Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 236477.55 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.51 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 775071 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2026

Dystans całkowity:448.60 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:16:49
Średnia prędkość:26.68 km/h
Maksymalna prędkość:53.00 km/h
Suma podjazdów:1105 m
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:56.07 km i 2h 06m
Więcej statystyk
  • DST 52.80km
  • Czas 01:53
  • VAVG 28.04km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Podjazdy 154m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sprawiedliwie

Niedziela, 8 marca 2026 · dodano: 08.03.2026 | Komentarze 1

Wyjazd późny, bo poranek z obowiązkami. Finalnie wystartowałem grubo po jedenastej, co generalnie na dobre mi wyszło, bo trafiłem na idealną temperaturę - około czternastu stopni. 

Słonecznie, ładnie, no i w końcu wiatr zaczął udawać względnie sprawiedliwego, czyli wiał mi w pysk tylko przez 3/4 trasy, a nie non stop :)

Trasa wciąż wschodnia, co mnie cieszy, bo uwielbiam tam kręcić: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Dzisiaj przynajmniej widziałem jakieś zwierzaki. Żurawie, sarenki oraz... przechodzącego przez ulicę konia :)
Tańczące żurawie
Stado saren na polu
Sarenki przeciskają się pod ogrodzeniem
To tylko koń przechodzący przez ulicę
Rowerówka z kompletnie niepotrzebnej śmieszki przed Borówcem.
Na nikomu niepotrzebnej śmieszce




  • DST 51.30km
  • Czas 01:54
  • VAVG 27.00km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Podjazdy 150m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bezzwierzakowo

Sobota, 7 marca 2026 · dodano: 07.03.2026 | Komentarze 3

Miałem mieć dzisiaj więcej czasu, ale nie wyszło. Norma :)

Wyjazd po lekkim odespaniu, ale niepełnym. Wciąż czekam w tym temacie na sukces.

Aura fajna, choć ten wiatr wiejący ciągle w pysk lekko wkurza.

Trasa: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

O dziwo nie widziałem żadnego zwierzaka. Więc fotki z wczoraj, czyli kaczki, które powoli wracają na odmrożającą się Dębinę.
Kaczor tańczy na lodzie
Pani kaczka
Odmrażający się staw i kaczki
Jedyne dzisiejsze zdjęcie to rowerówka.
Magnat na mostku




  • DST 51.60km
  • Czas 01:57
  • VAVG 26.46km/h
  • VMAX 52.40km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 162m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Człowiekosarenkowo

Piątek, 6 marca 2026 · dodano: 06.03.2026 | Komentarze 2

Kolejny wolny, czyli zalatany dzień. Wpis dodaję przed 22-gą jakby co :)

Wyjazd około dziewiątej, gdy jeszcze było całkiem chłodno - przydały się rękawiczki. Potem z minuty na minutę robiło się cieplej i... wietrzniej. Oczywiście ciągle w pysk. No bo jak? 

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Czapury - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom - centrum.

Sarenki spotkałem. I... człowieka :) A dalej rowerówka z Dębiny.
Sarenkowe trio
Sarenki i człowiek
Magnat na Dębinie
Może w końcu jutro będzie jakoś spokojniej. Oby.




  • DST 51.60km
  • Czas 01:56
  • VAVG 26.69km/h
  • VMAX 52.40km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 127m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Myszocierpliwie

Czwartek, 5 marca 2026 · dodano: 05.03.2026 | Komentarze 2

Musiałem dzisiaj odespać - udało się. A że u mnie wolne to brak czasu, to tylko to się udało :)

Wyjazd późny, około jedenastej. Pogoda ładna, ale niestety znów wiatr robił co chciał. A chciał mi ciągle wiać w pysk.

Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Dąbrówka - serwisówki - Plewiska - Poznań.

Trafił mi się bardzo cierpliwy myszołów. Dziękuję :)
Myszołów na czubku
Krzak z myszołowem
O dziwo bardziej skryte były sarenki.
Sarenki z Komornik
Rowerówka tym razem z Trzcielina.
Rowerówka z Trzcielina




  • DST 63.80km
  • Czas 02:27
  • VAVG 26.04km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 134m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bez czasu

Środa, 4 marca 2026 · dodano: 04.03.2026 | Komentarze 2

Czyli u mnie standardowo - deficyt godzin na wszystko. Jak to kiedyś było, że człowiek potrafił się nawet - uwaga, uwaga - nudzić? :)

Dzisiaj schemat znany i sprawdzony: rower, pies, robota. Ten trzeci element zdecydowanie psuje układankę.

Wyjazd na zachód, gdzie wiatr robił co chciał. Czyli: Poznań - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - Dąbrówka - Palędzie - Dopiewiec - Dopiewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Sarenki korzystają z namiastki zimnej wiosny.
Stado saren na polu
Magnat również.
Magnat pod drzewkiem
A z Dębiny kadry z samicą dzięcioła średniego przy późnym śniadanku.
Dzięciolica przy karmniku
Dzięcioł średni przy śniadaniu
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 63.50km
  • Czas 02:25
  • VAVG 26.28km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 120m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ciągłość

Wtorek, 3 marca 2026 · dodano: 03.03.2026 | Komentarze 1

Ciągle łagodna wiosna i ciągle upierdliwy wmordewind.

Ciągle trzeba do pracy :(

Ciągle bawię się nową szosą :)

Korki masakra, do tego widać, że ferie się skończyły, bo idioci wrócili na swoje pierwotne szlaki. Nie zliczę, ile razy musiałem dzisiaj nagle hamować...

Trasa polna i zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Słońce rządzi:
Magnat pod słońcem
Na jednym z pól ładnie zaprezentował się 
Myszołów na polu
Odlot myszaka
A na Dębinie późne śniadanko jadł kowalk.
Kowalik z Dębiny
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 61.60km
  • Czas 02:21
  • VAVG 26.21km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Podjazdy 133m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szpakowo

Poniedziałek, 2 marca 2026 · dodano: 02.03.2026 | Komentarze 2

Kolejny roboczy dzień, niestety. Kiedy ja się - cholera - wyśpię za wszystkie czasy? :)

Wyjazd poranny, pogoda ładna, ale niestety wietrzna, i to tak wybitnie wmordewindowa. Pomocy gnój nie zaoferował ani przez chwilę.

Dalsze testowanie Magnata. Fajny jest :)

Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komornniki - Plewiska - Poznań.

Są już szpaki! Idzie wiosna! A żuraw tylko mi przeleciał nad kaskiem.
Śpiewający szpak
Przelatujący żuraw
Testowanie bezdroży zaliczone.
Magnat na rozdrożach
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 52.40km
  • Czas 01:56
  • VAVG 27.10km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Podjazdy 125m
  • Sprzęt Magnat
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwszy objazd Magnata :)

Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 01.03.2026 | Komentarze 4

Czas przedstawić nowy pojazd w stajni - Magnata :)

A dokładnie szosę Sensa Romagna (z tego drugiego członu wzięła się nazwa, mimo że oczywiście wymawia się to inaczej), czyli następcę wiekowego już T-rek(s)a, w którym mam coraz większe problemy z zakupem napędu 2x10. A że w nim genialnie sprawdzała mi się przerzutka 105-tka, to szukałem modelu z jej nowszą wersją. I w styczniu udało mi się nabyć w świetnej cenie (prawie połowa względem tej katalogowej) wspomniany rower z opcją 2x12. Do tego z hydraulicznymi hamulcami i sztywną osią (minus: trzeba ze sobą wozić imbusy). Do tej pory przejechałem nim w tajemnicy... 5 kilometrów, więc nie było się za bardzo czym chwalić :)

Dzisiaj w końcu warunki pogodowe pozwoliły na pierwszy porządny test. No i kurde, jest dobrze, bardzo dobrze :) Wszystko pięknie śmiga, jeszcze koryguję ustawienia siodła, ale generalnie wrażenia z jazdy mega. No i nic nie trzeszczy (przez jakiś czas).

Co do samej jazdy to polegała na zabawie nowym sprzętem i walce z wiatrem.

Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Oto Magnat w pełnej krasie. Może brakuje mu jakichś wizualnych fajerwerków, bo jest po prostu skromnym szlachcicem, ale kręci się na nim na poziomie. PS. bidon i koszyk dali w gratisie :)
Sensa Romagna, czyli Magnat :)
Ładny i czysty napęd :)
Nowy kokpit
A ze zwierzaków marketingowe stadko saren :)