Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2026

Dystans całkowity:1619.50 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:67:39
Średnia prędkość:23.94 km/h
Maksymalna prędkość:60.80 km/h
Suma podjazdów:5132 m
Liczba aktywności:29
Średnio na aktywność:55.84 km i 2h 19m
Więcej statystyk

Początek wietrzności

Czwartek, 1 stycznia 2026 · Komentarze(2)
Rok rozpoczęty. Sylwester oczywiście wśród grzmotów petard puszczanych przez bezmózgów, ale Kropa jakoś to przeżyła. W najgorszym momencie trzeba było ją wygłaskać ze wszystkie czasy, ale poza tym głównie nasłuchiwała. Niech ta kretyńska "tradycja" jak najszybciej się skończy...

Po odespaniu i wypiciu porannej kawy analiza sytuacji pogodowej: szaro, buro, ponuro i mokro, ale tylko na ulicach, bo opadów na szczęście zabrakło. Więc... szosa. Na dobry początek roku.

Kluczowy element - wiatr. Koszmarny, przenikliwy i silny. Gdy raz powiał mi jakimś cudem w plecy, to rozpędziłem się do ponad sześciu dych na godzinę. Można więc się domyślać, jak było w przeciwną stronę, czyli przez jakieś trzy czwarte drogi :) Średnia nie do uratowania. 

Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Na dobry początek roku klangor :)
Całkiem głośna para
Klangorujący żuraw
Wspomniany fałmaks:
Vmax noworoczny :)
Noworocznie olana niebezpieczna śmieszka:
Śmieszka z niebezpiecznym zakrętem
Dzisiejsza rowerówka:
Szara noworoczna rowerówka
No i nasłuchująca Kropa :)
Kropa nasłuchująca petard
Jutro do pracy :(