W końcu szosa

Niedziela, 18 stycznia 2026 · Komentarze(2)
No, jak ja się stęskniłem... :) 

Powrót na szosę zawsze mnie cieszy. Nawet jeśli odbywa się w warunkach zimowych, przy bardzo ostrożnej jeździe i z olewaniem średniej. Ale sama ta lekkość kolarki po prawie trzech tygodniach jazdy dwoma czołgami robi różnicę.

Wyjazd późno, po odespaniu. Zimno, ale bez mrozu, za to dość wietrznie, z kolei o dziwo słonecznie.

Trasa wschodnia: Dębiec - Hetmańska - Starołęka - Minikowo - Starołęka - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Szczytniki - Kamionki - Daszewice - Babki - Głuszyna - Minikowo - Starołęka -Hetmańska - dom.

Sarenki bardzo ładnie dały się podejść. Takie to moje szosowanie, połączone z... łażeniem po polach :)
Daly się blisko podejść
Sarenki dwie
Zaintrygowana sarenkaI po lasach :)
Znów na szosie, znów w lesie :)
No i jeszcze spojrzenie na Dębinę. Ten widok niedługo ma zniknąć, a tu pojawić się płot, bo... bezpieczeństwo i sraczka w temacie ochrony wodociągów :(
Zachód słońca na Dębinie
O to, żeby do tego nie doszło walczyłem przez ostatnie tygodnie, kosztem czasu, który mogłem przeznaczyć choćby na nadrabianie BS-a. Niestety, z machiną państwa się nie wygra :(

TUTAJ więcej informacji.

Komentarze (2)

Przy sarenkach zapewne zoom też zrobił robotę - świetne ujęcia!
Jak to w PL, równi i równiejsi, szkoda, że tak szybko znikają naturalne tereny...

Kolzwer205 19:39 wtorek, 20 stycznia 2026

Przynajmniej zwierzęta będą miały swoją ostoję w mieście. Ludzi teraz wszędzie pełno, nawet poza szlakami w parkach narodowych. Chociaż taki płot nie jest wielką przeszkodą dla sabotażystów.

Ty chyba udomowiłeś te sarny. Przede mną wszystko ucieka :P

andale 00:15 wtorek, 20 stycznia 2026
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa gener

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]