No i nie powiem, już się dzieje. Krótka wizyta, a tu głowienka, perkoz, masa gęgaw, łyski, śmieszki i łabędzie. Pisałem, że wiało? :) Trochę głupio tak co miesiąc zmieniać plandekę, ale ważne, że zdążyli :) Dystans z dojazdem do pracy.
Komentarze (4)
Też rzadko głowienki widuję, ale jak widać chyba ostatnio polubiły okolice Poznania :) Dzięki!
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"