Zaporowo

Wtorek, 24 grudnia 2024 · Komentarze(12)
Kategoria Góry
No lekko dzisiaj nie było. Ale nie żaden śnieg czy inne cholerstwa kojarzone z zimą przeszkadzały, tylko deszcz, a w sumie paskudna mżawka.

Wiało z północnego zachodu, była więc okazja, żeby sprawdzić jak wygląda sytuacja w Pilchowicach, a konkretnie w okolicach zapory, która częściowo uratowała (a częściowo niestety nie) tereny Doliny Bobru. Gdyby jej nie było, to nie byłoby Wlenia solidnie podtopionego, a zrównany z ziemią. Za każdym razem gdy tam jestem, wciąż mnie zachwyca ten ponadstuletni niemiecki wynalazek. Potem wróciłem do Jeleniej Góry i dokręciłem w tym paskudnym deszczu do pięciu dych jadąc przez Cieplice do Podgórzyna i z powrotem.

Trasa: Jelenia Góra - Jeżów Sudecki - Siedlęcin - Strzyżowiec - Pilchowice - Strzyżowiec - Siedlęcin - Jeżów Sudecki - Jelenia Góra - Cieplice - Podgórzyn - Cieplice - Jelenia Góra.

Zapora dzisiaj pełni honory zdjęciowego zapychacza wpisu. W kolorach żadnych :)
Zapora w Pilchowicach panoramicznie
Zapora od strony południowej
Rowerówka z zapory
Korona zapory w Pilchowicach
Zapora w detalach
Potęga pilchowickiej zapory
Zaporowe
Mglista perspektywa z zapory
Półwysep widziany z zapory
Szczyty drzew we mgle i mżawce
Inne typowe dla tych rejonów motywy:
Most, na którym trzeba być kulturalnym :), Pilchowice
Wiadukt kolejowy w Pilchowicach
No i zwierzaki. Dziko żyjąca na Bobrze piżmówka oraz zmoknięty myszołów.
Kaczka piżmowa dziko żyjąca na Bobrze
Zmarznięty myszołów na gałęzi
Ja tam już po wyschnięciu :)

Wesołego odpoczynku Wszystkim życzę! :)

Komentarze (12)

Tak, już jest czysto. Przynajmniej tak wygląda :)

Trollking 19:52 wtorek, 31 grudnia 2024

A przed zaporą już posprzątali ten popowodziowy syf, który unosił się na wodzie?

kamilzeswaja 19:25 wtorek, 31 grudnia 2024

Gdybym wiedział to też bym szukał choinki :)

Najładniej tam jest jak wyjdzie piękne słońce :)

Trollking 19:25 wtorek, 31 grudnia 2024

U mnie na szczęście w wigilię nie padało, bo miałem kilkukilometrowy spacer w poszukiwaniu choinki :))
Widoki tam ładne i przyjemne, gdy żywioł nie daje się we znaki :)

Kolzwer205 12:59 sobota, 28 grudnia 2024

Tak, to zło najgorsze i najbardziej zdradliwe. Brrr.

Trollking 23:51 piątek, 27 grudnia 2024

Od mżawki na rowerze gorsza jest tylko marznąca mżawka.

Kuba7033 21:20 piątek, 27 grudnia 2024

JPbike - tak porównując to faktycznie lepiej było cierpieć wtedy w górach :)

Marecki - o tak. Wesołych, lekko już po czasie :)

Huann - ten "domek" to centrala zapory, nie chciałbym tam pracować, szczególnie wtedy :) Dzięki, wzajemnie! :)

Trollking 19:49 piątek, 27 grudnia 2024

Oj, pamiętam wrześniowy widok z telewizji: ogrom wód wylewających się z zapory i ten domeczek z fotografii: wyglądał, jakby go miało lada chwila spławić co najmniej do Bolesławca ;)

Najlepszości i szerokości (nie tylko postkulinarnej;)!

huann 20:16 środa, 25 grudnia 2024

Zapora dała radę, podobnie jak te na Bystrzycy. Co kamień to kamień. Wesołych Tomku :)

Marecki 17:38 środa, 25 grudnia 2024

Tegoż dnia na Twoich polnych rewirach z Trzcielinem w roli głównej też panowała wiatro-mżawka, gorzej odczuwalna niż tam gdzie kręciłeś wśród przyzaporowych górek - lekko zazdroszczę :)

JPbike 09:33 środa, 25 grudnia 2024

To ja jednak wolę jak zapora trzyma to, co blisko ziemi :)

O tak, trzyma się toto i działa do dziś. Można? Można.

Trollking 23:33 wtorek, 24 grudnia 2024

To była powietrzna zapora wilgoci ;-)

Kiedyś to budowali, czy to budowle hydrotechniczne, czy infrastruktura transportowa... na wszystko miło popatrzeć.

meteor2017 19:46 wtorek, 24 grudnia 2024
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zyzyc

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]