Międzyopadowo

Poniedziałek, 6 października 2025 · Komentarze(3)
Od rana lało. Z przerwami na to, gdy padało. A potem lało.

No cóż, była okazja na kolejne odespanie. Tego nigdy za wiele :)

Na szczęście poniedziałek wolny, więc mogłem liczyć na jakąś przerwę w paskudztwie. Doczekałem się, jakoś koło południa.

Wyjazd na zachód, pod paskudny wciąż i bardzo silny wiatr, co w połączeniu z mżawką i jazdą Czarnuchem, również przez pola i kawałek lasu, skończyło się tragiczną średnią, niemal taką jak w górach.

Trasa: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Konarzewo - Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań.

Fotek mało, ale za to z jednej z ulubionych miejscówek, czyli z Lisówek.
Na ulubionym trakcie
Pomiędzy drzewami
Przez pola w LisówkachZe zwierzaków tylko kumpel, który znów mnie poznał :)
Kumpel do mnie leci
Dawno się nie widzieliśmy
Spode łba :)
Przynajmniej fałmaks mi dzisiaj wyszedł :)

Komentarze (3)

Średnia poniżej 24 km/h, starzejesz się xD
Zwierzaki naprawdę Cię lubią.

Marecki 10:47 wtorek, 7 października 2025

Dobrze wykorzystana luka pogodowa 👍👍👍👍👍

Roadrunner1984 00:27 wtorek, 7 października 2025

U mnie przerwa w opadach była tylko godzinna, a tak nieprzerwanie pada od rana...
Taki kumpel bardzo fajny ;)

Kolzwer205 20:00 poniedziałek, 6 października 2025
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa dykow

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]