Info
Suma podjazdów to 791174 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec22 - 45
- 2026, Maj31 - 74
- 2026, Kwiecień30 - 50
- 2026, Marzec31 - 65
- 2026, Luty28 - 51
- 2026, Styczeń31 - 72
- 2025, Grudzień31 - 80
- 2025, Listopad30 - 70
- 2025, Październik31 - 96
- 2025, Wrzesień30 - 125
- 2025, Sierpień31 - 144
- 2025, Lipiec31 - 188
- 2025, Czerwiec30 - 147
- 2025, Maj31 - 187
- 2025, Kwiecień30 - 156
- 2025, Marzec31 - 204
- 2025, Luty28 - 178
- 2025, Styczeń31 - 168
- 2024, Grudzień31 - 239
- 2024, Listopad30 - 201
- 2024, Październik31 - 208
- 2024, Wrzesień30 - 212
- 2024, Sierpień32 - 210
- 2024, Lipiec31 - 179
- 2024, Czerwiec30 - 197
- 2024, Maj31 - 268
- 2024, Kwiecień30 - 251
- 2024, Marzec31 - 232
- 2024, Luty29 - 222
- 2024, Styczeń31 - 254
- 2023, Grudzień31 - 297
- 2023, Listopad30 - 285
- 2023, Październik31 - 214
- 2023, Wrzesień30 - 267
- 2023, Sierpień31 - 251
- 2023, Lipiec32 - 229
- 2023, Czerwiec31 - 156
- 2023, Maj31 - 240
- 2023, Kwiecień30 - 289
- 2023, Marzec31 - 260
- 2023, Luty28 - 240
- 2023, Styczeń31 - 254
- 2022, Grudzień31 - 311
- 2022, Listopad30 - 265
- 2022, Październik31 - 233
- 2022, Wrzesień30 - 159
- 2022, Sierpień31 - 271
- 2022, Lipiec31 - 346
- 2022, Czerwiec30 - 326
- 2022, Maj31 - 321
- 2022, Kwiecień30 - 343
- 2022, Marzec31 - 375
- 2022, Luty28 - 350
- 2022, Styczeń31 - 387
- 2021, Grudzień31 - 391
- 2021, Listopad29 - 266
- 2021, Październik31 - 296
- 2021, Wrzesień30 - 274
- 2021, Sierpień31 - 368
- 2021, Lipiec30 - 349
- 2021, Czerwiec30 - 359
- 2021, Maj31 - 406
- 2021, Kwiecień30 - 457
- 2021, Marzec31 - 440
- 2021, Luty28 - 329
- 2021, Styczeń31 - 413
- 2020, Grudzień31 - 379
- 2020, Listopad30 - 439
- 2020, Październik31 - 442
- 2020, Wrzesień30 - 352
- 2020, Sierpień31 - 355
- 2020, Lipiec31 - 369
- 2020, Czerwiec31 - 473
- 2020, Maj32 - 459
- 2020, Kwiecień31 - 728
- 2020, Marzec32 - 515
- 2020, Luty29 - 303
- 2020, Styczeń31 - 392
- 2019, Grudzień32 - 391
- 2019, Listopad30 - 388
- 2019, Październik32 - 424
- 2019, Wrzesień30 - 324
- 2019, Sierpień31 - 348
- 2019, Lipiec31 - 383
- 2019, Czerwiec30 - 301
- 2019, Maj31 - 375
- 2019, Kwiecień30 - 411
- 2019, Marzec31 - 327
- 2019, Luty28 - 249
- 2019, Styczeń28 - 355
- 2018, Grudzień30 - 541
- 2018, Listopad30 - 452
- 2018, Październik31 - 498
- 2018, Wrzesień30 - 399
- 2018, Sierpień31 - 543
- 2018, Lipiec30 - 402
- 2018, Czerwiec30 - 291
- 2018, Maj31 - 309
- 2018, Kwiecień31 - 284
- 2018, Marzec30 - 277
- 2018, Luty28 - 238
- 2018, Styczeń31 - 257
- 2017, Grudzień27 - 185
- 2017, Listopad29 - 278
- 2017, Październik29 - 247
- 2017, Wrzesień30 - 356
- 2017, Sierpień31 - 299
- 2017, Lipiec31 - 408
- 2017, Czerwiec30 - 390
- 2017, Maj30 - 242
- 2017, Kwiecień30 - 263
- 2017, Marzec31 - 393
- 2017, Luty26 - 363
- 2017, Styczeń27 - 351
- 2016, Grudzień29 - 266
- 2016, Listopad30 - 327
- 2016, Październik27 - 234
- 2016, Wrzesień30 - 297
- 2016, Sierpień30 - 300
- 2016, Lipiec32 - 271
- 2016, Czerwiec29 - 406
- 2016, Maj32 - 236
- 2016, Kwiecień29 - 292
- 2016, Marzec29 - 299
- 2016, Luty25 - 167
- 2016, Styczeń19 - 184
- 2015, Grudzień27 - 170
- 2015, Listopad20 - 136
- 2015, Październik29 - 157
- 2015, Wrzesień30 - 197
- 2015, Sierpień31 - 94
- 2015, Lipiec31 - 196
- 2015, Czerwiec30 - 158
- 2015, Maj31 - 169
- 2015, Kwiecień27 - 222
- 2015, Marzec28 - 210
- 2015, Luty25 - 248
- 2015, Styczeń27 - 187
- 2014, Grudzień25 - 139
- 2014, Listopad26 - 123
- 2014, Październik26 - 75
- 2014, Wrzesień29 - 63
- 2014, Sierpień28 - 64
- 2014, Lipiec27 - 54
- 2014, Czerwiec29 - 82
- 2014, Maj28 - 76
- 2014, Kwiecień22 - 61
- 2014, Marzec21 - 25
- 2014, Luty20 - 40
- 2014, Styczeń15 - 37
- 2013, Grudzień21 - 28
- 2013, Listopad10 - 10
- DST 61.70km
- Czas 02:17
- VAVG 27.02km/h
- VMAX 52.80km/h
- Temperatura 24.0°C
- Podjazdy 79m
- Sprzęt T-rek(s)
- Aktywność Jazda na rowerze
Misja "absurd"
Środa, 17 czerwca 2026 · dodano: 17.06.2026 | Komentarze 4
Wolne w środku tygodnia to coś bardzo cennego. Żeby odespać :)
Znów się udało, ale za dużo nie mogłem sobie pozwolić, bo na popołudnie miałem misję specjalną, o której później.
W końcu wiatr trochę odpuścił, choć oczywiście bez szaleństw. W każdym razie dało się przynajmniej jakoś jechać do przodu, a nie walczyć o to, żeby się nie cofać :)
Trasa tym razem północno-zachodnia: Poznań - Plewiska - Junikowo - Wysogotowo - Swadzim - Batorowo - Lusowo - Lusówko - Zakrzewo - Dąbrowa - Wysogotowo - Skórzewo - Plewiska - Poznań.
Kilka fotek, w tym kawałek nowego fajnego muralu z Lusowa:


Ze zwierzaków - z oddali - perkozy i śmieszki.

A misja popołudniowa to coś, co mnie strasznie irytuje. Od samego początku biorę udział w rywalizacji o Rowerową Stolicę Polski, oczywiście dla Poznania. Przez wszystkie edycje 100 pierwszych kobiet i 100 mężczyzn otrzymywało gadżety, w tym najważniejsze dla mnie pamiątkowe koszulki. Zawsze się mieściłem w okolicach 20-30 miejsca, więc po zakończonej edycji otrzymywałem maila, w którym podawałem swój rozmiar i informację, gdzie mogę odebrać t-shirt. Fajnie to do tej pory ogarniał jeden człowiek, z jajem i dystansem. No i nadszedł rok 2026, w którym z niewiadomych przyczyn przekazano administrację Rowerowemu Poznaniowi. Już wiedziałem, że będą problemy. Nie myliłem się. Okazało się, iż koszulek przewidziano jedynie... dla dwudziestu pierwszych osób. Resztę budżetu przewalono na lampki i inne pierdoły, które dostać można było nie za wykręcenie sporej ilości kilometrów (a przecież o to w tym wszystkim chodzi), a za pojawienie się w którymś z miejsc ogłoszonych przez nich w danym dniu. Można było zrobić przez miesiąc kilometr, ale podjechać, pokazać aplikację i za free dostawało się między innymi właśnie te wyjątkowe koszulki. Szlag mnie trafił, bo traktowałem je jako największego motywatora, a z powodu jakiegoś widzimisię to, co "mi się po prostu należało" było niemal nie do zdobycia, bo żadna data mi nie pasowała, nie miałem też gwarancji, że akurat tego dnia będzie akurat na stanie to, czego potrzebowałem do kolekcji. Jak za komuny.
Na szczęście dzisiaj - dzięki wolnemu - udało mi się podjechać na Rynek Łazarski i czekając ponad pół godziny w kolejce otrzymać łaskawie to, na co polowałem. Oczywiście nie omieszkałem wspomnieć, co myślę o zawłaszczeniu tej rywalizacji i wprowadzaniu absurdalnych zasad. Najważniejsze jednak - mam! :) 




Jedyny plus, że wpadło dodatkowych osiem kilometrów.
Komentarze
Ja w RSP się nie bawię, bo nie wiem jak teraz, ale przedtem trzeba było mieć aplikację albo Garmina i jakoś nie chciało mi się nabijać kilometrów, żeby JJ i RP potem chwalili się jacy to oni zajebiści są.
Dla urzędasów, którzy twoje kilometry przeznaczą na kolejny powód do wycinek wszystkiego i budowanie obok chodniczków dla jowejków?






