Chomik numer 2/2026

Poniedziałek, 26 stycznia 2026 · Komentarze(5)
No niestety, dzisiaj się nie dało. Poznań stał się jednym wielkim lodowiskiem, stanęła kolej, komunikacja jeździła losowo, pozamykano większość szkół. Spacer po chodniku był niezłą ekwilibrystyką. Nawet ja się poddałem.

Do tego po wczorajszej glebie moje udo i pośladek wyglądały najpierw jak purchawka, a nad ranem już jak wszystkie kolory tęczy. I tak dobrze, że idzie ku lepszemu, bo wczoraj zasypiałem w pozycji bocznej ustalonej, żeby nie bolało. Dzisiaj na szczęście już ból się zmniejsza.

Chomik to 32 kilometry w godzinę. I tyle.

"Dorobiłem" się kowalików w przydomowym karmniku :) Bywają od czasu do czasu, ale jest to mały sukces. Zdjęcie robione telefonem.
Kowalik za oknem
A do pracy spacer (6 kilometrów), lekko utykając i ślizgając się niezmiernie. 
Drzewa wśród lodu
Jutro też ma być nieciekawie :(

Komentarze (5)

Jako że mam tuje pod domem a nawet dwie, mam też kowaliki które robią w niej małe zagłębienia i chowają ziarna. Śmiesznie to wygląda, bo za chwile skrytki wypatrzy jakaś bogatka i jest po kryjówce. A tak w ogóle ptaki wspinające się po drzewach jak pełzacze. Do góry pazurkami też nierzadko :)

Marecki 18:33 czwartek, 29 stycznia 2026

Proponuję zrobić DIY oponki z kolcami 😁😁😁

Roadrunner1984 21:19 wtorek, 27 stycznia 2026

Jak kości całe to nawet kij z tym aparatem! Zasypiania jednak nie zazdroszczę - lodowiska również ;]

Lapec 10:39 wtorek, 27 stycznia 2026

Śnieg zimą to pikuś przy takim oblodzeniu, bo to definitywnie najgorsze zimowe zło. Poza niedzielnym porankiem moje rejony akurat to ominęło.

Kolzwer205 00:55 wtorek, 27 stycznia 2026

To jest dramat z tym lodem..

BUS 00:12 wtorek, 27 stycznia 2026
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa namor

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]