Bezbłotnikowo

Piątek, 24 października 2025 · Komentarze(3)
Po słońcu pozostały jedynie wspomnienia. Wrócił mocny wiatr i chmury, już chyba na stałe.

W nocy dodatkowo padało, więc jazda szosą bez błotnika nie obyła się bez ofiar na moich czterech literach :)

Wyjazd oczywiście poranny. 

Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań

W sumie to lubię taki klimat :)
Pod wierzbą
Rodzinka żurawi uchwycona. Ciekawe, czy zostaną na zimę? 
Dwa jedzą, jeden pilnuje
Żurawiowa przeplatanka
Rodzinka przed klangorem
Dystans z dojazdem do pracy.

Komentarze (3)

Ja bez błotników nie wyobrażam sobie jazdy, zwłaszcza w porze jesienno-zimowej.

Marecki 21:49 sobota, 25 października 2025

U mnie to od rana lało, więc niezłą aurę miałeś ;) Zacne trio, obstawiam, że zostanie, bo zimy ostatnio łagodne u nas.

Kolzwer205 02:31 sobota, 25 października 2025

Czyli pora na inwestycję w błotnik? :P

andale 00:43 sobota, 25 października 2025
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zikto

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]