Deszczowa kręcioła
Czyli padało.
Może nie mocno, ale kilkanaście minut po wyruszeniu i non stop, więc cieszyłem się, że nie pojechałem szosą. Tylko dzięki temu wykręciłem całość, choć lekko na raty: najpierw do Koziegłów, potem wróciłem na Dębiec, pokręciłem się po Dębinie i odkryłem nowe szlaki na Garaszewie, a resztę - już po przebraniu się - dobiłem jadąc do pracy.
Średnia nie istniała :)
Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Hetmańska - Wartostrada - Gdyńska - Koziegłowy - Gdyńska - Wartostrada - Hetmańska - Dolna Wilda - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Garaszewo - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - Dębiec - po ogarnięciu się Dolną Wildą co centrum.
Fotek kilka wpadło. Lekko zirytowana aurą czapla siwa z Cybiny...

...oraz zaskoczone, że ktoś się pojawił sarny z Garaszewa.



Do kolekcji żółwie :)

Kolejne kilometry wpadły. To się liczy. I oczywiście szacunek ludzi ulicy :)
PS. Ostatnio czasu miałem mniej niż mało, więc dopiero wklejam zaległy filmik z parowozem jadącym przez Dębiec. Około 1:10 warto mieć włączony dźwięk :)








