Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 245847.28 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.46 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 798815 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 61.10km
  • Czas 02:15
  • VAVG 27.16km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 145m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozpuknięciowo

Czwartek, 14 września 2023 · dodano: 14.09.2023 | Komentarze 11

Dzisiaj znów krótko, bo w pracy miliard rzeczy do zrobienia i padam na ryj.

Wyjazd oczywiście poranny, zaspany.

Pogoda w końcu nieupalna, ale za to wietrzna. No trudno.

Trasa: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Jezioro Lusowskie nawiedzone :)
Dynamicznie nad Lusowskim
Lusowska łódeczka
Nadjeziorna rowerówka
Trochę słońca nad Jeziorem Lusowskim
Zatoczka w Lusówku
Tamże ledwo widoczne kormorany oraz mewa.
Mewa i kormorany z oddali
A po drodze...
W kierunku pogody
...jeszcze spotkanie z żurawiami.
Żurawie cztery
Żurawi rodzice z młodym
Oraz przyuważona resztka dożynek.
Dożynka z Lusowa
Aaaaa, jeszcze ten as :)
Aż specjalnie zjechałem na tę DDR-kę, choć nie zamierzałem :)
Aż specjalnie zjechałem na tę DDR-kę, choć nie zamierzałem :) 

Dojazd rowerem do pracy, ale... niezupełnie. Na dwa kilometry przed nią usłyszałem "bum!", koło zaczęło falować i już wiedziałem, że to raczej nic miłego. Miałem rację. Pękła.. opona. Nie dętka, ale opona. Continental jakiś tam pro coś tam. Dojechałem jakoś na samej feldze, zaparkowałem rower i poszedłem do rowerowego kupić najtańsze gumy, bo już się nauczyłem, że inwestować w te "dobre" nie ma raczej sensu. Cieszę się tylko, że ta sytuacja nie zdarzyła mi się gdzieś na "prawdziwej" trasie.
Continental-na jakość
Rozpuknięta opona


Kategoria Dożynki!!! :)


  • DST 61.20km
  • Czas 02:18
  • VAVG 26.61km/h
  • VMAX 52.10km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Podjazdy 157m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zaskok

Środa, 13 września 2023 · dodano: 13.09.2023 | Komentarze 12

No cóż, zostałem dzisiaj zaskoczony. Nie tylko ja, ale również pogodynki, które rano zgodnie twierdziły, że owszem, padać będzie, ale jakoś w okolicach wczesnego popołudnia. Tymczasem jak zaczęło lać dokładnie w połowie mojej drogi, czyli jakoś przed dziesiątą, tak nie przestało do samego końca. Dzięki. Ponad 25 kilometrów jazdy szosą z mokrym tyłkiem - tego wam (wróżkom) nie zapomnę.

Ale przynajmniej nie było upału :)

Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Rosnowo - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Muszę przyznać, że też bym się pomylił, bo na klasyku było jeszcze całkiem zacnie.
Zbliżenie na klasyk
Klasyk z oddali
A potem już zdecydowanie nie.
Załamanie pogody nad stawem w Trzcielinie
Deszcz powoli przechodzi
Chowanie się pod drzewem oczywiście niewiele dało.
Pod drzewkiem, przed burzą
W międzyczasie z daleka uchwyciłem samotnego kruka.
Deszczowy kruk
Po ogarnięciu się jeszcze spacer po Dębinie...
Chmury nad Dębiną
..i dojazd do pracy, już bez deszczu.

Zwierzaków mało, więc kormorany z poznańskiej Malty. W tym jeden czarodziej :)
Kormoran przegania ziomka
Kormoran udaje Batmana
Kormoran suszy piórka
Kormoran-czarodziej




  • DST 61.20km
  • Czas 02:15
  • VAVG 27.20km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Podjazdy 156m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Drewniano

Wtorek, 12 września 2023 · dodano: 12.09.2023 | Komentarze 6

Podobno ukrop ma chwilowo odpuścić. Czekam z niecierpliwością :)

Dzisiaj jednak jeszcze lato jesienią pełnią gębą. Nie moje klimaty.

Wyjazd poranny, a trasa to kombinowana wschodnia wariacja: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Krzesiny - Jaryszki - Żerniki - Tulce - Krzyżowniki - Śródka - Szczodrzykowo - Dachowa - Robakowo - Gądki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Poranna Dębina rządzi :)
Poranek marzeń na poznańskiej Dębinie
W końcu udało mi się wejść do środka w znacznej części drewnianego kościoła na poznańskich Krzesinach. Drzwi były otwarte, nie mogłem nie skorzystać. Dodam, że drugi - i jedyny - zbudowany w stylu norweskim jest w Karpaczu i jest nim znany wszystkim Wang :)
Podkościelna rowerówka
Drewniany kościół na poznańskich Krzesinach
Ołtarz kościoła na Krzesinach
Organy z krzesińskiego kościoła
Widok z pozycji organisty
No i oczywiście Szczodrzykowo nawiedzone. Tam znajoma rodzinka łabędzi oraz perkozek.
Łabędziowe Szczodrzykowo
Rodzinka łabędzi ze Szczodrzykowa
Młody i dorosły łabędź
Młody łabędź z profilowym
Oko w oko z młodziakiem
Perkozek na wodzie
No i jeszcze takie coś nade mną przeleciało. Chyba Bryza.
Bryza w powietrzu
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 62.10km
  • Czas 02:17
  • VAVG 27.20km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Podjazdy 120m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Smażonka

Poniedziałek, 11 września 2023 · dodano: 11.09.2023 | Komentarze 7

Ukrop nie odpuszcza. Specjalnie wstałem dzisiaj trochę wcześniej, a i tak końcówka wypadu była typową patelnią, a na niej ja - smażony troll :)

Trasa antylubońska: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Zwierzaki są mądre, więc się pochowały przed temperaturą. Uchwycić na trasie więc niczego się nie udało.

A nie, mucha była. W smole. Czyli ja :)

Fotki pro forma.
Klasyk w smugach
Pod drzewkiem w Lisówkach
Aleja drzew pod Plewiskami
Przed pracą (dystans zawiera dojazd) jeszcze spacer po Dębinie, gdzie Ruda postanowiła udowodnić, że grawitacja jest przereklamowana :)
Ruda zaprzecza grawitacji :)




  • DST 56.10km
  • Czas 02:04
  • VAVG 27.15km/h
  • VMAX 51.10km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Podjazdy 192m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uszlachetniony

Niedziela, 10 września 2023 · dodano: 10.09.2023 | Komentarze 10

Wczoraj na grillu (oczywiście z opcją wege) było fajnie, a jeszcze fajniejsze to, że w końcu miałem wolny weekend :)

Niedziela oczywiście również z okazją do wyspania. Problemem był upał, który zmuszał do wstania. A i tak wyjechałem dopiero po dziesiątej. No cóż, cierpienie uszlachetnia :)

Trasa to południowa szubieniczka: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Żabinko - Żabno - Krajkowo - Baranowo - Sowiniec - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Miałem zrobić inspekcję BS-owej blokady, ale nie było jak, bo ścieżka do niej zawalona... autami. Ale chyba działa, bo dalej nie pojechały :) Jednak zdjęcia lasu musiałem wykonać kawałek dalej.
Spojrzenie w niebo
Las oświecony
Kawałek cienia
Las - jedyny ratunek na dziś
Nawiedziłem również ulubiony (no dobra, nie ma ich za dużo pod Poznaniem) wodospad w Łęczycy.
Wodospad w Łęczycy
Próba wody :)
Spory ruch aut oraz rowerzystów spowodował, że zwierzaki się pochowały. Trzeba było sobie radzić :)
Wyczekiwanie na trawkę
Dawno nie było głaskanka :)
Czyli ten kolor to jednak kolor pajęczy :)
Krzyżak z sygnalizacji świetlnej
 No i jeszcze, tak, tak, to znów pocztówka z Lubonia...
Tak, to ZNÓW Luboń...
A ze spaceru: czapla z Dębiny. Jakoś sobie radziła w ukropie.
Brodząca czapla




  • DST 55.30km
  • Czas 02:05
  • VAVG 26.54km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Podjazdy 142m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zausznikowo

Sobota, 9 września 2023 · dodano: 09.09.2023 | Komentarze 4

Dzisiaj wpis na szybko, bo popołudnie towarzyskie.

Wyjazd oczywiście nastąpił, ale najpierw spacer z Kropą, połączony z wizytą u weterynarza, bo znów musiała dostać kilka zastrzyków na kaszel :(

A potem już kręcenie w ukropie i z upierdliwym wiatrem w pysk. Nie walczyłem.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Robakowo - Dachowa - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

W Szczodrzykowie przyłapałem młodego zausznika. Dumnym :)
Młody perkoz zausznik
No i do tego klasyczny dwuczuby.
Dwugłowy perkoz dwuczuby :)
Perkoz od przodu
Samobójcy też byli ;)
Skręcająca paralotnia
Jeszcze rowerówka..
Znów w Szczodrzykowie
...i mój poranny las.
Poranek na Dębinie




  • DST 54.10km
  • Czas 02:00
  • VAVG 27.05km/h
  • VMAX 51.10km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 143m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Oczy w dziób :)

Piątek, 8 września 2023 · dodano: 08.09.2023 | Komentarze 5

Wolny dzionek. W końcu.

No więc... od rana pana. Wczoraj wieczorem, gdy wracałem z pracy, najechałem na dziurę, której oczywiście nie zobaczyłem (oszczędzanie na latarniach), a tylko usłyszałem (w postaci: łups!). Cieszyłem się, że koło jest całe, ale jak się okazało dętka nie miała tyle szczęścia.

Trasa taka jak wczoraj: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Już na pierwszym kilometrze, na Dębinie, byłem zadowolony z wycieczki. Znajoma czapla dała się uchwycić w cztery oczy :)
W cztery oczy z czaplą
Zamyślona czapla
Czapla widziana ze ścieżki
Jak widać, można było ją uchwycić ze ścieżki. To właśnie mój las, którego będę bronił przed Rowerowym Poznaniem i innymi barbarzyńcami!
Rowerówka z Dębiny
A reszta to cała gama perkozów i perkozików. Czas na sesję był, więc małe i duże uchwycone :)
Zbliżenie na perkozka
Perkozek przed nurkowaniem
Perkozek z rybą
Dorosły perkoz
Samotny młody perkoz
Dwa młode perkozy
Parka perkozich młodziaków
No i tyle. Poza tym wiało, było gorąco, a całe popołudnie zalatane.




  • DST 57.20km
  • Czas 02:07
  • VAVG 27.02km/h
  • VMAX 51.20km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 147m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szczodrzykowo po czasie

Czwartek, 7 września 2023 · dodano: 07.09.2023 | Komentarze 7

Dzisiaj już bez nocnej pobudki. Dzięki, Kropa :)

Wyjazd przedpracowy, jak zwykle. Pogoda wciąż mega letnia, choć temperaturę 27 stopni jeszcze WARUNKOWO jestem w stanie wytrzymać :)

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Dachowa - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Dawno mnie nie było w Szczodrzykowie. Stęskniłem się. Był perkozek...
Perkozek na wodzie
Nurkujący perkozek
Nie ma perkozka :)
...młody perkoz...
Młody perkoz dwuczuby
...mewy...
Mewa na zakręcie
...oraz nieznany mi gatunek :)
Stalowy ptak na niebie
Słońce dawało ostro.
Słoneczne Szczodrzykowo
Rowerówka z nowym siodełkiem
Wprawne oko zauważy, że jest pewien nowy detal - siodełko. To oryginalne poddało się po... 88 tysiącach kilometrów. Miało prawo :) Tym razem kupiłem czarne, jak na moje ładniejsze :)

Dystans z dojazdem do pracy. A wcześniej jeszcze wizyta na Dębinie i przyuważona norka.
Płynąca norka




  • DST 57.10km
  • Czas 02:04
  • VAVG 27.63km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Podjazdy 145m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Letnio

Środa, 6 września 2023 · dodano: 06.09.2023 | Komentarze 6

Nie wyspałem się dzisiaj. Niby u mnie norma, ale wychodzenie z psem o 5 rano już nią nie jest. No ale bywa co jakiś czas upierdliwym urozmaiceniem :)

Wyjazd po dziewiątej, w letniej aurze. Wciąż jeszcze takiej do wytrzymania, ale na styku.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Dębina o poranku niczym w pełni lata.
Kolejny poranek na Dębinie
Rowerowa świetlna droga
Czapla się wygrzewała.
Czapla z Dębiny
A na poznańskiej Głuszynie zaskoczyłem myszołowa.
Lekko zdziwiony myszołów
Myszołów na mnie zerka
Był jeszcze biały łowca :)
Biały łowca
Dystans z dojazdem do pracy. Już w ukropie.




  • DST 63.10km
  • Czas 02:20
  • VAVG 27.04km/h
  • VMAX 51.10km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 181m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bielikowo

Wtorek, 5 września 2023 · dodano: 05.09.2023 | Komentarze 11

Lato wróciło. Póki co nie narzekam, bo nie w wersji hard i jeszcze da się oddychać, ale podobno w najbliższych dniach ma być w okolicach 30 stopni. Wtedy będę marudził, obiecuję :)

Dzisiaj przynajmniej wiatr zmienił kierunek na południowy (i wiał całkiem mocno), dzięki czemu mogłem przejechać się dawno niejeżdżoną "szubieniczką": Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Żabinko - Żabno - Baranowo - Sowiniec - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Po cichu liczyłem na jakieś fajne spotkanie ze zwierzem i się nie zawiodłem. Bo w pewnym miejscu, przy szczycie drzewa, zauważyłem jaśniejszą plamkę. Musiałem sprawdzić. No i mam - ledwo uchwycony, ale jednak bielik :)
Ledwie widoczny, ale jest - bielik :)
Bielik prezentuje profil
Oczywiście po chwili odleciał w las. A to wspomniane drzewo i plamka:
Drzewo z pewną kropką...
Poza tym odwiedziłem BS-ową blokadę i ze zdziwieniem stwierdziłem, że stoi :) Przy okazji wpadło kilka leśnych ujęć.
Rowerówka z istniejącej wciąż blokady
Leśne prześwietlenie
Oświecony las
Na trasie również były. Niestety w połączeniu z lasem idealnym według Lasów Państwowych.
Leśna droga
Las idealny według Lasów Państwowych
No i jeszcze - znów (ile można?) - Luboń, czyli stan umysłu. Tym razem z blachami, a co.
Luboń to stan umysłu
A co, za zasługi będą i blachy w necie :)
Dystans z dojazdem do pracy.