Misjogrobowo
Wczoraj wypad na grób babci, do Obornik Śląskich. Jak zawsze zrobiłem sobie przy okazji sentymentalny spacer, bo te okolice uwielbiam. No i trafił się zjawiskowy zachód słońca, udało się też zauważyć górki, co nie jest oczywistością w miejscu, które znajduje się jakieś dwadzieścia kilometrów na północ od Wrocławia. Coś czuję, że babcia mi to załatwiła :)
Dzisiaj już niestety pogodowy koszmar - deszcz, który trafił we mnie kilkanaście minut po wyjeździe Czarnuchem, a który chciałem połączyć z wizytą na poznańskim Junikowie, gdzie leży kilka osób z rodziny mojej żony. Generalnie się udało, ale dotarłem tam kompletnie przemoczony. Na szczęście akurat wtedy była przerwa i nawet wyszło słońce. Pojechałem się przebrać, ruszyłem na dokrętkę, z której wróciłem... mokry. Najbardziej szczęśliwa była pralka.
Aha, wiało koszmarnie.
Trasa: Dębiec - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Komorniki - Plewiska - Junikowo - Plewiska - Fabianowo - Świerczewo - Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Czapury - Starołęka - Las Dębiński - dom.
Zdjęcia. Najpierw te z wczoraj...



...no i z dzisiaj. Tutaj rowerówka z cmentarza (oczywiście prowadziłem) oraz sroka w kałuży.


A odpocznę... w trumnie :)








