Niedziela niestety też pracująca. No bywa od czasu do czasu.
Co zaś robi prezydent miasta w - tak się akurat składa - niedzielę handlową? Organizuje półmaraton i zamyka ulice w centrum :) Mi to akurat mało przeszkadzało, bo rowerem jechałem w inne rejony, ale jak widać planowanie miastem to nie jest mocna strona włodarzy. W końcu lepiej planować Wartostradę przez Dębinę niż myśleć o tym, czy jakaś sportowa impreza nie skomplikuje komuś życia...
Z pozytywów: słonecznie i nawet ciepło było, a wiatr z tych średnich, głównie przeszkadzał, ale nie robił tragedii.
Niestety rozpoczyna się sezon na rzepak. Już mało co widać, a będzie gorzej... Na szczęście nie wszędzie. Rowerówka z miejsca kultowego :) A na Dębinie integracja sójki z samicą dzięcioła dużego :) Dystans z dojazdem do pracy.
Komentarze (6)
Lapec - akurat szosowe ustawki to ja rozumiem, bo już widzę jak szoszoni pędzą po kostce grzecznie gęsiego w grupie :P Mimo wszystko szacun za cierpliwość. A co do zamykania czegokolwiek gdziekolwiek - to jakaś plaga..
Szczypiorizka - dzięki :) Fajnie, że u Ciebie przynajmniej coś było ogarnięte, tutaj chaos. Jakby sportu nie było można po prostu uprawiać, a nie w tym celu gdzieś specjalnie jechać, płacić za to i mieszać się w spoconym tłumie :)
To ostatnie zdjęcie z ptakami również bardzo ładne. Co do biegaczy, też tak raz miałam, zapomniałam, że jest półmaraton u mnie i niestety akurat samochodem na granie jechałam, ale na szczęście policja w dobrym miejscu stała i kierowała na inną drogę.
Zdecydowanie wolę jak zamykają centrum, a nie mi las na cały dzień bo ludzie muszą ... 3km przebiec xD. I nie przejmuj się - u nas (no obok) wybudowani Velo Soła, a wczoraj bym z pięćdziesięciu pseudo rowerzystów w rajtuzach przejechał, bo po co ścieżką, jak lepiej środkiem jezdni walczyć o średnią ;)). Dębinę też będą olewać :P
Dobrzę, że jeszcze coś widać na rzepakowym polu, ale najlepsze ujęcie to ptasia integracja ;) @Marecki Zimą powietrze tak nie faluje i foty są zawsze ostre ;)
Widać jak od temperatury falowało powietrze przy kadrze koziołka. To niestety jest przypadłość każdej dłuższego zooma, bez względu na jakość sprzętu. Podoba mi się fota sójki z dzięciołem. Mimo że sójka większa, to widziałem starcie że i dzięcioł potrafił ją przegonić (przy słonince).
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"