Oczywiście
Niedziela, 2 listopada 2025
· Komentarze(1)
Wczoraj było pięknie, więc dzisiaj - co logiczne - paskudnie. Od rana lało.
Była okazja, żeby odespać. Wykorzystana oczywiście :)
W końcu jakoś koło południa o dziwo deszcze odeszły i pojawiło się okienko pogodowe. Wykorzystane oczywiście :)
Wyjazd Czarnuchem, w tempie emeryckim.
Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.
Nie wydarzyło się nic ciekawego, prócz wypatrzenia myszołowa na studni. On mnie też wypatrzył, co oznaczało, że dał mi łaskawie ze trzy sekundy na zrobienie zdjęcia. Jakoś się udało.

No i symboliczna rowerówka.

Jutro też ma padać :(
Była okazja, żeby odespać. Wykorzystana oczywiście :)
W końcu jakoś koło południa o dziwo deszcze odeszły i pojawiło się okienko pogodowe. Wykorzystane oczywiście :)
Wyjazd Czarnuchem, w tempie emeryckim.
Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.
Nie wydarzyło się nic ciekawego, prócz wypatrzenia myszołowa na studni. On mnie też wypatrzył, co oznaczało, że dał mi łaskawie ze trzy sekundy na zrobienie zdjęcia. Jakoś się udało.

No i symboliczna rowerówka.

Jutro też ma padać :(








