Pięknie mi dzisiaj się ustawiła pliszka żółta. Pasowała do rzepaku :) Trochę mniej ładnie biedronka. A kotek w oddali, nad rzeczką. W końcu kolory są na stałe :) Dystans z dojazdem do roboty.
Panowie, przebiję was. Gdy jadę (niestety autem) do pracy, to wstaję około 4,20 :P A fotki, to standardowe hasło -> bardzo ładne, niczym z filmów BBC o przyrodzie.
Rozpoznawanie ptaków to dla mnie kwestia praktyki (nienawidzę teorii) - przychodzi z czasem, tak samo jak nauczki na błędach, jak ich nie próbować sfocić :) Po czasie człowiek wie, jak zachować się wobec danego skrzydlatego i kiedy udawać, że się go nie widzi, żeby mieć szansę na jakiekolwiek ujęcie.
Może i humorystyczne, ale mój aktywny dzień zaczyna się właśnie koło siódmej, żeby ogarnąć siebie i psa, w tym czasie żona rusza do pracy, ja na przykład do piekarni i na inne zakupy, potem ponad dwie godziny roweru, po powrocie wyjście z psem do pobliskiego lasu (od trzech do pięciu kilosów spaceru), dotarcie do pracy, powrót z niej wieczorem, życie rodzinne, kolejne wyjście z psem, siedzenie wieczorem nad książką, konsolą lub kompem (typowa sowa ze mnie), kładzenie się grubo po północy... Sam oceń :)
Macie ( ty i kolega Marecki) ten dar do ptaków. Ja myślałem ,że taki kanarkowy ptak to trznadel. A do pracy lubię chodzić (a najbardziej jeździć rowerem) , choć wymaga to wstania o 4.45, więc te jejczenie ,że 7 to zbyt wcześnie w mojej ocenie jest trochę humorystyczne.
Jako ten, który praktycznie codziennie musi ostatnio chodzić do pracy zdecydowanie popieram petycję :) Na taki pakiet barw miło zerknąć ;) Jak dla mnie drugie ujęcie z pliszką najlepsze!
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"