca na Dębinie
Poranna rowerówka
A te zwierzakowe znad Warty, czyli mewy i kormoran.
Opalające się mewy
Startująca mewa
Przelatujący kormoran
Być może to już ostatni wypad w tym roku, patrząc na prognozę. Jak zwykle zobaczymy :)




  • DST 57.30km
  • Czas 02:26
  • VAVG 23.55km/h
  • VMAX 43.20km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Podjazdy 147m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Końcodobrowo

Poniedziałek, 29 grudnia 2025 · dodano: 29.12.2025 | Komentarze 3

Koniec tego dobrego, czas do pracy :(

W ramach upewniania się, że życie chłoszcze, znów poranna gołoledź. Przez nią musiałem odczekać z wyjazdem, a dokrętkę wykonać jadąc do roboty. Zdążyłem na styk.

Jazda Czarnuchem, emerycka, ostrożna. Bez gleby.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Dębiec - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Głuchowo - Gołuski - Plewiska - Poznań - do pracy.

Obowiązkowo przejazd przez Dębinę, gdzie przywitała mnie czapla na lodzie. Miło :)
Czapla na lodzie
Były też sarenki, pod Plewiskami.
Sarny w biegu
Rowerówka leśna.
Poranny przejazd do Dębinie
No i tym samym chyba pyknęło 21 tysiaków w tym roku :)




  • DST 52.50km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.68km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Podjazdy 136m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niespodziewany atak słońca

Niedziela, 28 grudnia 2025 · dodano: 28.12.2025 | Komentarze 4

Miało być dzisiaj źle, a było nawet ok. To znaczy prócz tego, że koszmarnie wiało i wciąż momentami było ślisko, tragedii nie odnotowałem. Prócz średniej :)

Wyjazd późny, ale o godzinę wcześniej niż wczoraj, czyli po jedenastej. Ostrożnie, bo osiedlowe uliczki jeszcze w stanie takim sobie. Za to słońce piękne.

Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Gołuski - Dopiewiec - Dopiewo - Podłoziny - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Dąbrówka - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Jazda Czarnuchem, więc najpierw po Dębinie.
Poranek na DębinieAle leśne ścieżki również nawiedziłem później.
Leśna droga w Podłozinach
Jezus z Podłozin
Zbliżenie Chrystusa
Byli tacy, dla których suche już szosy były zbyt wielkim wyzwaniem :)
BMW i sucha droga
Dla kontrastu :)
Dwa koła oraz dwie i cztery nogi
Ze zwierzaków ponownie sarenki.
Stado saren spod Plewisk
Jutro znów do pracy :(




  • DST 51.80km
  • Czas 02:12
  • VAVG 23.55km/h
  • VMAX 41.70km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 142m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Śliska płaskość

Sobota, 27 grudnia 2025 · dodano: 27.12.2025 | Komentarze 3

Dzisiaj już na płasko :)

Dobrze, że dzionek taktycznie wolny, bo mogłem się w końcu porządnie wyspać, no i odczekać, aż można było spróbować wyjść na rower. Bowiem drogi przypominały bardziej lodowiska, nie wspominając o chodnikach. No i większości śmieszek, które taktycznie olałem.

Wyjazd jakoś w południe, na zachód. Bardzo, bardzo ostrożnie. No i udało się, z jedną jedyną kontrolowaną glebą. To znaczy glebką, w Komornikach, gdy zrobiłem sobie skrót i musiałem wejść na chwilę na chodnik. Błąd :)

Trasa taktyczna, z nawrotkami: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Rosnowo - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki - Wiry - Luboń - Dębiec - Hetmańska - Wartostrada - Hetmańska - Las Dębiński - dom.

Było miejsce bezpieczne od lodu. Las. Dębina.
Piękno pierwotnego lasu
Las - jedyne miejsce, gdzie nie było ślisko
Poza tym było bardzo średnio.
Między drzewami i mgłą
Zimno. Tak na dobry mandacik :)
Szykuje się mandacik
Ze zwierzaków jedynie małe kropki, czyli sarenki.
Mgła z sarnami jako kropkami
Jakoś dojechałem, tempem bez komentarza.

Jutro ma być podobno powtórka z gołoledzi.




O, góry! :)

Piątek, 26 grudnia 2025 · dodano: 26.12.2025 | Komentarze 2

Ostatni dzień świąt i w końcu widziałem góry. Lepiej późno, niż wcale :)

Wyjazd wczesny jak na wolne. Czyli po dziewiątej. Środek nocy :)

Trasa tym razem stricte zachodnia, ale zachowawcza, bo im wyżej, tym drogi mniej pewne. Czyli: Jelenia Góra - Cieplice - Wojcieszyce - Piechowice - Szklarska Poręba Dolna - Piechowice - Sobieszów - Cieplice - Jelenia Góra - Staniszów - Jelenia Góra.

Przygód nie było. Na szczęście. Za to widoczki z daleka całkiem, całkiem. Nareszcie!
Wschód słońca nad Karkonoszami
Podnoszące się mgły
Panorama Karkonoszy
Góry za mgłą
Kotły widziane z Trasy Czeskiej
Śnieżne Kotły tylko częściowo śnieżne
Stacja przekaźnikowa na Śnieżnych Kotłach
Zjazd do Piechowic
Szara rowerówka z Piechowic
Rzeka Kamienna w PiechowicachPamiątka po ostatniej jeleniogórskiej tragedi... :(
Pamiątka z niedawnej tragedii
Łabędzie i kaczki dostały dzisiaj ode mnie obiecane ziarno. Nie narzekały.
Łabędzie i kaczki na wodzie
Łabędzie na tle gór
Z dumnym łabędziem
Dziób w dziób
Dzisiaj było po prostu fajnie :)


Kategoria Góry


Zimność górska

Czwartek, 25 grudnia 2025 · dodano: 25.12.2025 | Komentarze 4

No zimno. Było, jest i będzie. Póki co.

W nocy coś w okolicach minus dziesięciu, nad ranem niewiele cieplej, ja wyjeżdżałem niemal w upale, czyli gdzieś w okolicach minus pięciu :)

Najpierw pochmurno, później nawet na chwilę zaczęło pokazywać się niebo oraz słońce, choć gór i tak za bardzo widać nie było. Za to wiało i znów mi średnią zmasakrowało. Z moim skromnym w tym udziałem :)

Drogi generalnie ok, ale było kilka momentów, gdy trafił się mały taniec na lodzie, jednak bez konsekwencji. 

Trasa znów asekuracyjna: Jelenia Góra - Łomnica - Wojanów - Jelenia Góra Maciejowa - Wojanów - Bobrów - Wojanów - Dąbrowica - Jelenia Góra Zabobrze - Jelenia Góra - Staniszów - Sosnówka - Podgórzyn - Jelenia Góra Cieplice - Jelenia Góra.

Fotki:
Zbliżenie na Chojnik
Góra Chojnik z oddali
Ponownie zjazd do Staniszowa
Sosnówka i rowerówka
W końcu widok na Rudawy
Zamarznięte ruiny w BobrowieUdało się wypatrzeć w oddali sarenki.
Sarenki w oddali
Zbliżenie na sarny
Mój dzisiejszy design :)
Świąteczny design


Kategoria Góry


Glut górski

Środa, 24 grudnia 2025 · dodano: 24.12.2025 | Komentarze 3

Jednak się udało, co prawda tylko gluta, ale jednak. Pewnie mógłbym pełen dystans, ale było zimno, boczne drogi w lodzie, a ja obiecałem pomoc w jakichś kuchennych pierdołach, więc skończyło się na minimalnym wymiarze "kary" :)

Rano jeszcze prószył śnieg, było na minusie, do tego wiało koszmarnie - to też mnie chyba tłumaczy. Tak samo jak średnią, czyli jej brak.

Trasa: Jelenia Góra - Łomnica - Jelenia Góra - Staniszów - Jelenia Góra. Czyli raczej nieskomplikowana :)

Gór wciąż nie widać, ale przynajmniej są już zarysy.
Brak widoku na góry
W Staniszowie
Zjazd do Staniszowa
Jeleniogórskie zagłębie łabędzi i kaczek się mną zainteresowało :)
Jeleniogórski zsyp łabędziowo-kaczkowy
Zaciekawione łabędzie
Być może to uśmiech :)
No i tyle z rowerowania. A po południu jeszcze spacer w śniegu. Jednak trafiły się białe święta, przynajmniej fragmentarycznie :)
Kropa na szeroko
W swoim żywiole
Jednak na biało
U mnie jak zwykle niedoczas, ale spokoju, odpoczynku i właśnie olbrzymiej ilości czasu wszystkim życzę :) Trzymajcie się, widzę Wasze komentarze, kiedyś w końcu poodpowiadam.


Kategoria Góry