Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2023

Dystans całkowity:1681.20 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:65:00
Średnia prędkość:25.86 km/h
Maksymalna prędkość:59.20 km/h
Suma podjazdów:4246 m
Liczba aktywności:31
Średnio na aktywność:54.23 km i 2h 05m
Więcej statystyk

Nie nowy ja :)

Niedziela, 1 stycznia 2023 · Komentarze(10)
Sylwester jakoś minął. W sumie tragedii nie było - na szczęście Poznań odpuścił sobie organizowanie miejskiej imprezy (za rok chyba też tak będzie - hura!), więc żadnego pokazu debilowerków nie było, choć oczywiście idiotów z petardami nie zabrakło. Ale pies był dzielny i nawet się specjalnie nie chował. To chyba już odporność nabyta przez życie w Polsce :)

Spać poszliśmy dość późno, więc rowerowe rozpoczęcie roku też za wcześnie nastąpić nie mogło. Wyjazd nastąpił przed 11:30.

Jestem wrogiem zasady "nowy rok - nowy ja", więc zastosowałem "nowy rok - stary ja", czyli rozpocząłem rok 2023 tak samo, jak skończyłem 2022 :) Czyli trasą: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Wiało. Oj, wiało. Ale znów było względnie słonecznie, choć bardziej pasuje: klimatycznie. No i nienormalnie ciepło.
Noworoczny klasyk
Słońce nad Lisówkami
Na drodze z Trzcielina do Dopiewa
Wierzbowa droga
Znalazłem resztki Sylwestra z dwójką :)
Sylwester z dwójką gdzieś na wsi :)
Nad bagienkiem w Trzcielinie...
Bagno w Trzcielinie w kolorach burych
...wypatrzyłem dzwońca. Niełatwo było - siedział na samym czubku jednego z drzew.
Dzwoniec na czubku drzewa
Była również pustułka, ale nie do uchwycenia.
Pustułka w oddali
W oddali pasły się sarenki.
Sarenki przydrogowe
MOP-we sarenki
No i tyle. Rok rozpoczęty :)