Portowo
Wtorek, 1 marca 2022
· Komentarze(6)
Szósty dzień wojny. Ciężko na czymkolwiek innym skupić się podczas jazdy, więc non stop TOK FM na uszach i przeróżne analizy. Atomówka póki co raczej nie jest przewidziana, gorzej, że również zamach na Putina średnio może być realny, bo żeby go skasować, należy najpierw przejść dwutygodniową kwarantannę. Tymczasem bombardowania wschodu Ukrainy trwają, niestety. I nie za bardzo ma ktokolwiek pomysł co z tym zrobić.
Rowerowanie dzisiaj w kierunku południowo-wschodnim. Z Dębca przez Las Dębiński, Starołękę, Minikowo, Czapury, Wiórek, Sasinowo, Rogalinek, Rogalin i Świątniki do Radzewic, gdzie trochę posiedziałem i wróciłem z grubsza swoimi śladami.
Nie żebym się spodziewał czegoś innego - port zalany. Ławka-łódka ewakuowana w bezpieczne miejsce.




Niestety, zwierzaków tamże brak. Jedynie daleko na horyzoncie niewyraźny myszołów.

Na polach w okolicy również ciekawie.




W Wiórku jednak jakoś tak spokojniej.


Jeszcze biała smuga na niebie...


Rowerowanie dzisiaj w kierunku południowo-wschodnim. Z Dębca przez Las Dębiński, Starołękę, Minikowo, Czapury, Wiórek, Sasinowo, Rogalinek, Rogalin i Świątniki do Radzewic, gdzie trochę posiedziałem i wróciłem z grubsza swoimi śladami.
Nie żebym się spodziewał czegoś innego - port zalany. Ławka-łódka ewakuowana w bezpieczne miejsce.




Niestety, zwierzaków tamże brak. Jedynie daleko na horyzoncie niewyraźny myszołów.

Na polach w okolicy również ciekawie.




W Wiórku jednak jakoś tak spokojniej.


Jeszcze biała smuga na niebie...

...oraz przydomowy gołąbek zza okna, regularnie - wraz z sikorami - uwalający szybę. A, niech ma :) Oj, jakby było miło, gdyby okazał się takim magicznym, od pokoju.









