Zimowy test Heksy
Oj, jak miło było zobaczyć cokolwiek prócz smogu (choć ten też był, ale słabszy niż wczoraj, więc logiczne, że alert dotarł dziś) i cieszyć się w końcu dobrym światłem do zdjęć.
Zastanawiałem się, czym wyruszyć, ale już poranne wyjście z psem przekonało mnie, żeby szosę odpuścić. Jedna gleba mi wystarczy póki co :) Bo było w okolicach zera, a na ulicach straszyły zdradliwe płaty lodu. Wybrałem więc Heksę, gdyż ta jeszcze okazji do zimowych testów nie miała, a szkoda mi jej póki co na bardziej syfiaste dni. Test uznaję za udany :)
Trasa znów zachodnia, taka jak wczoraj: Poznań - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Zawitałem do lasu w Trzcielinie. Przepiękny był :)
Atmosferę psuł jedynie dobiegający z daleka odgłos polowania... Cóż, pozdrowiłem. A dodatkowo wlazłem na ambonę i "zapomniałem" pozamykać okna. Ups :) Mam nadzieję, że jakiś morderca tam nie zamarznie, tego przecież byśmy nie chcieli, prawda? PRAWDA? :)
Aha, opis może wprowadzać w błąd. Nie sprzedam ani nie wynajmę, niedawno kupiłem :)

Tam z tyłu są sarenki, ale widoczne dopiero dzięki zoomowi.



Był też myszołów, który wymusił pierwszeństwo :)


No i jeszcze jeden słoneczny kadr. Niech tu zostanie, bo od jutra chmury i podobno zaczną się wichury :/

PS.Zaległości na BS mam nadzieję nadrobię jeszcze przed końcem roku :)








