Zacząłem od pięknej Dębiny. Potem też nie było najgirzej. Ze zwierzaków przyziemny bażant i "odleciała" gęś :) Jazda emerycka, ale do pracy musiałem gnać, bo okazało się, że znów dzisiaj wizytacja "góry" średniego szczebla. No i spokój i ciszę szlag trafił :)
Komentarze (3)
Dla mnie taka temperatura to nadal na plus... nie tylko dlatego że na plusie, a nie minusie, po prostu lubię :-) a wystarczy że przypomnę sobie temperatury 30 plus, to nawet bardzo lubię ;-)
Ładny widok i kolorki na pierwszym ujęciu, w sumie lepiej słoneczni i chłodniej, niż niewiele cieplej i deszczowo :) U mnie chyba jakiś audyt za pół roku, czyli pokazówka idealnej pracy :))
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"