Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 213108.15 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.74 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 712075 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 54.80km
  • Czas 02:06
  • VAVG 26.10km/h
  • VMAX 51.70km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 128m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szarość z momentami

Poniedziałek, 14 października 2024 · dodano: 14.10.2024 | Komentarze 6

Dzisiaj wciąż wiało, ale jakby o milimetr na sekundę mniej. Zawsze coś :)

Poniedziałek wolny, czyli ostatnie na dłuższy czas odespanie. Szkoda, że nie da się na zaś :)

Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Dąbrówka - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Bida widokowa, bo panowała szarość. Choć kilka razy o dziwo wyszło słońce...
Nagłe przejaśnienie
Jednak w większości było tak:
Pochmurny klasyk
Musiałem sprawdzić, czy w Dąbrówce faktycznie jest zakaz jazdy rowerem na czas remontu. Jest, oczywiście objazdu brak. I oczywiście dostosowania się do zakazu również brak :)
Polska w pigułce, czyli zakaz jazdy rowerem i... brak objazdu
Zwierzaki na dziś to spore stado żurawi...
Spore stado żurawi
Zbliżenie na żurawie
Żurawie pod niebem
...oraz kania ruda w szarości.
Kania na szarym tle
No i tyle. Jako bonus żabka z Dębiny :)




  • DST 53.20km
  • Czas 02:06
  • VAVG 25.33km/h
  • VMAX 54.20km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 114m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Masakrowanka

Niedziela, 13 października 2024 · dodano: 13.10.2024 | Komentarze 7

Rower na dzisiaj zaliczony, odhaczony, czas szybko zapomnieć, bo wstyd :) Szczególnie średniej, która - jak na szosę - jest prawie minusowa. Istna masakrowanka.

No ale dobra, mam małe wytłumaczenie: wichury, które robiły ze mnie (a pewnie nie tylko ze mnie) miazgę. No i temperatura zdecydowanie nie upalna.

Aha, do tego padało. Najpierw rano, więc wyruszyłem dopiero około trzynastej, a potem dorwało mnie jeszcze w połowie drogi.

Trasa polna, zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Mam kolejny dowód na to, że "ptasi móżdżek" to ściema. Myszołów dzisiaj z ciekawością obserwował straszaka zamiast się bać :)
Myszołów na słupie
Myszołów obserwuje odstraszacza
Odstraszacz na niebie
Reszta fotek jedynie symboliczna. Do zapomnienia :)
Rowerówka przed deszczem
Zaraz te chmury do mnie dolecą
Pojawiła się szansa na widok nieba
Walka o mój las wciąż trwa. Na razie zbieramy (ja i kilka osób) siły i argumenty. Założyłem też w końcu kanał na YouTube, będę wdzięczny za subskrypcję w słusznej sprawie :) Tu pierwszy filmik z buntowniczym przesłaniem. Wszystkie zdjęcia moje, muzyka nie :)




  • DST 62.50km
  • Czas 02:16
  • VAVG 27.57km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 145m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poranniak

Sobota, 12 października 2024 · dodano: 12.10.2024 | Komentarze 6

Dzisiaj niestety już trzeba było się zwlec do pracy. Ciężka sprawa, ale jakoś podołałem.

Zapomniałem, że nad ranem bywa lekki chłodek. Sześć na plusie jest jednak w sumie całkiem sympatyczne gdy świeci słońce. A o dziwo świeciło :)

A, no i najważniejsze: wiatr się uspokoił. Oczywiście do ideału sporo brakuje, jednak i tak przynajmniej dało się jechać bez nagłej przesuwki :)

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Sarenki były dzisiaj bardzo ciekawskie :)
Sarni portrecik
Ciekawska sarenka
Sarenki nie mogą się napatrzeć :)
Stado saren w oddali
Poza tym klasyki, ale w pięknej (jeszcze) aurze.
Rowerówka z Kamionek
Prześwietlenia na Dębinie
Poranny przejazd przez las
Droga na Szczepankowie
A jutro... deszcz.

Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 51.70km
  • Czas 01:59
  • VAVG 26.07km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 149m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świstakówka

Piątek, 11 października 2024 · dodano: 11.10.2024 | Komentarze 3

Dzionek świstaka :)

Jeszcze taki z wyspaniem się. Ostatni. Potem rower i nadrabianie pilnych spraw. No nie odpocząłem.

Trasa taka sama jak przez ostatnie dni (Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań).

Wiatr tylko minimalnie słabszy. Za to już sporo chłodniej.

Na niebie magia.
Piękny poranek z widokiem na WPN
Klasyk pod chmurką
Znajome żurawie obecne.
Narada żurawi
Żurawie zbierają się do odlotu
Żuraw z młodym
I tyle.

Za to na Dębinie z cienia ujawnił się kolejny jej obrońca - kruk.
Kruk z Dębiny




  • DST 52.50km
  • Czas 02:01
  • VAVG 26.03km/h
  • VMAX 52.40km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 136m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Urywnie

Czwartek, 10 października 2024 · dodano: 10.10.2024 | Komentarze 7

Dzisiaj nie wiało, dzisiaj łeb urywało :)

Wyjazd późny, ale póki jeszcze mogę, to korzystam.

Trasa polna, zachodnia, rzeźnicza, czyli taka sama jak wczoraj: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Żeby ukazać warunki pokażę najpierw zdjęcie stawu (to nie rzeka) na Dębinie :)
Wietrzna DębinaA tu reszta, już z trasy.

Znajoma pani ze starego domku w Komornikach wciąż na ławeczce :) A piesek w końcu dał się pogłaskać.
Stary, dobry świat :)
Piesek dał się przekonać do głasków
To jest miłość :)
Pozdrowienia od pani z pieskiem :)
Rowerówka dzisiaj szara.
Wietrzne Lisówki
No i trafiło się stadko żurawi w asyście... czapli.
Rodzinka żurawi i czapla
Zbliżenie na czaplę
Przewiało mnie koszmarnie. Ale nie ma miękkiej gry :)




  • DST 51.80km
  • Czas 01:59
  • VAVG 26.12km/h
  • VMAX 50.70km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 169m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Odczekując

Środa, 9 października 2024 · dodano: 09.10.2024 | Komentarze 9

Od rana padało. No średnio.

Na szczęście wolne jeszcze trwa, więc mogłem się wyspać i odczekać, bo na popołudnie zapowiadano przejaśnienia. Tak się stało.

Wyjazd około jedenastej, gdy drogi jeszcze nie przeschły.

Trasa: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Wiało. I to mocno. No bo jak to by było bez wiatru? :)

Ładnie się zrobiło.
Piękny dzień się zrobił
Rowerowówka z Rosnowa
No i jesiennie.
Złota jesień zapanowała
Złota droga
Zwierzakowo za to skromnie - tylko przelatująca czapla i żurawie.
Przelatująca czapla
Odlatujące żurawie
A po południu dokumentowanie Dębiny. Walka trwa.




  • DST 52.60km
  • Czas 02:00
  • VAVG 26.30km/h
  • VMAX 52.20km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 179m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niemalże upalnie

Wtorek, 8 października 2024 · dodano: 08.10.2024 | Komentarze 8

Dzisiaj już szosą. Tak dla odmiany po odmianie :)

Pogoda wciąż ładna, słoneczna i zadziwiająco ciepła - w pewnym momencie było aż 20 stopni!

No i... wiało. A jak :)

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

W końcu udało mi się uchwycić myszołowa-złośliwca z poznańskiej Głuszyny :)
Zerkający myszołów
Myszołów z profilu
Był też gadatliwy koziołek :)
Rozgadany koziołek
Jeszcze tylko rowerówka spod Windowsa i można kończyć ten krótki wpis :)
Pod Windowsem
Od jutra pogoda ma się skopać. No trudno, te dwa ostatnie dni i tak były wybitne.




  • DST 57.50km
  • Czas 02:28
  • VAVG 23.31km/h
  • VMAX 43.90km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 266m
  • Sprzęt Heksa
  • Aktywność Jazda na rowerze

WPN-owski test Heksy :)

Poniedziałek, 7 października 2024 · dodano: 07.10.2024 | Komentarze 12

Wolny poniedziałek i piękna pogoda? No cóż, trzeba to było jakoś niespodziewanie połączyć :)

No i padło na pierwszy poważny test Heksy. Do tej pory kręciłem nią kilka razy do pracy i bawiłem się w jakieś małe wypady, pełnych pięciu dych jeszcze nie robiłem.

Kierunek oczywisty - Wielkopolski Park Narodowy :)

Trasa to: dojazd z Dębca i Luboń do Wirów, gdzie najpierw sprawdziłem stan piaskownicy (oj, buksowało momentami), potem zachwyciłem się jak zwykle lasem, zrobiłem kółko po znanych mi szlakach i wyjechałem na styku Puszczykowskich Gór z Szosą Poznańską. Kurs przez Puszczykowo i znów w WPN-ie, tym razem ukochanym Nadwarciańskim Szlakiem Rowerowym, który lekko skorygowałem i odkryłem nawet... pasiekę :) Oczywiście mostki w stanie agonalnym - wstyd. Z lasu wyjechałem na wysokości lubońskich Kocich Dołów, czekał mnie jeszcze koszmar zwany Luboniem, a że miałem jeszcze do dokręcenia kilkanaście kilometrów, to zrobiłem rundkę przez Las Dębiński, Starołękę, Minikowo, Głuszynę, Babki, Czapury, Starołęcką i Las Dębiński do domu.

Oj, świetnie się bawiłem - kompletnie olałem średnią (zdjęcia same się nie zrobią), las pachniał i wyglądał przecudownie, a Heksa sprawdziła się na medal.

Wypiłem cały bidon i się zgrzałem. Lubię to raz na jakiś czas :)

Teraz już tylko fotki. Byłoby więcej, ale wykorzystałem całe 50 mb na PBS-ie :)
Jesienny wąwóz w Wirach
Wjazd do WPN
Trasa kolejowa na styku WPN
Wjazd do lasu
Heksa na szlaku
Głębia lasu
Jesienny Wielkopolski Park Narodowy
Heksa w środku lasu
Szlak w Puszczykowskich Górach
Magia lasu w WPN-ie
Prześwietlenia między drzewami
Klasyczne WPN-owskie korzonki
Warta w Puszczykowie
Małża na brzegu Warty
Jeden z dopływów Warty
Jeden z trzech mostków
Tu się nic nie zmienia :(
Jeden z klasycznych kadrów
Na bagnie w WPN
Baaaardzo stare drzewo
Pędem przez las
Lekko zaspany łabędź
Przelatujący kruk




  • DST 52.60km
  • Czas 02:00
  • VAVG 26.30km/h
  • VMAX 50.60km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 163m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Windowsowo

Niedziela, 6 października 2024 · dodano: 06.10.2024 | Komentarze 9

Dzisiaj wyjazd później niż później. A co, niedziela :)

Aura fajna, nie za zimno, nie za ciepło, rano słońce malownicze, potem niestety zniknęło. Wiatr niby niezbyt mocny, ale taki snujący, upierdliwy i ciągle w ryj, więc nie walczyłem.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Malowniczy Windows dzisiaj dzięki wspomnianemu słońcu się trafił.
Słońce nad XP-kiem
Podpoznański Windows
Słoneczniki wciąż trzymają się mocno. Pszczółki też :)
Pole maków pod Poznaniem
Słonecznik z pszczołą
Pracowita pszczółka
Jeszcze rowerówka...
Rowerówka z Kamionek
...no i sarenki do kompletu.
Ukryte śpiochy
Czujna sarenka
Taki typowy emerycki wypad :)




  • DST 51.80km
  • Czas 01:55
  • VAVG 27.03km/h
  • VMAX 52.60km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Podjazdy 155m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zimkowo

Sobota, 5 października 2024 · dodano: 05.10.2024 | Komentarze 7

Dzisiaj czas na odespanie. Udane :)

Wyjazd dość późny, jakoś przed jedenastą. Wciąż pochmurnie, ale za to już wiatr się uspokoił.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Jedna z moich ulubionych alei, ta na poznańskim Sypniewie, już bardzo jesienna.
Aleja na poznańskim Sypniewie
Nie zabrakło zamkniętych przejazdów. Przydają się na obowiązkową rowerówkę :)
Kolejowa rowerówka
No i zwierzaki. Sarenkowe trio...
Sarenki trzy
Koziołek mnie zauważył
Czujny koziołek
Duecik saren
Czas na drapanie
...no i mój dzisiejszy sukces z Dębiny - zimorodek :)
Zimorodek od tyłu
Zimorodek wskazuje kierunek