Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2025

Dystans całkowity:1799.70 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:70:37
Średnia prędkość:25.49 km/h
Maksymalna prędkość:54.00 km/h
Suma podjazdów:5260 m
Liczba aktywności:31
Średnio na aktywność:58.05 km i 2h 16m
Więcej statystyk

Z ziewem na ustach

Wtorek, 21 października 2025 · Komentarze(1)
Kolejny wietrzny dzień. I już mało słoneczny. A w sumie to prawie w ogóle.

Ciut cieplej się zrobiło. Tu plusik.

Wyjazd przed pracą, jak zwykle, z ziewem na ustach.

Trasa prawie dokładanie taka sama jak wczoraj: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Aura nudna :) O taka:
Rowerówka z Daszewic
Ze zwierzaków kruk...
Zamyślony kruk
...oraz sarenki wypatrzone na jednej z poznańskich hopek na Głuszynie.
Górka z sarenkami
Sarenka z młodym
Posilająca się sarenka
Dystans z dojazdem do roboty.

Słoneczne przedzimie

Poniedziałek, 20 października 2025 · Komentarze(4)
Zima idzie. Nad ranem lekko ponad zero, potem może z pięć. Plus zimny, mocny wiatr. A fuj.

Ale słońce... Piękne, mocne i kontrastujące z kolorami jesieni. Wybaczyłem :)

Trasa znów wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

O, to właśnie daje słońce:
Ukochana droga przez poznańskie Sypniewo
Rowerówka znad Głuszynki
Można już jeździć odcinkiem Koninko - Borówiec. Oczywiście śmieszką, która powstała nie wiadomo po co, kosztem drzew.
Kolejna śmieszka na trupach drzew
No i chyba stał się cud - doczekam się remontu Zemsty Adolfa! :)
Chyba znika Zemsta Adolfa... Wow
Ze zwierzaków żuraw. I klangor.
Pozujący żuraw
Podczas klangoru
Dystans z dojazdem do pracy.

Przedspołecznie

Niedziela, 19 października 2025 · Komentarze(3)
Niedziela, więc... aktywnie. Tym razem społecznie. Odpocznę sobie w trumnie, a co :)

Wyjazd koło dziewiątej, na start radosne plus cztery, finalnie chyba z maks siedem. Ale za to słońce, więc luz.

Trasa tym razem wschodnia, bo już mnie zmęczyły pola na zachodzie: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Jesienne poranki to magia, szczególnie na Dębinie :)
Poranne oświecenie
Ukryta rowerówkaW końcu trafiłem znów na sarenki. Bardzo dzisiaj rozbrykane :)
Stadko sarenek
Zabawy saren
Sarenkowy berek
Zamyślony koziołekA po południu protest w słusznej sprawie.

Chmurorzeź :)

Sobota, 18 października 2025 · Komentarze(5)
Sobota pracująca. A co, dowalcie mi jeszcze deficytów w czasie! ;)

O wietrze nie będę nawet dzisiaj wspominał. Wystarczy spojrzeć na średnią i zdjęcia chmur, żeby wiedzieć, jakie katusze przeżywałem. Oczywiście po nawrotce wiatru w plecy jakoś nie za bardzo doświadczyłem.

Trasa na północ i z powrotem: Poznań - Plewiska - Skórzewo - Wysogotowo - Batorowo - Swadzim - Sady - Kobylniki - Napachanie, a powrót swoimi śladami.

Wspomniane chmurki:
Dynamiczna rowerówka
Piękne niebo
Ze zwierzaków jedynie przelatujące w ekspresowym tempie (cwaniaki, miały wiatr w pióra) żurawie.
Przelatujące żurawie
Zbliżenie na żurawie
Dystans z dojazdem do pracy.

Pocość :)

Piątek, 17 października 2025 · Komentarze(2)
Nie dość, że nie mam czasu, to nie mam co fotografować ostatnio na trasie. Po co w ogóle jeździć? :)

No dobra, wiadomo po co. Z nałogiem się nie wygra :)

Wyjazd oczywiście poranny, generalnie bez opadów, ale kilka razy lekka mżawka się pojawiła.

Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Jedyne zdjęcie z trasy:
Rowerówka międzydrzewna
Żeby nie było łyso: łabędziowy młodziak z Dębiny.
Młody łabędź z Dębiny
Dystans z dojazdem do pracy.

Pomżawkowo

Czwartek, 16 października 2025 · Komentarze(4)
Dzisiaj kolejny zalatany dzień, a w pracy tylko na kilka godzin, potem inne zajęcia.

Więc.. znów wpis ekspres.

Wyjazd jak na mnie wczesny, a wyjazd początkowo w lekkiej mżawce, potem na szczęście było już mokro tylko od dołu.

Trasa: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Głuchowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Ziomek znów do mnie przyleciał :)
Karmienie ziomka
Moment z małym przejaśnieniem.
Coś na kształt przejaśnienia
No i jeszcze myszołów z Dębiny.
Czujny myszołów z Dębiny

Szarobur

Środa, 15 października 2025 · Komentarze(2)
Ależ dzisiaj było smętnie... No ale przynajmniej nie padało.

Wpis i wyjazd typowo bez niczego wartego uwagi, więc nawet krótszy niż ostatnio. Szarobury tak mają.

Trasa zachodnia, klasyczna:  Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Z atrakcji: koleś w Luboniu (no bo gdzie?), który zatrzymał się na zielonym, żeby ruszyć chwilę po... włączeniu się żółtego. Dokładnie wtedy, gdy już go mijałem :)

O nędzy tego dnia niech świadczą nawet średnio widoczne żurawie.
W Lisówkach
Jeszcze jedno spojrzenie na stado - tym razem na szaro
Zoom na żurawie
Dystans z dojazdem do pracy.

Nieglut

Wtorek, 14 października 2025 · Komentarze(2)
No padało. Nie jakoś koszmarnie, ale jednak. 

No to pojechałem. Nie jakoś szybko, wręcz ślamazarnie, ale jednak :)

Wyjazd koło dziewiątej, bo już dłużej czekać się nie dało. W samo południe musiałem być bowiem w robocie.

Pierwotnie miał być glut, wyszedł nieglut.

Trasa kombinowana, z dokrętką do pracy: Dębiec - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Fabianowo - Świerczewo - Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - Dębiec - centrum.

Ze zdjęciami skromnie. Wjazd na Szachty...
Rowerówka w deszczu i zieleni
Dojazd do poznańskich Szacht
...oraz ledwo widoczna czapla w oddali na Warcie.
Zmokła czapla przy Warcie
A moje zaległości na BS tylko rosną. Sorry :)

Jakiś tam plus

Poniedziałek, 13 października 2025 · Komentarze(3)
Dzisiaj już trzeba było wstać wcześnie, bez wymówek. 

Z plusów: na jeden dzień wróciło słońce. 

Z minusów: siedem stopni na starcie, potem maks dziesięć. Do moich idealnych piętnastu-siedemnastu trochę zabrakło.

Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Zacząłem od pięknej Dębiny.
Poranek na Dębinie
Potem też nie było najgirzej.
W końcu pod błękitnym niebem
Ze zwierzaków przyziemny bażant i "odleciała" gęś :)
Bażant w oddali
Przelatująca gęś
Jazda emerycka, ale do pracy musiałem gnać, bo okazało się, że znów dzisiaj wizytacja "góry" średniego szczebla. No i spokój i ciszę szlag trafił :)

Constans

Niedziela, 12 października 2025 · Komentarze(2)
Niedziela na szczęście wolna, co nie oznacza, że mam czas na cokolwiek. Ale na rower oczywiście się znalazł :)

No i oczywiście na odespanie - więc wyjazd dość późny.

Wciąż wietrznie i pochmurno. Czyli constans.

Trasa zachodnia: Poznań - Plewiska - Gołuski - Palędzie - Dopiewiec - Dopiewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Odpoczywające sarenki udało się uchwycić:
Parka sarenek
Sarenka mnie obserwuje
Jedna z wyluzowanych saren
Do zestawu żurawie i kruki.
Ponowne spotkanie z żurawiami
Żurawie pod lasem
Kruki na polu
Moja "ulubiona" śmieszka cudownie zablokowana. Pięknie, wyjątkowo kibicuję takim inicjatywom :)
Blokowanie tej śmieszki zdecydowanie ma moje poparcie ;)
No i jeszcze rowerówka.
Rowerówka podwierzbowa