Wczoraj jesień, dzisiaj już prawie zima. Co prawda taka lekka, z początku marca, ale zawsze :)
Osiem stopni i zimny, północny wiatr - no musiałem odkopać cieplejsze ciuchy i olać średnią.
Trasa znów kombinowana, ale dzisiaj odwrotnie niż wczoraj: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Hetmańska - Wartostrada do Hlonda i z powrotem - Hetmańska - Droga Dębińska - dom.
Windows dzisiaj pod cirrocumulusami. Chyba :) Odnalazłem rzepakowy domek. Katedra widziana z Wartostrady: Wczorajsza czapla dzisiaj tylko z oddali... ...ale za to wpadły w kadr sarenki z Koninka. Coraz więcej domów, a mniej miejsca do życia mają :/ Dystans z dojazdem do pracy.
Komentarze (5)
Marecki - o tak, chmurki miały swój moment :) Ten widok z Wartostrady jest jednym z moich ulubionych, bo i sama Wartostrada jest spoko, byle Rowerowy Poznań, który się pod nią podpina, nie właził mi z tematem na Dębinę...
Lapec - ja tam nawet nie wiem, czym tamto od tamtego się różni, ale dzięki za podpowiedź :) Co do domku - pełna zgoda :)
Po niedzieli znowu będzie cieplej ;) Nowe osiedla, wycinanie lasów i później niektórzy się dziwią czemu dzikie zwierzęta zapuszczają się do miast, człowiek jest dla nich najbardziej inwazyjny.
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"