Wietrzny odlot

Wtorek, 28 października 2025 · Komentarze(4)
Kumulacja zła. To, że padało, pół biedy, bo nagle wyszło słońce. Gorzej z wiatrem, który po prostu dzisiaj rzeźbił jak chciał, co w połączeniu z moją trasą (pola, momentami błoto i trochę lasu) spowodowało, że patrząc na średnią mogę już sobie dać medal dziarskiego emeryta :)

Wyjazd po ustaniu opadów, czyli w okolicach dziewiątej.

Trasa: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Fabianowo - Świerczewo - Las Dębiński - dom.

Widoczki z drogi:
Niełatwe drogi
Rowerówka pod chmurką
Chmury nad klasykiem
Dwa przyrodnicze strzały się udały: bażant i myszołów.
Bażant przy drodze
Myszołów ukryty na polu
A tu "moja" Dębina w wersji jesiennej. Tędy jechałem do pracy.
Dębina w mroku

Komentarze (4)

Piękny bażancik 😍.

Roadrunner1984 12:22 piątek, 31 października 2025

Myszołów ma niezły kamuflaż na tym tle :)

Kolzwer205 06:55 piątek, 31 października 2025

Ładnie przyrodniczo.. Ale dębina z ostatniego kadru to też cudne ujęcie.

Marecki 17:20 środa, 29 października 2025

Myszołów bardzo ładnie się prezentuje. Ten tylny błotnik to nie ociera ci o koło? Pytam dla kolegi :P

szczypiorizka 19:59 wtorek, 28 października 2025
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ijree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]