Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 239864.60 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.49 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 784210 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2026

Dystans całkowity:1390.90 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:58:23
Średnia prędkość:23.82 km/h
Maksymalna prędkość:52.60 km/h
Suma podjazdów:4228 m
Liczba aktywności:26
Średnio na aktywność:53.50 km i 2h 14m
Więcej statystyk
  • DST 63.20km
  • Czas 02:20
  • VAVG 27.09km/h
  • VMAX 51.20km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 123m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Prawie wiosna

Sobota, 28 lutego 2026 · dodano: 28.02.2026 | Komentarze 4

Ale fajnie się jeździ z kołem, które nie ucieka spod tyłka. Mała rzecz, a cieszy :)

Dzisiaj w ogóle było ładnie, prawie wiosennie. To podejrzane, a znając życie to zmyła przed jakimś powrotem zimy.

Wyjazd poranny, bo niestety sobota pracująca. Błe.

Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Klasyk w słońcu, prawie zapomniany widok :)
Słońce na klasyku
Ze zwierzaków samotny myszołów...
Myszołów na drucie
...oraz ogromny klucz gęsi. Wow.
Ogromny klucz gęsi
Gęsi odlatują
Zbliżenie na kluczowanie
Dystans z dojazdem do roboty. Ale przez Dębinę, Czarnuchem.




  • DST 64.20km
  • Czas 02:28
  • VAVG 26.03km/h
  • VMAX 52.60km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 134m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pożegnanie z kołem

Piątek, 27 lutego 2026 · dodano: 27.02.2026 | Komentarze 3

Wczoraj podczas zmiany opony sprawdziłem stan tylnego koła. Oj, nie było to optymistyczne. Już od jakiegoś czasu były w nim luzy, dokręcanie nic nie dawało, a ostatnio pod tyłkiem czułem, że latam z lewa na prawo. Do tego doszły dziwne dźwięki, co oznaczało, że na trasie może stać się wszystko, więc postanowiłem nie ryzykować i zamontować nowe, które kupiłem jeszcze zimą i grzecznie czekało na mnie w serwisie, bo wciąż się nie dorobiłem kluczy do zdejmowania kaset.

Dzisiaj wykonałem ostatni przejazd na starej obręczy, z duszą na ramieniu. Na szczęście dojechałem w całości :) A potem już przed pracą zawiozłem pacjenta na operację.

Wyjazd dzisiaj na klasyczny zachód: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Rodzinkę żurawi wypatrzyłem:
Rodzinka żurawi
Dwa młode żurawie
Rowerówka spod wierzby.
Rowerówka spod wierzby
Koło się przyjęło, zobaczymy na jak długo mi starczy.




  • DST 52.50km
  • Czas 02:01
  • VAVG 26.03km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 201m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pana kontrolowana

Czwartek, 26 lutego 2026 · dodano: 26.02.2026 | Komentarze 1

Niestety, trafiła mi się dzisiaj pana. Ale tak jak w tytule - w miarę kontrolowana. Poczułem, że tylne koło mi lekko pływa gdzieś na siódmym kilometrze, czyli całkiem niedaleko, więc zamiast męczyć się z serwisowaniem gdzieś na ulicy, to postanowiłem pompując co jakiś czas wrócić do domu i zrobić wymianę. Ten plan o dziwo się udał, a ja na wszelki wypadek wymieniłem całą oponę, bo ta bieżąca już krzyczała, że chce jeść. Fajnie jest mieć zapas takich pierdół - zająłem się tym zimą, bo z doświadczenia wiem, że ceny zaraz podskoczą.

Trasa więc najpierw w tę i z powrotem, a potem dokrętka, w tym do pracy: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom - Hetmańska - Strarołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Starołęka - Las Dębiński - dom - centrum.

Poza złapaną gumą innych przygód na szczęście brak.

Z ptaków jedynie kormorany.
Kormorany na szczycie
No i oczywiście rowerówka.
Jak zwykle na Dębinie




  • DST 51.60km
  • Czas 01:59
  • VAVG 26.02km/h
  • VMAX 51.60km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 160m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót Windowsa

Środa, 25 lutego 2026 · dodano: 25.02.2026 | Komentarze 2

Zrobiło się - o dziwo - nawet ładnie. Chłodno, ale ładnie. Lubię to.

Dzięki temu znów pojechałem szosą, choć z pewną taką nieśmiałością :)

Wiatr wiał upierdliwie i dziwnie, w pysk, jak on to lubi.

Trasa wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Czapury - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom - centrum.

Tytułowy XP-ek raczył się objawić.
Prawie wiosna, czyli wrócił WIN XP
Pod Windowsem
A nad Wartą szalały czaple, ciesząc się pewnie z tego, że zniknął lód.
Przelatująca nad Wartą czapla
Czapla wylądowała
Dwie czaple na resztkach lodu
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 52.40km
  • Czas 02:03
  • VAVG 25.56km/h
  • VMAX 52.40km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 127m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lusoszosa

Wtorek, 24 lutego 2026 · dodano: 24.02.2026 | Komentarze 2

Szosowanie się odbyło. Powolne, ostrożne, ale się odbyło. Się cieszę :)

Wyjazd późny, bo wolne. Wiało z północnego zachodu, niestety mocno, więc jazda męcząca. Ale za to znów we względnym cieple.

Trasa: Poznań - Plewiska - Junikowo - Skórzewo - Wysogotowo - Baranowo - Lusowo - Lusówko - Sierosław - Zakrzewo - Skórzewo - Plewiska - Poznań.

Nad Jeziorem Lusowskim cisza i spokój. Za to niestety bez zwierzaków, bo woda jeszcze przymarznięta.
Landszaft znad Lusowskiego
Pochyłe drzewo
Jezioro Lusowskie już prawie bez lodu
Rowerówka znad LusowskiegoNa szczęście kawałek dalej trafiły się zrelaksowane sarenki :)
Odpoczywające sarenki
No i tyle. Znów potem zalatany dzień. Nie pamiętam, jak to było mieć "za dużo wolnego czasu". Przecież taka kategoria nie istnieje.




  • DST 51.80km
  • Czas 02:13
  • VAVG 23.37km/h
  • VMAX 41.20km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 178m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Plus osiem!

Poniedziałek, 23 lutego 2026 · dodano: 23.02.2026 | Komentarze 1

Dzisiaj dzień pracujący, za to już prawie bez opadów. To znaczy oczywiście zmoczyło mnie na trasie, ale w porównaniu z wczoraj było to jak lekka mgiełka wodna :)

Wyjazd oczywiście Czarnuchem, bo wiadomo.

Osiem stopni! Pełne szaleństwo!

Trasa zachodnia, ale kombinowana: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Hetmańska - Dębiec - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Fabianowo - Świerczewo - Dębiec - centrum.

Wiało i było paskudnie, więc taka właśnie była średnia.

Za to obrodziło w żurawie - tak na ziemi, jak i na niebie.
Widoczek z żurawiami
Spacerujący żuraw
Przelatujące stado żurawi
No i rowerówka.
Pod pochmurnym drzewem
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 52.20km
  • Czas 02:16
  • VAVG 23.03km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 148m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mokry plus

Niedziela, 22 lutego 2026 · dodano: 22.02.2026 | Komentarze 1

Musiałem odespać. I znów mam za swoje - rano tylko kropiło, to samo, gdy ruszałem, ale ponad połowę drogi to już regularny deszcz. Ale też w sumie tragedii nie było.

Wyjazd około jedenastej, oczywiście Czarnuchem. Aura szara, mokra i paskudna, a ja człapałem emerycko. Za to na plus plus na termometrze.

Trasa zachodnia, klasyczna, dawno nie praktykowana: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań. 

Aparat wziąłem na wszelki wypadek (ale oczywiście dobrze zabezpieczony przed wodą) i dobrze, bo się udało trafić czaplę...
Zmoknięta czapla
Czapla podczas spaceru
...sarenki w oddali...
Stadko saren we mgle
...oraz kruka z czymś w dziobie.
Kruk z czymś w dziobie
Jeszcze symboliczna rowerówka.
Pod drzewkiem w Lisówkach




  • DST 32.30km
  • Czas 01:24
  • VAVG 23.07km/h
  • VMAX 42.10km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 83m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Śliski glut

Sobota, 21 lutego 2026 · dodano: 21.02.2026 | Komentarze 0

Jakkolwiek brzmi tytuł, to jest on zgodny z rzeczywistością - było ślisko, więc był tylko glut :)

Pojawiła się myśl o dalszej jeździe, ale na szczęście powstrzymałem swe zapędy - i dobrze zrobiłem, bo pierwotnie padał lekki śnieżek, ale zaczął zamieniać się w marznący deszcz. Wolałem odpuścić, gleb tej zimy mi wystarczy.

Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Przygód brak, więc tylko lekko archiwalne sarenki i rowerówka.
Domki z widokiem na sarenki
Szaro, buro i ślisko
A do pracy zrobiłem sobie spacer.




  • DST 61.50km
  • Czas 02:25
  • VAVG 25.45km/h
  • VMAX 50.20km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 138m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kormorankowo

Piątek, 20 lutego 2026 · dodano: 20.02.2026 | Komentarze 1

Ostatni dzień słonecznej zimy. Od jutra deszcze, fuj.

Znów szosa. Znów będę tęsknić :)

Trasa wschodnia, spokojna i ostrożna: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Hetmańska - dom.

Kormorany zrobiły mi dzień :)
Kormoran na czubku drzewa
Trzy kormorany
No i słoneczna szosa.
Słoneczna szosa
Dystans z dojazdem do pracy.

A jutro być może pauza przed opady :(




  • DST 52.50km
  • Czas 02:02
  • VAVG 25.82km/h
  • VMAX 50.00km/h
  • Temperatura -2.0°C
  • Podjazdy 143m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szosa!

Czwartek, 19 lutego 2026 · dodano: 19.02.2026 | Komentarze 1

No, w końcu na szosie!!!

A i tak miałem wątpliwości, czy jednak nie mtb. Ale suche drogi mnie przekonały, choć i tak jechałem ostrożnie, bo wciąż przymrozek.

Oj, stęskniłem się :)

Trasa: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Hetmańska - dom.

W oddali (dalekiej oddali) wypatrzyłem parkę sarenek. I to tyle z atrakcji.
Wyzoomowany koziołekPani sarenka
Dowód na słońce i wąskie koła :)
Znów na szosie
Dystans z dojazdem do pracy - Czarnuchem.