Niewyspańczo
Piątek, 30 czerwca 2023
· Komentarze(4)
Stan niewyspania jest mi pisany. Już się przyzwyczaiłem :)
Dzisiaj oczywiście również był moim udziałem. Nie wiem, jakbym żył bez porannej kawy.
Dystans to zachodni klasyk: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Wiać miało z południa. I wiało. A gdy zrobiłem nawrotkę na północ, to oczywiście zaczęło z północy.
Pochmurno było, czyli fajnie.

Miałem gościa przy bidonie :)

Odwiedziłem żółwika.

I potrzeszcza.

Na Dębinę Czarnuchem, bo wieczorem miały się pojawić deszcze. Tamże spotkany dzięcioł duży.

No i jeszcze księżyc, który wczoraj wieczorem malowniczo walczył z chmurami.




Aha, powiadomień o komentarzach jak nie dostawałem, tak nie dostaję. Przepraszam więc wszystkich, że być może nie odpisuję na coś, na co powinienem, ale chyba to, że o tym nie wiem mnie lekko tłumaczy :)
Dzisiaj oczywiście również był moim udziałem. Nie wiem, jakbym żył bez porannej kawy.
Dystans to zachodni klasyk: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Wiać miało z południa. I wiało. A gdy zrobiłem nawrotkę na północ, to oczywiście zaczęło z północy.
Pochmurno było, czyli fajnie.

Miałem gościa przy bidonie :)

Odwiedziłem żółwika.

I potrzeszcza.

Na Dębinę Czarnuchem, bo wieczorem miały się pojawić deszcze. Tamże spotkany dzięcioł duży.

No i jeszcze księżyc, który wczoraj wieczorem malowniczo walczył z chmurami.




Aha, powiadomień o komentarzach jak nie dostawałem, tak nie dostaję. Przepraszam więc wszystkich, że być może nie odpisuję na coś, na co powinienem, ale chyba to, że o tym nie wiem mnie lekko tłumaczy :)











































































































